crop-eYf7MmV9QS1lpbJ_180x130-0.png

Komisje śledcze w Sejmie powinny powstawać wtedy, kiedy jakaś sprawa nie została przez państwo wyjaśniona, kiedy instytucje państwowe nie działają - mówi rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Zuzanna Dąbrowska: Naszym gościem jest rzeczniczka rządu minister Małgorzata Kidawa-Błońska. Dzień dobry.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Dzień dobry, witam państwa, witam panią.

Pani minister, Antoni Mężydło odpowiadając na pytanie Gazety Wyborczej w sprawie tego, dlaczego głosował tak, a nie inaczej w sprawie immunitetu Mariusza Kamińskiego, czyli był przeciw uchyleniu immunitetu, powiedział: „Ja głosowałem właściwie tak jak premier Donald Tusk, który nie przyszedł na te głosowania i tym samym dał sygnał określony, że właściwie można tak postąpić”.

Nie, nie, to jest bardzo pokrętne tłumaczenie. Wiedzieliśmy, że to głosowanie jest i nikomu z nas, nikomu w klubie nie przyszło do głowy, że będzie taki wynik głosowania i że niektórzy nasi koledzy czy koleżanki zagłosują w taki sposób. To było pewne głosowanie i nie była tu żadna większość zagrożona i zawsze jeżeli są głosowania, które budzą kontrowersje, bardzo pilnuje klub tego, żeby… sprawdzamy frekwencję, sprawdzamy większość. To głosowanie było pewne, nie budziło żadnych wątpliwości i dlatego było tak wielkim zaskoczeniem, że nagle koledzy podjęli taką, a nie inną decyzję, bo ja przypominam: my głosowaliśmy tylko to, że chcielibyśmy pozwolić prokuraturze wyjaśnić sprawy związane z działalnością Mariusza Kamińskiego. Prokuratura przygotowała odpowiednie wnioski i dopóki poseł nie złoży immunitetu, sprawa nie może być prowadzona dalej, nie może być wyjaśniana.

Zresztą nie będzie, bo prokuratura już powiedziała, że umarza sprawę.

Posłowie, Platforma zawsze stała na straży, że powinniśmy takie sprawy wyjaśniać i oczekiwaliśmy od posłów, żeby nawet sami w takiej sprawie składali immunitet właśnie po to, żeby sprawa była wyjaśniona do końca. Przecież rezygnacja z immunitetu nie przesądza o winie czy nie winie posła, tylko daje szansę do rozwiązania czy do przeprowadzenia śledztwa, czy do zamknięcia tej sprawy. To głosowanie mnie zaskoczyło, tym bardziej że nagle ciężar został przeniesiony nie ze sprawy działań w CBA czy przekraczania uprawnień, tylko nagle pojawiła się sprawa państwa Kwaśniewskich, która nie była przedmiotem tej sprawy, była przedmiotem badania prokuratury.

Ale należy to rozumieć jako linię obrony Mariusza Kamińskiego, jego ucieczkę do przodu.

No tak, oczywiście… No tak, ale dlatego jestem naprawdę zdumiona, że część moich kolegów i koleżanek, zresztą nie tylko posłów naszego klubu, ale także innych, że zachował się w taki, a nie inny sposób.

Co będzie teraz? Bo dziś po południu jest posiedzenie zarządu Platformy Obywatelskiej, zdarzają się głosy, które mówią o tym, że część odpowiedzialności ponosi szef klubu poseł Rafał Grupiński, dlatego że nie zwołał posiedzenia bezpośrednio przed głosowaniem tego samego dnia lub może nawet jeszcze w poniedziałek, dlatego że posłowie nie zapoznali się z zarzutami przygotowanymi przez prokuraturę, mogli to zrobić w kancelarii tajnej. Jednym słowem nie dopilnował i przez to okazało się, że właśnie głosowanie nie jest oczywiste, a bardzo problematyczne.

Znaczy to prawda, tutaj gdzieś ta czujność została uśpiona. Na pewno na zarządzie partii będzie rozmowa na ten temat, dlaczego tak się stało. Rzeczywiście klubu przed samym posiedzeniem tym posiedzeniem nie było, był pod koniec maja i ta sprawa nie budziła kontrowersji. Gdzieś ta czujność została uśpiona. Nie rozumiem, dlaczego i naprawdę chciałabym poznać, dlaczego moim koledzy i koleżanki zagłosowali w taki, a nie inny sposób, bo nie zgłaszali wątpliwości wcześniej, bo nawet jak są głosowani, które budzą wątpliwości, to jednak posłowie zgłaszają uwagi, rozmawiają o dyscyplinie czy mówią o problemach, że chcą podjąć taką decyzję czy inną. Tutaj takiego sygnału z tego, co wiem, nie było.

Ale czy w związku z tym powinny się zmienić władze klubu, a przynajmniej przewodniczący?

Znaczy to jest na pewno dyskusja, która się odbędzie dzisiaj na zarządzie partii. Trzeba to ocenić, na ile tutaj było zaniechania władz klubu, na ile posłowie nie… jakby zostali… nie wiedzieli, nad czym głosują, ale do tego już się nie przekona. Jeżeli poseł idzie na salę głosowań i nie zapoznał się z materiałami, no, tutaj władze klubu niewiele mogą zrobić.

Nie tylko poseł, ale także wiceminister sprawiedliwości można powiedzieć, że…

Znaczy naprawdę…

…Jerzy Kozdroń głosował przeciwko swojemu szefowi, jednak przeciwko partii.

Dlatego ja mogę powiedzieć tylko to, że ja jestem zaskoczona tym głosowaniem, zaskoczona nawet tłumaczeniami wielu moich kolegów i ja tego po prostu nie rozumiem.

A czy Urszula Augustyn byłaby dobrą kandydaturą na szefową klubu?

Znaczy Ula Augustyn jest szefową klubu, działa w klubie od początku tej kadencji i rzeczywiście ona jest bardzo dobra, bardzo dobrze zorganizowana i cały czas pracuje na to, żeby ten klub dobrze działał. Poza tym praca klubu to nie jest tylko przewodniczący klubu, to jest cały zespół, bo jak wiemy, jedna osoba nie jest w stanie całkowicie zarządzać tak dużym klubem, gdzie jest bardzo dużo spraw. Poza tym praca w klubie to jest taka codzienna, żmudna praca nie tylko tak czysto polityczna, ale taka organizacyjna i papierkowa. Poczekajmy, co będzie dziś na zarządzie.

Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o powołanie komisji śledczej ds. majątku byłego prezydenta i prezydentowej Kwaśniewskich, a SLD chciałoby powołać komisję śledczą ds. wyjaśnienia tego, jak pracowało CBA za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Czy Platforma poprze któryś z tych wniosków?

Powiem tak: te pomysły na te komisje to jest reakcja na to, co się stało na sali sejmowej, że nie uchylono tego immunitetu. I oba kluby chcą zrobić ten następny krok. Komisje śledcze w Sejmie powinny powstawać wtedy, kiedy jakaś sprawa nie została przez państwo wyjaśniona, kiedy instytucje państwowe nie działają. I wydaje mi się, że robienie komisji śledczych po to tylko, żeby to było działanie polityczne, a nie wyjaśnianie sprawy, nie ma sensu. Tutaj na pewno będę musiała… trzeba by poznać, jaki ma być obszar badania tych komisji, bo tutaj za wcześnie przesądzać.

No ale prokuratura w sprawie Mariusza Kamińskiego nie działała nie dlatego, że nie chciała, tylko po prostu już teraz nie może, ponieważ…

Znaczy to chyba nie jest do końca tak, bo są sytuacje, kiedy prokuratura zatrzymuje śledztwo do czasu końca kadencji i wtedy dalej… Takie przypadki przecież były.

Czyli…

Nie sądzę, że odebranie immunitetu zamyka pole działania prokuratury, bo (…)

Sprawa nie powinna zostać umorzona?

Nie, moim zdaniem powinna zostać wyjaśniona do końca przez prokuraturę. Tak się zdarzyło, jak się zdarzyło, ale przecież kończy się kadencja i każdy poseł wtedy zostaje… kończy mu się immunitet.

Sojusz Lewicy Demokratycznej zdecydował, właściwie przewodniczący Leszek Miller, o ukaraniu posłów, którzy głosowali inaczej niż cały klub, to była szóstka posłów, karą nagany. A jak będzie w Platformie?

Dzisiaj jest zarząd. Ja nie jestem członkiem zarządu, nie chciałabym tutaj przesądzać, jakie decyzje zostaną podjęte, ale na pewno najpierw trzeba zrozumieć, dlaczego tak się stało, a potem wyciągać konsekwencje wobec posłów. Najpierw zrozumieć, dlaczego zachowali się w taki, a nie inny sposób.

Odejdźmy więc na chwilę od spraw parlamentarnych i immunitetowych. Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz postuluje, żeby nie lekarz konkretny, ale administracja placówki medycznej, szpitala, mieli obowiązek prawny informowania pacjenta, gdzie może uzyskać świadczenie, którego z powodu klauzuli sumienia odmawia dany konkretny lekarz. Czy to jest dobry pomysł, żeby ten ciężar informacji przejęła na siebie administracja?

Znaczy boję się, żeby z kolei potem nie było tak, że administracja tego także nie robi. Mamy dobre prawo, lekarz ma gwarancję ochrony własnego sumienia, może nie podejmować pewnych działań, ale nie może… moim zdaniem nie może nie informować pacjenta o skutkach jego stanu zdrowia i o tym, co może się wydarzyć, i jednak powinien kierować, mówić: ja tym się nie zajmuję, proszę udać się tutaj i tutaj, może pani czy pan uzyskać inne informacje. Ja bardzo szanuję, że ludzie chcą działać zgodnie z własnym sumieniem, ale ich sumienie nie może ograniczać wolności innych ludzi. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image