crop-V298QOZpvuuODuj_180x130-0.png

Zależy nam na przestrzeganiu prawa, a poglądy lekarzy są ich prywatną sprawą. Gdyby nie przepisywali odpowiednich leków lub nie prowadzili odpowiednio pacjentów, to wówczas będziemy wkraczać - mówi wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

- Temat wraca jak bumerang. Jedynym z elementów hospitalizacji jest posiłek, który szpital musi zapewnić w ramach środków z NFZ - powiedział gość "Salonu politycznego Trójki" . O sprawie napisał jeden z tabloidów. Według wiceministra jest to wydumany problem. - Nie wyobrażam sobie, żeby pacjent był hospitalizowany bez łóżka i jedzenia. Nie ma takich przypadków. W kontrakcie między NFZ a szpitalem to jest jasno określone - powiedział.

Wiceminister odniósł się również do nowej dyrektywy transgranicznej. Przepisy mają ułatwić chorym dostęp do świadczeń medycznych na terenie całej Unii Europejskiej. - Myślę, że do końca wakacji sejmowych będzie ona uchwalona - powiedział. Przyznał, że wdrożenie dyrektywy będzie wiązało się z powstaniem nowych 70 etatów w ministerstwie. W każdym z regionów muszą być punkty kontaktowe dla pacjentów z zagranicy, ma być to pewna obsługa naszych szpitali i przychodni - zapowiedział Sławomir Neumann.

Polityk zaznaczył, że jeżeli w naszym kraju wejdzie w życie dyrektywa transgraniczna, to Polacy będą mogli jechać do Czech czy Niemiec niezależnie do tamtych przepisów. - To jest proste rozliczenie. Polski szpital wystawia rachunek pacjentowi i tego pacjenta z zagranicy nie interesuje polski system prawny - dodał. Według rządu, koszt wdrożenia dyrektywy transgranicznej w pierwszym pełnym roku jej obowiązywania ma wynieść 370 milionów złotych.

Sławomir Neumann skomentował również podpisanie deklaracji wiary przez lekarzy. - Zależy nam na przestrzeganiu prawa, a poglądy lekarzy są ich prywatną sprawą. Gdyby nie przepisywali odpowiednich leków lub nie prowadzili odpowiednio pacjentów, to wówczas będziemy wkraczać, ale na dzisiaj nie ma takich obaw - podkreślił.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image