crop-j06HD6xe531L055_180x130-0.png

- Ukraińskie władze dały separatystom dużo czasu, by zakończyć konflikt pokojowo, bez rozlewu krwi, było wiele apeli - mówił w ”Salonie politycznym Trójki” Sekretarz Generalny Platformy Obywatelskiej Paweł Graś.

Sekretarz Generalny Platformy Obywatelskiej mówił w Trójce, że po wyborach Ukraińcy postanowili zadbać o swoje państwo i użyć siły; widocznie stwierdzono, że nie było innego wyjścia. Według różnych danych, podanych we wtorek, w operacji antyterrorystycznej zginęło od kilkudziesięciu do nawet 200 osób po stronie prorosyjskich bojówek. Według ukraińskich władz operacja ma trwać do "likwidacji ostatniego bojownika”. Paweł Graś podkreślił, że ofiary ludzkie nigdy nie są czymś dobrym. - Uważaliśmy, że trzeba wykorzystać wszystkie metody, widocznie nie było wyjścia - powiedział.

Polityk, mówiąc w ”Salonie politycznym Trójki” o niepotwierdzonym jeszcze wówczas uprowadzeniu polskiego księdza przez separatystów w Doniecku, zaznaczył że MSZ ma przygotowane procedury postępowania w takich przypadkach. Porwanie polskiego księdza potwierdził potem rano biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej.

Pytany o nastroje w PO po zwycięstwie nad PiS w eurowyborach, sekretarz partii powiedział, że do euforii jest daleko. - Nie będę jednak udawał, że się szczególnie smucimy - powiedział. Paweł Graś skrytykował też słowa Grzegorza Schetyny, który stwierdził, że w PO ”nie było głodu zwycięstwa”. Według Sekretarza Generalnego ludzie w regionach intensywnie pracowali i te słowa im się bardzo nie spodobały. Paweł Graś komentował, że kampania zostanie podsumowana w Platformie. - Widzę, że Grzegorz Schetyna jest aktywny medialnie po wyborach. Szkoda, że tak nie było w kampanii. Jedyny akcent, jaki pamiętamy, to krytyka Platformy. Dwa tygodnie przed wyborami to nie jest dobry sygnał - powiedział rozmówca Beaty Michniewicz.

Mandatu nie dostał Michał Kamiński, który był numerem jeden partii PO na Lubelszczyźnie. Paweł Graś stwierdził jednak, że Kamiński ciężko pracował i udało mu się stopniowo zbudować poparcie struktur PO. Gość Trójki zaznaczył, że z Kamińskim umówiono się na dłuższą współpracę i myśli, że ona będzie kontynuowana, a w jaki sposób, czy przy kolejnych wyborach, to jeszcze się rozstrzygnie. - Przygoda Michała Kamińskiego z PO nie była jednorazowa, związał się z nami na dłużej - zapewnił Paweł Graś. Sekretarz Generalny powiedział, że z badań prowadzonych przed wyborami wynikało, że mandatu na Lubelszczyźnie nie będzie. (...)

Źródło: polskieradio.pl


bg Image