crop-YdTyxpj7lk8VY3V_180x130-0.png

W Europie powiało tej wiosny optymizmem, ale nadal będziemy zmagać się ze skutkami kryzysu, przede wszystkim z wysokim bezrobociem - mówi były przewodniczący Parlamentu Europejskiego profesor Jerzy Buzek.

Rz: Jakie są najważniejsze osiągnięcia kolejnych edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach?

Prof. Jerzy Buzek: Wartością Kongresu jest zbudowanie zdrowego, przejrzystego partnerstwa pomiędzy biznesem i polityką. Z kolei dobry klimat debat jest niezwykłą - na skalę międzynarodową - promocją Polski i Śląska. W ten sposób rośnie nasza biznesowa wartość, budujemy zaufanie inwestorów. Ostatnie inwestycje IBM czy Rockwell Automation o tym świadczą. Dla firm ważne jest też to, że na EKG zawiera się biznesowe porozumienia i kontrakty.

Ale Kongres to nie tylko biznes i polityka. To rozmowy partnerów naukowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych i instytucji okołobiznesowych, które wnoszą wartość dodaną do kongresowej debaty.

Ważna jest wymiana doświadczeń między krajami unijnymi, ale również przepływ informacji z instytucji europejskich – Komisji, Parlamentu – do krajów członkowskich i do regionów.

Jest w tym roku jakiś wiodący temat dyskusji na Kongresie?

To energetyka i dwa inne tematy. Dużo czasu poświęcimy nowoczesnej polityce przemysłowej. W Europie co prawda powiało tej wiosny optymizmem, ale nadal będziemy zmagać się ze skutkami kryzysu, przede wszystkim z wysokim bezrobociem. Powolne ożywienie musimy dalej wzmacniać, żeby nie wygasło. Kryzys ostatnich lat uwidocznił, że same nowoczesne usługi nie wystarczą do rozwoju gospodarczego. Kraje, które nie zrezygnowały z produkcji przemysłowej, tylko ją unowocześniały, zdecydowanie lepiej potrafiły przeciwstawić się kryzysowi.

Polska jest jednym z krajów, które nie odrzuciły przemysłu. Na Śląsku, gdzie odbywa się Kongres, wiemy o tym doskonale. Mamy nie tylko wspaniałą tradycję przemysłową, ale przestawiamy firmy na nowe, innowacyjne technologie, przyjazne dla środowiska i dla ludzi. To trudny i długotrwały proces, ale dzięki między innymi takim partnerom jak Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna są już widoczne efekty. Ale sprawa przemysłu dotyczy całej Polski, Wałbrzycha, Centralnego Okręgu Przemysłowego, Trójmiasta...

A pozostałe tematy?

Drugi temat to dobre przygotowanie Wspólnoty, Polski i naszych szesnastu regionów do umowy ze Stanami Zjednoczonymi o wolnym handlu. Będzie miała ogromny wpływ na gospodarkę całej Unii i każdego kraju osobno. Ma znaczenie dla sytuacji naszych przedsiębiorców. Dlatego musimy do niej przystąpić w jak najlepszej kondycji, a tu ważną rolę mogą odegrać ceny energii. Stąd energetyka, żelazny temat Kongresu, znów będzie ważna.

Ceny energii przekładają się na ceny wszystkich produktów i usług. A więc na konkurencyjność i miejsca pracy. Jeśli chcemy otworzyć się na współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, musimy obniżyć ceny energii. Tu dotykamy spraw związanych z unijną polityką klimatyczną czy wykorzystywaniem potencjału rodzimych surowców energetycznych – w Polsce głównie węgla. Ale dziś, w świetle agresji Rosji wobec Ukrainy, kwestie energii i współpracy z Amerykanami nabierają też zupełnie nowego wymiaru.

To znaczy?

Energia może być potężną bronią polityczną. Nikt już ani w Europie, ani w Stanach Zjednoczonych nie ma wątpliwości. Dlatego uniezależnienie się Europy od surowców energetycznych z Rosji staje się nie tyle możliwością, co koniecznością. Amerykanie – i ich gaz – mogą nam w tym pomóc. Wzmocnienie partnerstwa euroatlantyckiego nie tylko w zakresie militarnym, ale i w dziedzinie energii, to kwestia „być albo nie być" bezpieczeństwa całej Europy.

Na ile to, co się dzieje na Ukrainie, jak zachowuje się Rosja może osłabić stosunki gospodarcze z Rosją i zahamować ożywienie europejskie i polskie? Czy będziecie na ten temat rozmawiać?

To z pewnością będzie tłem każdej debaty tegorocznego Kongresu. Jest europejski, ale organizujemy go my, Polacy. Jak mało kto rozumiemy wagę bezpieczeństwa w wymiarze politycznym, strategicznym, militarnym i gospodarczym. Takie bezpieczeństwo potrzebne jest także Ukrainie. Dlatego mobilizujemy do działania całą Unię. Trzy tygodnie temu na zaproszenie premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka byłem w Kijowie na kongresie o bezpieczeństwie, zwłaszcza energetycznym. Rozmawiałem m.in. z ministrem energetyki, Jurijem Prodanem, na temat współpracy energetycznej, rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk, wykorzystania magazynów gazu na Ukrainie czy budowy nowoczesnych bloków węglowych przez nasze polskie firmy. Szkoda, że ze względu na sytuację na Ukrainie nie będziemy gościć ani premiera, ani ministra na Kongresie. Jednak Ukraina jest dzisiaj bardzo otwarta na współpracę z UE. (...)

Cała rozmowa: rp.pl

foto: PAP


bg Image