crop-621igTJH60PzHJG_180x130-0.png

Pierwszy sprawdzian dla Poroszenki nastąpi już jesienią, kiedy odbędą się wybory do ukraińskiego parlamentu - pisze wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Robert Tyszkiewicz.

Przed Petro Poroszenką, nowym prezydentem Ukrainy, stoją bardzo poważne wyzwania. To od nich zależeć będzie przyszłość całego kraju i jego mieszkańców. Na początku najważniejsze będzie zakończenie wojny na wschodzie Ukrainy, czyli jak najszybsze zaprowadzenie porządku i bezpieczeństwa w tamtych rejonach oraz uruchomienie realnie działającej administracji ukraińskiej. To zadanie wymaga oczywiście podjęcia działań tak wojskowych, jak i policyjnych, a także rozpoczęcia bardzo trudnych rozmów z Rosją. Poroszenko zapowiedział, że już do końca tego tygodnia sytuacja na Wschodzie Ukrainy się uspokoi. Nie jestem aż takim optymistą – bo kluczem do opanowania nastrojów jest bowiem także skuteczny dialog społeczny z mieszkańcami tamtych terenów. A w tym wypadku wypracowanie dobrego rozwiązania może trochę potrwać.

Po drugie, tak samo istotne, Poroszenko musi jak najszybciej doprowadzić do rozpoczęcia przez Ukrainę radykalnych reform. Ich przeprowadzenie jest warunkiem skorzystania z międzynarodowej pomocy finansowej, bez której Ukraina nie będzie w stanie funkcjonować. To już widać, że głównym wyzwaniem będzie walka z korupcją, która niszczy ukraińskie państwo, powoduje jego rozkład.

Na szczęście Poroszenko jest tego świadomy. Teraz jeszcze musi wprowadzić skuteczne rozwiązania prawne, które znacząco ograniczą korupcyjną chorobę Ukrainy. Konieczna jest również reforma samorządowa, zwłaszcza jako pozytywna odpowiedź na przedstawiany przez niektóre środowiska postulat federalizacji Ukrainy. To usamorządowienie daje Ukrainie szanse na szybki rozwój, a nie federalizacja, która doprowadzi jedynie do dalszej dezintegracji państwa. Ukraina chce się w tej dziedzinie oprzeć na wzorach polskich, stąd wyjątkowo ważne będzie zaangażowanie się naszego państwa, zarówno na poziomie rządowym, jak i samorządowym. (...)

Cały tekst: instytutobywatelski.pl


bg Image