crop-BezX9XDU8r01xqv_180x130-0.png

Nigdy nie będę podważał pozycji Platformy Obywatelskiej czy jej atakował, bo to jest partia, którą stworzyłem - mówi przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna.

Konrad Piasecki: Grzegorz Schetyna, Platforma Obywatelska, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Mówię: "Platforma Obywatelska", ale to już chyba koniec, co?

Dlaczego? Platforma wygrywa wybory, siódme z rzędu.

No tak, tak, ale Grzegorz Schetyna przegrywa Platformę.

Zobaczymy.

Wzruszenie ramion słabo się sprzedaje w radiu.

W radiu tak.

Przecieki z posiedzenia władz jasno wskazują, że pana głowa właściwie już toczy się po schodach kancelarii premiera. Polityczna głowa oczywiście.

Zobaczymy, na razie jesteśmy przed następnymi wyborami - samorządowymi.

Pytanie, czy "jesteśmy" czy już jest tylko Platforma, a Grzegorz Schetyna jest osobno?

Jestem patriotą Platformy i jej twórcą i tutaj się nic nie zmieniło. Zobaczymy.

Tusk mówi: "Schetyna systematycznie działa na rzecz osłabienia wyniku Platformy".

To są przecieki z zarządu.

Nieprawdziwe?

Nie wiem, nie byłem na zarządzie.

No ale dzwonił pan do kolegów, pytał: "Co ten Tusk o mnie mówi?".

Rozmawiałem z nimi. To jest kwestia rozpisania planu na następne miesiące, na następną kampanię wyborczą.

O planie jeszcze będziemy mówić, na razie mówmy o Schetynie w Platformie. "Schetyna działa na rzecz osłabienia wyniku, świadoma gra, nie pozwolę na to".

To też przecieki, nie ma żadnego oficjalnego komunikatu ani nie ma takich ustaleń czy takiej informacji. Ja jej nie znam.

Panie przewodniczący, wie pan, jak to się skończy.

Panie redaktorze, nie wiem, jak to się skończy.

Jeśli Tusk oskarża pana o to, że przez pana Platforma dostała mniej o 1 czy 1,5 procent głosów, to może znaczyć tylko jedno: przed następnymi wyborami nie może już być takiego scenariusza.

Proszę nie być zakładnikiem złych języków. Poczekajmy na rozmowę, będę rozmawiał na pewno z przewodniczącym i wtedy będziemy mogli ocenić i sytuację w Platformie, i nasze relacje.

Ale Tusk nie za takie rzeczy wyrzucał z partii. Dlaczego miałby pana nie wyrzucić?

Ale za jakie rzeczy?

Twierdzi, że pan jest nielojalny. Twierdzi, że pan gra na osłabienie Platformy. Twierdzi, że im gorzej dla Platformy, tym lepiej dla Schetyny.

Pan ciągle powołuje się na przecieki. Nie ma oficjalnych informacji, więc poczekajmy. Ja jestem zwolennikiem i zawsze to mówię, przede wszystkim co jest kluczem do sukcesu Platformy, to jest mobilizacja struktur, a przez struktury w kampanii elektoratu. Zawsze tak było.

Ale czuje się pan bezpiecznie dzisiaj w Platformie?

Tak, nie widzę tutaj możliwości jakichś złych scenariuszy.

Czyli nie widzi pan możliwości wyrzucenia Schetyny z Platformy?

Ale z jakiego powodu?

Z powodu nielojalności.

To znaczy w czym byłem nielojalny, proszę powiedzieć?

Zdaniem premiera i nie tylko premiera, bo zdaniem i Pawła Grasia, i Tadeusza Zwiefki, Michała Kamińskiego pan był nielojalny, osłabiał pan Platformę przed wyborami.

Michał Kamiński jeszcze nie jest członkiem Platformy Obywatelskiej...

Z naciskiem na jeszcze, bo lada dzień pewnie będzie.

...i trudno, żeby mnie uczył patriotyzmu do Platformy i relacji z Platformą.

Ale Paweł Graś jest sekretarzem generalnym.

Jest...

Mówi: "Schetyna nie pomógł w kampanii".

Pomagałem w kampanii regionalnej, kandydatom regionalnym. Uważam i będę uważał, że taką partię jak Platforma Obywatelska trzeba mobilizować i pracować nad jej aktywnością dużo, dużo przed kampanią.

Czyli pan ma nadzieję, że to się wszystko rozejdzie po kościach?

Będziemy mieli plany na kampanię samorządową zupełnie nowe, inne. Będziemy musieli wyciągnąć wnioski z wyników wyborów tej ostatniej niedzieli.

I pan liczy, że będzie w tych planach wpisany jako kandydat na prezydenta Wrocławia?

Nie wiem... (śmiech)

Ten śmiech nie był szczery.

Śmieję się szczerze zawsze, natomiast jakie będą scenariusze samorządowe odnośnie udziału aktywności Platformy, także polityki personalnej w dużych miastach czy wielkich miastach, to jest decyzja zarządu partii. Ale wszystkie scenariusze oczywiście są tutaj możliwe.

Włącznie z tą prezydenturą Wrocławia?

Ja uważam, że to będzie wielkie wyzwanie dla Platformy, wielkie miasta i elektorat, który tam jest, bo te sygnały i te informacje, liczby z tej ostatniej kampanii zastanawiają. Zmuszają do zastanowienia, a bez sukcesu w wyborach samorządowych nie będzie sukcesu w wyborach parlamentarnych.

A pan uważa, że było to ostatnie zwycięstwo Platformy?

Ja myślę, że tego potencjału jest ciągle bardzo, bardzo sporo.

Ale przy tym tracicie wyborców z wyborów na wybory.

Ale proszę zobaczyć, że jednak sporo elektoratu Platformy nie pojawiło się przy urnach. Ja myślę, że to...

Bo są zniechęceni, są rozczarowani, a nie chcą jeszcze głosować na PiS. A to też jeszcze może się zmienić.

Tak, ale to jest kwestia mobilizacji. Ja zawsze o tym mówiłem i w tej wypowiedzi przywoływanej przez pana także, że to właśnie jest kwestia dotarcia do tych ludzi, o których wiemy, że nie będą głosować na PiS, do tych ludzi, którzy głosują na Platformę, ale mogą zostać w domu. (...)

Cała rozmowa: rmf24.pl


bg Image