crop-CO9KHUYB2Qr9FF2_180x130-0.png

To wygodne, bo przyspieszy załatwianie spraw, nie trzeba będzie chodzić na pocztę, a korespondencja dotrze do adresata, nawet jeśli jest za granicą - powiedział Minister Administracji i Cyfryzacji, Rafał Trzaskowski na temat nowelizacji ustawy o informatyzacji.

"Rz: Panie ministrze, kiedy założył pan zaufany profil ePUAP?

Rafał Trzaskowski: Wystąpiłem o niego niedługo po objęciu teki ministra. Głównie dlatego, że wcześniej dużą część spraw urzędowych załatwiałem w Brukseli, gdzie pracowałem przez ostatnie kilka lat.

Jakie sprawy urzędowe udało się panu załatwić przez internet?

Platformę ePUAP wykorzystałem choćby dziś, wysyłając list do wszystkich ministrów, wojewodów i marszałków województw o zmianach, jakie od 11 maja wprowadza zmieniona ustawa o informatyzacji. ePUAP to także platforma do oficjalnej komunikacji dla administracji.

Internetowe konto bankowe można założyć, 
nie wychodząc z domu. Dlaczego żeby korzystać z usług internetowej administracji, konieczna jest wizyta w urzędzie?

Chodzi o bezpieczeństwo i o to, aby do minimum ograniczyć ryzyko, że ktoś się pod nas w kontaktach z urzędem podszywa. Poziom bezpieczeństwa zapewniany w bankach jest wysoki, ale jak wiemy, zdarzają się wpadki.  W e-administracji jest to również inny charakter spraw, przy których załatwianiu musimy się skutecznie uwierzytelnić. Dzięki nowej ustawie  urząd nie będzie jedynym miejscem, w którym będzie można potwierdzić profil zaufany. Wzbogaciliśmy sieć takich miejsc o placówki Poczty Polskiej i banki.

Co jeszcze się zmieniło za sprawą nowelizacji ustawy o informatyzacji, która weszła w życie w niedzielę?

Ułatwiliśmy korespondencję elektroniczną, nakładając na urzędy obowiązek posługiwania się e-skrzynkami podawczymi.  Dziś skrzynki bywają różne i nie ma gwarancji, że przyjmą każde pismo podpisane cyfrowo. Teraz to się zmieni. Kolejna sprawa: ustawa zrównuje drogę elektroniczną z papierową w korespondencji z urzędem. Jeśli obywatel zainicjuje korespondencję elektronicznie, to sprawa nigdy już nie wróci na ścieżkę papierową. Teraz jest tak, że jeśli obywatel nie odbierze e-przesyłki w terminie, urząd musi wysłać mu ją zwykłą pocztą.  Po zmianie wystarczy   kolejne e-zawiadomienie. To wygodne, bo przyspieszy załatwianie spraw, nie trzeba będzie chodzić na pocztę, a korespondencja dotrze do adresata, nawet jeśli jest za granicą.  Na odebranie e-przesyłki będzie – tak jak 
w korespondencji papierowej – 14 dni od pierwszego zawiadomienia. Po tym terminie korespondencję będzie można uznać za doręczoną. Tak samo jak papierową, tylko 
że poczta odsyła list nadawcy. Od 11 maja przesyłkę elektroniczną zawsze będzie można przeczytać w swojej skrzynce 
na ePUAP. To dodatkowa korzyść.

Zmiany nie obejmą  wszystkich dokumentów. Niektóre, np. wniosek o wydanie dowodu osobistego, nadal trzeba będzie składać osobiście.

Zaczynamy od tych usług, które już teraz można załatwić drogą elektroniczną – bo nie ma żadnych przeszkód prawnych. Przepisy 
o dokumentach tożsamości mówią wprost, że konieczne jest osobiste stawiennictwo – mamy przyjść z wnioskiem i zdjęciem, a urzędnik potwierdzi, że na zdjęciu jest rzeczywiście osoba, której dane są na wniosku. W pierwszej kolejności chcę się zająć tym, co jest już 
w naszym zasięgu. W końcu dowodów tożsamości nie wymieniamy co rok. Nawet 
w państwach, w których e-administracja jest bardzo rozwinięta, np. w Wielkiej Brytanii, część formularzy trzeba wciąż wydrukować, wypełnić i zanieść do urzędu. (...)"

Źródło: "Rzeczpospolita" nr. 108 (9835), str. C4


bg Image