crop-s8IN5Zy50t1k3m4_180x130-0.png

Deklaracja prezydenta Komorowskiego, że zwiększymy wydatki na obronność do 2 proc. PKB, jest dobrą odpowiedzią na ten apel USA. Pozytywnie też oceniam deklarację Obamy, że trzeba doprecyzować art. 5, iż NATO bierze odpowiedzialność za terytorium wszystkich państw członków NATO - powiedział Jacek Saryusz-Wolski.

"Prezydent Obama zapowiedział, że będzie prosił Kongres o zatwierdzenie wydatków na wsparcie sojuszników Stanów Zjednoczonych. To dobry sygnał, bo niedawno Amerykanie chcieli się wręcz wycofywać z Europy. Nie jest jednak jasne, czy Kongres USA zaaprobuje te plany.

Obama mówił też o wsparciu zdolności obronnych Gruzji, Mołdawii i Ukrainy. To też cieszy, ale nie wiemy, co to ma w praktyce oznaczać. Po czynach ich poznacie. Gdyby miało to przybrać formy obiecujące, to byłoby to wzmocnienie przesłania USA pod adresem Europy: my się staramy, robimy, co możemy, więc i wy tu w Europie musicie bardziej się postarać, by zadbać o spokój na kontynencie i pomóc Ukrainie.

Deklaracja prezydenta Komorowskiego, że zwiększymy wydatki na obronność do 2 proc. PKB, jest dobrą odpowiedzią na ten apel USA. Pozytywnie też oceniam deklarację Obamy, że trzeba doprecyzować art. 5, iż NATO bierze odpowiedzialność za terytorium wszystkich państw członków NATO. (...)"

Źródło: wyborcza.pl
Foto: PAP


bg Image