crop-Kh75lcS5pId5b7v_180x130-0.png

Musimy zrobić wszystko żeby państwu, które usiłuje stanąć na nogi, które usiłuje zapobiec wewnętrznemu podziałowi pomóc - mówił o sytuacji na Ukrainie Sekretarz Generalny Platformy Obywatelskiej Paweł Graś.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Paweł Graś minister, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Paweł Graś: Dzień dobry, witam serdecznie.

Co pan sądzi o akcji Solidarności, hipokryci, oszuści, to jest akcja, która jest przeciwko posłom Platformy Obywatelskiej, nie tylko, bo na przykład przeciwko panu Godsonowi również, który już nie jest w PO, bo Solidarność postanowiła zdemaskować polityków.

No nie jest na pewno przeciwko kandydatom PiS, z tego, co zauważyłem, więc widać kto tą akcją prowadzoną przez Solidarność nie jest dotknięty. To chyba pierwsza tego typu akcja w Polsce prowadzona przez związek zawodowy, taka wprost związana z wyborami i wprost atakująca kandydatów, no w Stanach takie rzeczy się dzieją i są normalne, kiedy wykorzystuje się różne instytucje do walki politycznej. Ja nie bardzo widzę, szczerze mówiąc, związek pomiędzy tym, jak ktoś głosował chociażby w sprawie święta Trzech Króli, a tym, jak będzie sprawował mandat europosła, no a to jest jedno z kryteriów, które tam w tym teście jest podnoszone.

No, ale na przykład jest takie - jak głosowałeś za tym kiedy pójść na emeryturę, do którego roku życia pracować.

Dokładnie, też nie za bardzo widzę związek między tym a tym jakie są zadania europosła, jakie są zadania europarlamentu, wyraźne wpisanie się chyba od czasu AWS to jest po raz pierwszy tak mocne wpisanie się związku zawodowego Solidarność w politykę. Ja myślę, że to jest tylko przygotowanie, przynajmniej dla części działaczy, startu w wyborach do sejmu w przyszłym roku, zobaczymy z jakich list i z jakich komitetów, zobaczymy jak tam pan Duda się w tym wszystkim ustawi, ale moim zdaniem to jest właśnie przygotowanie do udziału już bezpośredniego znowu liderów, przynajmniej niektórych liderów związkowych w polityce. 

Prezes Jarosław Kaczyński odcina się od tej kampanii, mówi, że to jest kampania Solidarności a nie PiS.

No może się odcinać dlatego, jak podkreślałem posłowie, czy kandydaci z PiS nie są w ogóle w tej kampanii atakowani, nie są w żaden sposób się do nich nie odnosi, być może ta kampania byłaby pełniejsza, gdyby rzeczywiście pokazywała całe spektrum kandydatów. Ona jest wymierzona głównie w rząd, głównie w PO, no skoro związkowcy postanowili wyłożyć pieniądze na to żeby zaatakować rząd w ten sposób, trudno, takie mają prawo, ale uważam, że nie jest to do końca w porządku i jak powiedziałem - według mnie no zobaczymy, po czynach ich poznacie, zobaczymy, według mnie to przygotowanie do przyszłorocznego startu w wyborach.

Wie pan, każdy wydaje pieniądze, rząd wydał pieniądze, milion złotych na spot, co jest...

Kilkaset tysięcy na przygotowanie spotu, łącznie z opłaceniem praw autorskich, więc myślę, że ta sprawa...

To strasznie dużo, kilkaset tysięcy to jest strasznie dużo.

Ta sprawa już jest zamknięta.

No nie wiem czy zamknięta, bo mnóstwo osób bulwersuje wydanie takich pieniędzy na spot, nie wiem czy było warto.

Te pieniądze, już mówiliśmy o tym wielokrotnie, te pieniądze przeznaczone są, czy były przeznaczone z tej części środków europejskich, które właśnie na tego typu działania promujące Unię Europejską i korzyści płynące z udziału w Unii Europejskiej poszczególnych krajów są promowane i to z tej części środków europejskich to zostało sfinansowane, podkreślam...

Ale chodzi o sumę, wie pan, wszystkie agencje się dziwią, że to jest tak duża suma.

Dlatego, że ta suma zawiera m.in. możliwość wykorzystania utworu muzycznego znanego zespołu i możliwość wykorzystania wizerunku jednego z liderów tego zespołu.

Strasznie drogi ten lider.

No, ale myślę, że jak raz na dziesięć lat jest rzeczywiście taka okazja żeby i w Polsce i na świecie tą Polską i tym, co Polacy przez te dziesięć lat zrobili się pochwalić, zwłaszcza jeśli finansowane jest to, jak podkreśliłem, w znacznej części, bo w 85 proc. ze środków promocyjnych Unii Europejskiej, to dlaczego tego nie zrobić.

Janusz Korwin-Mikke mówi, że jak wejdzie do Parlamentu Europejskiego to rozwali ten budynek i zrobi burdel w Parlamencie Europejskim.

No bardzo fascynująca jest ta, rzeczywiście ten skokowy wzrost popularności Korwina-Mikkego, myślę, że on tutaj zastępuje bardzo godnie i bardzo dzielnie Janusza Palikota, Janusz Palikot, który do, właściwie do tych wyborów, do teraz to był ten, to była ta polska partia piratów, to był ten człowiek, który najbardziej kontrowersyjne...

Wasz człowiek...

...takie ostre, kiedyś nasz, kiedy takie ostre opinie wygłaszał, teraz widać wyraźnie, że no ta palma, tą palmę pierwszeństwa w takich agresywnych wypowiedziach, no takie, które na pewno trafią na czołówki mediów i do portali internetowych teraz tą palmę pierwszeństwa dzierży Krowin-Mikke, zobaczymy czy rzeczywiście...

A groźny jest dla Parlamentu Europejskiego?

Ja uważam, że jest groźny, oczywiście, że jest, że wszystkie te siły i te ruchy, które mówią wprost, że idą po to do Parlamentu Europejskiego żeby osłabiać Unię Europejską...

Żeby go rozwalić...

...żeby walczyć z Unią Europejską, żeby rozwalać Unię Europejską oczywiście są szkodliwe dla Polski, dla tego, że chociażby ostatni kryzys ukraiński pokazuje, że to czego nam potrzeba w Europie i to co jest gwarancją naszego bezpieczeństwa to mocniejsza Unia Europejska, to bardziej powiązana i taka ściślej związana Unia Europejska, wyposażona w dodatkowe narzędzia, a nie osłabiana, dlatego że każde z państw, każdy z członków Unii Europejskich, zwłaszcza w naszej części kraju zostawione samemu sobie ma mniejsze szanse niż działając razem.

Dlatego też trzeba szanować miejsca w Unii Europejskiej, dlatego trzeba stawiać na kandydatów, którzy mają coś do powiedzenia. Co ma do powiedzenia Otylia Jędrzejczak w Parlamencie Europejskim, co ma do powiedzenia pan trener Wenta, niech pan mi powie, nawet prof. Bartoszewski krytykuje te osoby i mówi, że trzeba stawiać na ważnych ludzi.

Dlatego listy Platformy Obywatelskiej są bardzo, bardzo bogate, jak państwo zobaczą i prześledzą rzeczywiście wszystkich kandydatów, którzy się tam znajdują...

Ale pytam o tę dwójkę, no niech pan mi powie.

Nie ma lepszych list kandydatów w tej chwili w Polsce.

Czym się różni Otylia Jędrzejczak od boksera Adamka na przykład, poza płcią.

Tym, że nie startuje z pierwszego miejsca, tym że nie jest wykorzystywana i używana przez partię polityczną do tego żeby swoim znanym nazwiskiem ciągnąć resztę listy. Nie startuje z pierwszego miejsca, nie jest liderem listy, zarówno pani Otylia Jędrzejczak jak i pan Bogdan Wenta podjęli decyzje o tym, że wiążą się na trwale politycznie z PO, że chcą funkcjonować w polityce, że chcą funkcjonować w życiu społecznym i to jest ich próba. Nie startują z pierwszego miejsca, ich nazwiska nie są wykorzystywane do promocji... (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image