crop-69ivhQvjw5e83zn_180x130-0.png

Dzisiaj nie mam pewności, czy PiS chce wygrywać wybory, czy uprawiając politykę smoleńską woli być największą i ugruntowaną partią opozycyjną - mówi przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna.

Paweł Piskorski zatopi czy tylko podtopi Platformę Obywatelską?

Żartuje pan? Rewelacje Piskorskiego są delikatnie mówiąc niewiarygodne. To jego pomysł na zaistnienie w mediach i zdobycie głosów do europarlamentu.

Powiązany z tajnymi służbami biznesmen Wiktor Kubiak sponsorował Kongres Liberalno-Demokratyczny?

Łatwo jest powoływać się na informacje od osób już nie żyjących, których weryfikacja jest niemożliwa.

Czy na początku lat 90. niemieccy chadecy wspierali finansowo KLD?

Według mojej wiedzy nie było takiej sytuacji.

Może sam Piskorski brał pieniądze?

Proszę pytać Piskorskiego, czy brał od kogoś pieniądze w tamtych czasach.

Czy PO powinna go pozwać?

Nie, ale pewnie Piskorski trzyma kciuki za to, aby tak się stało. Trwa kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego, a on już w pewnym stopniu osiągnął swój efekt marketingowy.

Rozpalił pana spot rządowy „10 lat Polski w UE"?

Paul McCartney bardzo mi się podobał, bo jestem fanem The Beatles. Obraz McCartneya śpiewającego na najnowocześniejszym stadionie Europy, na którego miejscu wcześniej był  mało reprezentacyjny jarmark, trafnie wizualizuje sukces polskich przemian.

PO obiecywała „tanie państwo", a robi spoty droższe od teledysków Michaela Jacksona.

To bzdura, do ceny spotu doliczono wartość kupionego czasu na jego emisję i porównano z klipem Jacksona.  Osobiście zawsze będę zwolennikiem taniego państwa. Dlatego bardziej skłaniam się do skandynawskiego modelu uprawiania polityki. Skandynawowie powinni być dla nas wzorem, jak można tanio funkcjonować w rządzie i parlamencie.

Czy sukces Polski w UE to zasługa Platformy?

Siłą rzeczy, jeśli Platforma Obywatelska z dziesięciu lat, które są sukcesem Polski w UE, rządzi siedem.

Polacy są zmęczeni Donaldem Tuskiem. Tylko 26 proc. badanych popiera rząd, a ledwie 28 proc. ankietowanych jest zadowolonych z tego, że na czele gabinetu stoi właśnie ten premier.

Donald Tusk podejmuje decyzje, prowadzi rząd od siedmiu lat, to normalne, że sondaże są niższe niż w 2007 roku. To był trudny czas, w którym przyszło nam rządzić. Obawiam się, że frekwencja wyborcza może być niska i to będzie miało przede wszystkim wpływ na wynik wyborów europejskich.

Może należy powtórzyć akcję „Zmień kraj. Idź na wybory" jako „Zmień Europę. Idź na wybory"?

Frekwencja jest kluczowa w każdych wyborach. Wiem, że organizacje pozarządowe prowadza kampanię profrekwencyjną. Robi to również Platforma Obywatelska.

Podobają się panu listy PO do PE? Dariusz Rosati, Michał Kamiński, Danuta Hubner?

Rosati i Hubner mają doświadczenie rządowe. Doświadczenie Rosatiego, jako szefa komisji finansów, czy Hubner, która doskonale radziła sobie w strukturach europejskich, wzbogaci nasz wielki projekt, jakim jest PO.

A Michał Kamiński stanowi wartość dodaną dla PO?

Kamiński jest symbolem antyPO. Nie mam przekonania, czy rzeczywiście może pomóc odbudować pozycję Platformy na Lubelszczyźnie i zdobyć głosy elektoratu prawicowego. Przekonamy się 25 maja.

Gdyby od pana zależało umieszczenie Kamińskiego na listach PO?

Nie umieściłbym go na naszych listach. A na pewno nie na pierwszym miejscu.

Ciągiem dalszym będzie umieszczenie Romana Giertycha na listach PO?

Skoro do głosowania na PO wzywa Liga Polskich Rodzin, to nie można wykluczyć, że w przyszłości na naszych listach będzie chciał się znaleźć jej były lider. Niczego już nie można wykluczyć. Bez mojego poparcia. Nie ja układam listy PO.

"Nie o take Platformę walczyłem", parafrazując Lecha Wałęsę?

Nie wiem czy nasi wyborcy będą wyrozumiali dla takiej ryzykownej gry wyborczej. Pamiętam, jak skończyła się próba z Marianem Krzaklewskim na listach PO.

PO przestaje być partią ideową, a stała się partią, która za wszelką cenę chce utrzymać się przy władzy?

Myślę, że tak nie jest. To czego mi brakuje, to głodu zwycięstwa. Dzisiaj widzę, że PO jest partią sytą i często pozbawioną woli walki.

Dostrzega pan głód sukcesu w PiS?

Dostrzegałem w 2005 r. Wtedy PiS potrafił prowadzić politykę merytoryczną. Ale po tragedii smoleńskiej eksplodował festiwal Antoniego Macierewicza. Dzisiaj nie mam pewności, czy PiS chce wygrywać wybory, czy uprawiając politykę smoleńską woli być największą i ugruntowaną partią opozycyjną.

Jarosław Kaczyński nie może przegrywać w nieskończoność.

Nie ma PiS bez Kaczyńskiego i Kaczyńskiego bez PiS. Jest prawo zwycięskich serii i jest prawo przegranych serii. Ale każda seria kiedyś się kończy i powinni o tym pamiętać przede wszystkim ci, którzy wygrywają.

PiS traci przez rosnącego w siłę Janusza Korwin-Mikkego?

Nie wierzę w jego obecność w dojrzałej polityce. Sukces mógł się mu przytrafić w młodej demokracji, ale nie dzisiaj. Nawet statecznemu Bundestagowi zdarzyła się Partia Piratów. Korwin-Mikke, Macierewicz czy Palikot w Sejmie nie zbudują dobrego wizerunku ani naszej demokracji, ani samemu parlamentowi.

Nie ma pan wrażenia, że większość Polaków może głosować na PO tylko dlatego, żeby PiS nie wrócił do władzy?

Platforma jest partią dobrej zmiany, która potrafiła przeprowadzić Polaków przez poważny kryzys gospodarczy, potrafiła dobrze wykorzystać środki europejskie i godnie reprezentować Polaków za granicą. Proszę o tym nie zapominać. Myślę, że wyborcy to wiedzą. Przed nami dzień 4 czerwca, który zamyka symbolicznie pewien okres. Okres ćwierć wieku od pierwszych, częściowo, wolnych wyborów.

Partia władzy powinna odpowiedzieć na pytanie, jaki jest plan dla Polski na kolejne ćwierć wieku?

Uważam, że Platforma powinna przedstawić wizję Polski na kolejne lata. W którą stronę będziemy zmierzać? Jakie cele powinniśmy  osiągnąć? Z jakimi wyzwaniami będziemy się mierzyć? Jak Polska zamierza wpływać na politykę europejską?

PO nie odpowiada na te pytania?

Odpowiada, ale też wciąż trzeba szukać nowych odpowiedzi. To oczywistość, że świat się zmienia i pojawiają się nowe wyzwania, na które trzeba znaleźć odpowiedź. Wierzę w dobrą współpracę  w tej kwestii z prezydentem Bronisławem Komorowskim i wszystkimi  tymi, którzy chcą Polskę modernizować. (...)

Cała rozmowa: rp.pl

foto:PAP


bg Image