crop-LJh7Looaj2eZXH9_180x130-0.png

Jestem przekonany, że wygramy i że jednak Polacy nie powierzą naszego losu europejskiego w ręce PiS-u - mówił Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Rafał Grupiński w programie "Kontrwywiad" RMF FM.

Konrad Piasecki: Jakoś na ostatniej prostej straciliście impet, panie przewodniczący.

Rafał Grupiński: Nie uważam, żebyśmy tracili impet. Jesteśmy w tej chwili w trakcie kampanii bardzo aktywni. Przede wszystkim spotykamy się z ludźmi...

Tylko że ta kampania tak zabuksowała w miejscu na ostatniej prostej, przyzna pan. Zabrakło pomysłów.

Widzę, że media generalnie narzekają na to, że ta kampania jest letnia, że nie jest barwna...

...nie, ja nie narzekam...

...że poza wybrykami Korwina w zasadzie niewiele się dzieje.

Ja nie narzekam. Ja mam tylko takie wrażenie jak patrzę na Platformę, że liczyliście, że paliwo ukraińskie pozwoli dojechać do 25 maja, a kiedy paliwo ukraińskie się skończyło, to Platforma straciła pomysł na to, jak tę kampanię rozgrywać.

Myśmy w ogóle w ten sposób o tym nie myśleli. Oczywiście hasłem naszej kampanii jest bezpieczeństwo Polski, trzeba o tym pamiętać, że tu kontekst ukraiński jest ważny, natomiast nie na tym opiera się kampania. Kampania opiera się na naszych ludziach, takich jak Jerzy Buzek czy Jacek Saryusz-Wolski, którzy są tymi europosłami, tymi kandydatami, którzy najlepiej Polskę będą reprezentować w Brukseli. To jest najważniejsze.

To o ludziach jeszcze za chwilę. "Brak ducha, brak siły. Platforma jest syta i bez woli walki, senna" - tak mówi Grzegorz Schetyna. Pan też to widzi?

Przede wszystkim trzeba cały czas stymulować naszych ludzi do tego, żeby działali energicznie, żeby byli aktywniejsi.

Bo jest źle?

Nie, bo każda kampania wymaga większej mobilizacji, większej aktywności. My w Wielkopolsce np. zrobiliśmy taką akcję 150 tysięcy wizyt u Wielkopolan w domach z ankietami w sprawach najbardziej potrzebnych dla nich...

...biedni Wielkopolanie...

...w ramach nadchodzącej perspektywy finansowej.

Po domach chodziliście, tak?

Odwiedzaliśmy, tak. W 30 powiatach.

I co Wielkopolanie? Psami nie szczuli Platformy?

Panie redaktorze, jestem zaskoczony. Otrzymaliśmy 30 tysięcy wypełnionych ankiet, gdzie nie trzeba było zaznaczyć a, b, c, tylko trzeba było napisać po prostu wszystkie rzeczy od siebie. Rzeczywiście 30 tysięcy ankiet zwrotu pokazuje jaką skalę kampanii prowadzimy w terenie, więc ona jest żywa. Nie jest senna.

Dobre rzeczy pisali o Platformie?

My pytaliśmy o rzeczy, które są największą bolączką dla ludzi w terenie i czego najbardziej potrzebują, jeśli chodzi o inwestycje.

A co z tym duchem, siłą i wolą walki?

Mamy wolę walki. Jesteśmy zdeterminowani na ostatniej prostej i jestem przekonany, że wygramy te wybory.

Grzegorz Schetyna dobrze robi, że mówi takie rzeczy?

Musi stymulować ludzi. Każdy z nas do tego podchodzi nieco inaczej. Ja uważam, że po tym, co się działo na Dolnym Śląsku Grzegorz Schetyna ten sygnał wysyłał zapewne do swoich struktur.

A nie myśli pan, że Schetyna zapłaci za to boleśnie?

Nie, nie sądzę.

Że wyrzucą go w końcu z partii?

Moim zdaniem w tym wywiadzie było tyle rzeczy pozytywnych, na które zresztą zwrócił uwagę pan premier - chociażby pochwała inicjatywy, jeśli chodzi o unię energetyczna premiera czy w ogóle całą akcję dyplomatyczną premiera. Więc wydaje mi się, że skupiono się na jednym zdaniu o sytości, a nie zwrócono uwagi na to, co Grzegorz Schetyna mówił tam bardzo pozytywnego.

Pan mówi: "Liczę, że wygramy".  W sondażach jest tak remisowo - chociaż często na korzyść PiS-u. A co będzie, jak PiS was pokona? Bardzo zapłaczecie?

Byłoby to oczywiście przykre doświadczenie, gdybyśmy mieli przegrać nawet o włos. Natomiast ja jestem przekonany, że wygramy i że jednak Polacy nie powierzą naszego losu europejskiego w ręce PiS-u, bo nie byłoby to dobre - mówiąc delikatnie.

Ciężko powiedzieć, że zwycięstwo w tych wyborach toruje jakąkolwiek ścieżkę czy jakikolwiek los dla Polski. Czy będzie ciut silniejsza Platforma w EPP czy ciut silniejszy PiS - w jakiejkolwiek innej frakcji - nie ma to wielkiego znaczenia dla Polski i Polaków.

Ja staram się zawsze doceniać to, co dla swoich potrzeb nazywam "psychologią wyborczą" i uważam, że ważne jest, żeby wygrać, bo bardzo wiele zmienia się czasami od takiego prostego klimatu psychologicznego.

Czy jak się przegra, to będzie taki duszny klimat w Platformie?

Trudno jest z powrotem wychodzić na prowadzenie, ale jestem przekonany, że wygramy. Nie narzekam.

A gdyby? Bo jednak te sondaże są, jakie są. Raczej byłaby to wina sztabu czy systemu władzy w Platformie czy polityki lidera Platformy?

Nie zakładam przegranej, więc nie będę spekulował na temat tego, kto odpowiadałby za przegraną, której nie przewiduję.

Strzelacie ślepymi nabojami w tej kampanii - ta historia pożyczki premiera i podchwycenie jej przez Platformę - ta sprawa wyszła w mediach. Przyzna pan - niepotrzebna.

Moim zdaniem PiS ma generalnie problem z pożyczkami - pozwoli pan, że przypomnę pożyczki Hofmana. Niedawno jeszcze przelane na konta poselskie...

A kongres Liberalno-Demokratyczny też miał problem z pożyczkami -  niemieckimi i zdaje się, że niezwróconymi.

Żadnych pożyczek nie było.

Paweł Piskorski pisze zupełnie coś innego.

Nie. Paweł Piskorski nie pisze....

Temat pożyczek jest w ogóle bolesny dla polskiej polityki.

Panie redaktorze, żeby była prawda - Paweł Piskorski tylko mówi o tym, że uważa, iż nie mogło być inaczej, niż, że były jakieś pieniądze. A wprost podbił to, jako temat, że były. Więc bądźmy tu sprawiedliwi.(...)

Cała rozmowa: rmf24.pl


bg Image