crop-ULSSPlMq1m74rEF_180x130-0.png

Nie byłam w Unii Polityki Realnej dla Janusza Korwina-Mikke, którego zawsze krytykowałam i nie ma żadnej mojej wypowiedzi, która by go chwaliła. Natomiast byłam dla grupy kolegów, którzy wyznawali podobne poglądy na przykład na gospodarkę - powiedziała Julia Pitera w rozmowie z Moniką Olejnik.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Julia Pitera Platforma Obywatelska, kandydatka do europarlamentu, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Julia Pitera: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Pani poseł czy ma pani inteligentniejszego męża od siebie?

Julia Pitera: Czy ja mam inteligentniejszego męża od siebie?

Monika Olejnik: Tak.

Julia Pitera: Ja nie ukrywam, że on ma bardzo szerokie spektrum zainteresowań i bardzo często pytam go o różne rzeczy, bo on świetnie zna historię.

Monika Olejnik: Pytam dlatego, że Janusz Korwin-Mikke, a kiedyś pani była nim zauroczona, bo należała pani do Kongresu...

Julia Pitera: Zauroczona...

Monika Olejnik: No była pani w Kongresie.

Julia Pitera: Byłam członkiem Unii Polityki Realnej.

Monika Olejnik: No właśnie, przepraszam Unii Polityki Realnej, a Janusz Korwin-Mikke właśnie mówi, że każda kobieta chciałaby mieć mężczyznę inteligentniejszego od siebie i uważa, że kobiety to właściwie są ćwierćmózgi.

Julia Pitera: No dlatego m.in. nie byłam w Unii Polityki Realnej dla Janusza Korwina-Mikke, którego zawsze krytykowałam i nie ma żadnej mojej wypowiedzi, która by go chwaliła, natomiast byłam dla grupy kolegów, którzy wyznawali podobne poglądy na przykład na gospodarkę i ja te poglądy podzielałam i świetnieśmy się czuli w swoim środowisku. Natomiast na złość Korwinowi byłam członkiem rady głównej, wybranym przez większość męską na sali. Natomiast oczywiście te głupoty są zupełnie nieprawdopodobne. Niestety one w swojej takiej topornej prostocie bardzo łatwo trafiają do młodych ludzi, którzy no lubią pomysły nietuzinkowe i takie...

Monika Olejnik: A na czym polega czar Janusza Korwina-Mikke, który mówi o tym, że rząd ukraiński to są agenci niemieccy, mówi o tym, że prezydentem Ukrainy jest Janukowycz.

Julia Pitera: To jest na prostych prawdach. Pani redaktor, jeżeli Janusz Korwin-Mikke mówi pozabierać wszystko i nie płaćmy ubezpieczeń społecznych, to nikt z nas, świadomych polityków nie zadaje pytania - młody człowieku, a co będzie jeżeli się okaże, że jesteś ciężko chory i twoje leczenie to jest koszt stu, stu pięćdziesięciu tysięcy złotych i będziesz musiał się leczyć, czy będzie cię stać na to żeby zapłacić? Jak on powie, no jak nie będę miał pracy, prawda, to pomoc społeczna... nie, nie, bo wy chcecie też zlikwidować pomoc społeczną w związku z tym nie będzie dokąd się udać, a więc chorując na ciężką chorobę po prostu zejdziesz z tego świata i nikt nie kiwnie palcem. Jeżeli na przykład oni nie rozumieją czym jest własność intelektualna, bo ja się z czymś takim spotkałam, to chciałam takiemu młodemu człowiekowi powiedzieć, że być może za dwadzieścia lat on wymyśli jakiś patent, jakiś grafen, albo jakąś inną fantastyczną rzecz, która jest wysokowartościowa i w takim razie niech każdy, kto chce niech sobie ten patent bierze, względnie czyta jakąś książkę, którą napisałeś, a ty pisz książki i umieraj z głodu. Po prostu są to proste prawdy, które niestety politycy wyśmiewając Korwina w taki sposób ogólny nie tłumaczą tych poszczególnych głupot w sposób racjonalny, odnosząc do ludzi, którzy je bezmyślnie powtarzają. Ja mam pytanie do Janusza Korwina-Mikke z czego on żyje? To jest jeden z takich tematów, który nas bardzo intrygował, jak myśmy byli w Unii Polityki Realnej, ponieważ całe legendy chodziły na ten temat, skąd jego stać na utrzymanie tego dużego domu, tam gdzie mieszka pod Warszawą, skąd go stać na utrzymanie licznej rodziny, zadawaliśmy bardzo często to pytanie.

Monika Olejnik: I co odpowiadał.

Julia Pitera: Nie, były zawsze tylko spekulacje, więc może czas żeby... nigdy nie wypełniał oświadczenia majątkowego, żeby może odpowiedział na pytanie co było źródłem jego utrzymania, skoro twierdzi, że każdy powinien, że tak powiem radzić sobie w życiu sam.

Monika Olejnik: Dla mnie najbardziej wstrząsające to co powiedział Janusz Korwin-Mikke to jest z 2008 roku - „Któregoś dnia, lekko sobie podpiwszy szedł sobie z kolegami wpadł na policję, wykrzykiwał na baranach, na baranach antyrządowe hasła - chyba na baranów - policjanci go wzięli przyłożyli mu parę razy, a Przemyk chudzina, niestety nie przeżył”, to jest o Grzegorzu Przemyku i żałował pan Janusz Korwin-Mikke, że błąd policji polegał na tym, że powinni przyłożyć mu tak żeby krzywdy nie zrobić.

Julia Pitera: Pani redaktor ja pamiętam więcej tego typu rzeczy, bo przypominam wypowiedzi o niepełnosprawnych osobach, dotkniętych niepełnosprawnością, że to również nie był problem nie do rozwiązania dla Korwina-Mikke i ja takich rzeczy bym mogła powiedzieć znacznie więcej. Rzecz polega na tym, że wypowiada...

Monika Olejnik: Ale pani była ukąszona Korwinem i być może jest kolejne pokolenie ukąszone Krowinem.

Julia Pitera: Nie, nie, myślą gospodarczą, ponieważ rzeczywiście wtedy było tak, że większość partii wyznawała no takie, tą trzecią drogę i socjalistyczne rozwiązania. Ja zawsze byłam za gospodarką wolnorynkową i to było jedyne środowisko, które wtedy rzeczywiście... ale przypominam pani, mnóstwo moich kolegów było i w tym samym okresie, co ja odeszło, dlatego że powiedziałabym poziom, no już nie chcę tego nazywać, szefa partii przekraczał wszelkie granice, nikt z nas nie zamierzał się za to wstydzić.

Monika Olejnik: PiS nie ma zaufania do tego, jak będą wyglądały wybory do europarlamentu dlatego też będą mieli mężów zaufania, którzy będą sprawdzali czy wszystko jest w porządku, czy politycy nie oszukują.

Julia Pitera: W ordynacji wyborczej do dziś dnia w kodeksie wyborczym od zawsze są mężowie zaufania i każda partia polityczna, do każdej komisji, może wprowadzić swojego męża zaufania, więc ja rozumiem, że wzorem Związku Sowieckiego do każdego męża zaufania swojego PiS będzie dawało kolejnego, który go będzie nadzorował. Ten łańcuszek my znamy z okresu PRL, ja proponuję żeby po prostu Prawo i Sprawiedliwość dało do komisji naprawdę zaufanego męża zaufania, a nie będzie musiało wtedy wprowadzać kolejnego męża zaufania, który będzie pilnował ich męża zaufania. Wariactwo.

Monika Olejnik: Martwi panią to, że Jarosław Kaczyński przerwał kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego i teraz sprawdza jaki jest stan wałów?

Julia Pitera: No ja rozumiem, że pan prezes Jarosław Kaczyński chce przewędrować prawie dziewięćset kilometrów wałów, które rząd Donalda Tuska wyremontował od 2010 roku. Obawiam się, że tysiąc, że tydzień do wyborów nie wystarczy prezesowi żeby te wszystkie wały przejść. Jest instrument, który polega na zapytaniu, interpelacji poselskiej i mało tego, ważna postać PiS, czyli pan poseł Błaszczak jest szefem komisji kontroli państwowej, on może zwoływać posiedzenia komisji, może zadawać pytania, żądać dokumentów, ja po prostu nie rozumiem tego cyrku, który jest robiony. Ja większość swojego życia byłam w opozycji, do paru lat jestem w koalicji do czego do dziś się nie mogę przyzwyczaić i zawsze po prostu pytałam i cała moja działalność była oparta na tym, że weryfikowałam dokumenty i zalecam dokładnie to samo.

Monika Olejnik: Spotyka się pani z wyborcami, czy oni wiedzą, że są wybory do europarlamentu?

Julia Pitera: No właśnie z tym jest kłopot, pani redaktor, że bardzo do świadomości ludzi przebijają się takie niemądre rzeczy, jak książka byłego, jeszcze eurodeputowanego z Solidarnej Polski o tym, co można wyciągnąć z Unii, te różne niemądre dyskusje, nikt natomiast ludziom nie tłumaczy rzeczy elementarnych. A przecież to młode pokolenie, właśnie u Korwina-Mikke, na przykład nie wie, bo się urodziło dwadzieścia lat temu, więc od dziesięciu lat nie płaci ceł, nie ma paszportów, nie ma wiz, wyjeżdża gdzie chce, ma stypendia, nie wiem, dziesiątki tysięcy stypendiów Erasmus, oni nie pamiętają, że życie było inne i trzeba im o tym mówić.

Monika Olejnik: Ale wiedzą, że przyjdzie Korwin-Mikke, rozwali parlament i zrobi burdel, jak to on mówi.

Julia Pitera: No cudownie i oni będą mieli od nowa paszport w kieszeni, będą stali od nowa w kolejkach do ambasad w nocy, w społecznych kolejkach żeby dostać wizę, od nowa będą płacić cła cokolwiek będą chcieli kupić.

Monika Olejnik: A co się stało, że Palikot jest już niemodny, a modny jest Korwin.

Julia Pitera: Przesadził, po prostu przesadził i ja zresztą się obawiałam tego, bo zawsze Janusz Palikot miał skłonność do takiej przesady i w związku z tym nie wiem na ile to wszystko są jego poglądy, na ile nie, no bo powiedziałabym, że bardzo elastyczny miałby taki katalog poglądów, gdyby tak łatwo było można z miejsca na miejsce przejść, natomiast generalnie rzecz biorąc nie można sobie tak strasznie igrać ludźmi, mówiąc czasami tak okropne rzeczy, bo one rodzą kompletnie odwrotną reakcję i warto o tym pamiętać.

Monika Olejnik: Czy według pani partia Janusza Palikota powinna być zdelegalizowana, to chce zrobić, o tym marzy PiS, mianowicie za to, że Janusz Palikot mówi o tym, że arcybiskup Hoser to jest pedofil, abp Michalik to jest pedofil?

Julia Pitera: Powiedziałabym tak, pamiętam aferę, seks aferę Samoobrony, kiedy Samoobrona była w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, nie przypominam sobie żeby żądali delegalizacji. Ja twierdzę, że wyborcy są rozsądni i sami zdelegalizują partię, która jest nieodpowiedzialna, po prostu nie wybiorą jej w wyborach. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl

Foto: PAP


bg Image