crop-U6u48nkVDW7SRo4_180x130-0.png

W państwie muszą istnieć skuteczne mechanizmy redukujące prawdopodobieństwo nadużycia kontroli operacyjnej - mówi poseł Krzysztof Brejza z sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

"Uprawnienia służb w zakresie stosowania podsłuchów nie są zbyt szerokie?

Moim zdaniem problemem nie jest to, czy uprawnienia są zbyt wąskie lub szerokie, ale czy są one nadużywane. Pamiętać należy, że nieodzowną cechą służb specjalnych każdego państwa jest ich tajny sposób funkcjonowania i wykonywanie zadań za pomocą niejawnych metod pracy operacyjnej. Bez tych niejawnych narzędzi pracy służby wywiadowcze i kontrwywiadowcze państwa nie istnieją. A bez skutecznie funkcjonujących służb specjalnych państwo pozostaje całkowicie bezbronne. Kontrola operacyjna jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi pracy służb.

Kto poza nimi może w majestacie prawa założyć podsłuch?

Poza pięcioma polskimi służbami specjalnymi uprawnieniami do stosowania podsłuchów dysponują: policja, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna oraz Wywiad Skarbowy. Od lat 90. ub. wieku kolejne służby i instytucje wyposażano w prawo podejmowania czynności operacyjnorozpoznawczych, czego efektem jest chaotyczne rozproszenie tych czynności w wielu ustawach. Od kilku lat podejmowane są działania w celu uporządkowania tego systemu.

I jak to idzie?

W 2011 r. pojawił się ważny dla ochrony praw obywatelskich rządowy projekt ustawy. Ograniczono wtedy przesłankę stosowania podsłuchów oraz wprowadzono obowiązek przekazania sądowi materiałów uzasadniających zastosowanie kontroli operacyjnej. Wreszcie trwają prace nad kompleksową ustawą o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. W państwie muszą istnieć skuteczne mechanizmy redukujące prawdopodobieństwo nadużycia kontroli operacyjnej, stąd cały czas podejmowane są prace legislacyjne nad dopięciem systemu kontroli nad służbami specjalnymi.

Ktoś w ogóle weryfikuje, co wyczyniają służby?

Służby w Polsce kontrolowane są przez wiele organów i instytucji. Istnieje kontrola wewnętrzna w ramach nadzoru systemu Rady Ministrów, działalność służb podlega kontroli sądów czy też Najwyższej Izby Kontroli. Jest wreszcie kontrola parlamentarna realizowana od 1995 r. przez sejmową komisję ds. służb specjalnych. Skuteczna kontrola nad służbami specjalnymi, jak wskazała Rada Europy w przyjętym w 1999 r. raporcie G. Frundy, jest ważna w przeciwdziałaniu naruszeniom praw i wolności obywatelskich.

Mam jednak wątpliwości, czy to wystarcza...

Brakuje ostatniego ogniwa, które uprawnione byłoby do wglądu do jądra pracy służb specjalnych, czyli do pracy operacyjnej. Dlatego pojawiła się rządowa inicjatywa ustawy tworzącej komisję kontroli służb specjalnych. Byłaby ona złożona z kilku ekspertów, osób z wieloletnim doświadczeniem w pracy w organach wymiaru sprawiedliwości, kontroli państwowej lub ochrony praw człowieka. Ważne, że osoby te nie mogły być związane z jakimkolwiek ugrupowaniem politycznym. Członkami komisji nie mogliby być też byli funkcjonariusze służb specjalnych. Komisja uprawniona byłaby do badania działalności służb pod kątem wykonywanych czynności operacyjno-rozpoznawczych, przetwarzanych danych osobowych czy też uzyskiwanych i przetwarzanych danych telekomunikacyjnych (członkowie komisji mieliby m.in. wgląd do wszelkich dokumentów i materiałów służb, wstęp do obiektów czy też możliwość wzywania i przesłuchiwania świadków). Co warte podkreślenia, projekt ustawy zakłada, że kontrola komisji nie miałaby żadnych podmiotowych ani przedmiotowych ograniczeń. Komisja przeprowadzałaby kontrolę na zlecenie m.in. sejmowej speckomisji (niemającej wglądu w materiały operacyjne służb), rzecznika praw obywatelskich czy też generalnego inspektora ochrony danych osobowych.

A co obywatele mieliby z tego?

Za pośrednictwem tych instytucji mogliby składać skargi na działalność służb. W tym zakresie rządowy projekt jest niezwykle ważny dla wzmocnienia i ochrony konstytucyjnych praw i wolności.

A co może sejmowa komisja ds. służb specjalnych? Często stawia się jej zarzut, że kontrola przez nią sprawowana jest iluzoryczna...

Sejmowa speckomisja realizuje kontrolę parlamentarną, kontrolę o charakterze politycznym, realizowaną przez polityków - posłów.

Dlaczego więc prace nad projektem powołania komisji kontroli służb specjalnych zwolniły?

Pojawiły się negatywne opinie na temat tego projektu, m.in. Krajowej Rady Sądownictwa. Zarzuciła projektowi niekonstytucyjność, w tym naruszenie zasady podziału władz. KRS stwierdziła także, że tworzony ma być organ, którego kompetencje krzyżowałyby się z kompetencjami istniejących już organów administracji. (...)"

Cała rozmowa: "Dziennik Gazeta Prawna", Nr 123(3764), str. C6 - C7


bg Image