crop-GWj20M6o4a8Xq2E_180x130-0.png

Aplikanci, którzy obejmą etaty w sądach i prokuraturach, będą nie tylko uczyć się zawodu na żywym organizmie, ale też nauczą się funkcjonowania w realiach, w których przyjdzie im następnie pracować - mówi senator Piotr Zientarski.

"Projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury jako inicjatywa ustawodawcza Senatu wpłynął do Sejmu. To łatwiej czy trudniej będzie zostać sędzią na gruncie nowych przepisów?

Dobry prawnik zawsze sobie poradzi. W końcu do wykonywania zawodu sędziego nie potrzeba talentu na miarę Mozarta, wystarczy dużo rzetelnej pracy i determinacja.

I odpowiednie szkolenie. Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP) jest mocno krytykowana. Może należałoby ją w ogóle zamknąć? Taki system skoszarowania bardziej mi pasuje do szkolenia kadetów, a nie sędziów czy prokuratorów...

Zamknięcie szkoły to ostateczność. Należy jednak najpierw szukać rozwiązania, które pozwoli usprawnić i ulepszyć istniejącą już instytucję. Myślę, że zaproponowane w projekcie zmiany korzystnie wpłyną na kształcenie sędziów i prokuratorów.

Co jest więc największą rewolucją?

Zdecydowanie propozycja zakładająca likwidację aplikacji ogólnej i przeniesienie pewnych elementów, które były obecne na tym etapie szkolenia do kształcenia na poziomie aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej. I to właśnie będą jedyne szkolenia, które będą odbywać się w Krajowej Szkole. Czas trwania tych aplikacji ma wynosić 36 miesięcy. Aktualnie zaś łączny czas trwania aplikacji ogólnej i sędziowskiej wynosi 60 miesięcy, a w przypadku dojścia do zawodu prokuratora – 42 miesiące. Nowelizacja ma zasadniczo zmienić model kształcenia osób, które widzą swoją przyszłość w zawodzie sędziego czy prokuratora.

Tu już mówimy o zmianach dotyczących samej aplikacji. Na nią trzeba jednak jeszcze się dostać. Jakie więc zmiany spotkają prawników na początku drogi?

Nabór na aplikacje specjalistyczne będzie się odbywał tak samo jak do tej pory nabór na aplikację ogólną. Co roku będzie zatem przeprowadzany konkurs. Na tym etapie zmiany są kosmetyczne, wkraczają bowiem jedynie w kwestię zakresu dokumentów wymaganych od osób przystępujących do egzaminu. Ponadto zgłoszenie przystąpienia do sprawdzianu będzie mogło być przesyłane drogą elektroniczną, o ile dyrektor szkoły uwzględni tę drogę w ogłoszeniu o naborze. Projekt daje mu taką możliwość, co mogłoby ułatwić kandydatom składanie zgłoszeń.

W jakim zakresie nowelizacja tej ustawy jest podyktowana ubiegłoroczną zmianą prawa o ustroju sądów powszechnych?

Faktycznie konieczność dokonania zmian w ustawie o KSSiP została wymuszona przez nowelizację ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych z 10 maja 2013 r. Ona doprowadziła bowiem do obniżenia wymagań stawianych kandydatom na stanowisko asystenta sędziego. Od momentu powstania szkoły asystentem mógł zostać bowiem prawnik po odbyciu aplikacji ogólnej. W efekcie wymagania na to stanowisko były dość wysokie, a płaca niewielka. To sprawiło, że chętnych było niewielu i często na kilku sędziów przypadał jeden asystent. Na skutek zmiany asystenci zostali więc zwolnieni z konieczności przedstawienia dokumentu potwierdzającego przebytą aplikację ogólną. Przez to też dalsze prowadzenie szkolenia w ramach aplikacji ogólnej utraciło w znacznym stopniu swoje znaczenie. Celem wprowadzenia w 2009 r. aplikacji ogólnej było bowiem również i to, aby przygotować tych aplikantów, którzy nie dostali się na aplikację sędziowską czy prokuratorską, do wykonywania zawodu asystenta sędziego.

Dla aplikantów KSSiP stanowisko asystenta sędziego to jednak żaden rarytas...

Tak. Praktyka pokazała, że wśród absolwentów aplikacji ogólnej, którzy nie poszli na dalszą aplikację specjalistyczną, niewielu wybierało tę drogę kariery.

W uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy o KSSiP jest napisane, że ten błąd sporo kosztował państwo...

Tak, środki publiczne szły w ten sposób na finansowanie szkolenia, które nie przynosiło wymiarowi sprawiedliwości oczekiwanych korzyści. Patrząc zatem na konieczność racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi, można mieć spore zastrzeżenia co do tego, czy były one odpowiednio wydawane. Tym bardziej że powszechnie wiadomo, iż nieustannie brakuje pieniędzy na szkolenie ustawiczne sędziów, referendarzy, kuratorów zawodowych, urzędników sądowych i prokuratury oraz prokuratorów.

Zmiana pomoże znaleźć fundusze na doskonalenie sędziów?

Tak.

A skąd będą one brane?

Choćby z rezygnacji ze stypendiów, które dotąd są przyznawane aplikantom sędziowskim i prokuratorskim. W 2013 r. wszystkie osoby szkolące się w Krajowej Szkole pobierały takie stypendia. Wynosiły one 3300 zł dla aplikanta aplikacji ogólnej i 3800 zł dla aplikantów sędziowskich czy prokuratorskich. Zgodnie z proponowaną zmianą stypendia te zostaną zastąpione przez wynagrodzenia, które będą wypłacane aplikantom z tytułu zatrudnienia w sądach i prokuraturach. Ich wysokość będzie zbliżona do wynagrodzeń, jakie uzyskują asystenci sędziów. W ten sposób aplikanci sędziowscy czy prokuratorscy będą zdobywać wiedzę, ale i umiejętności praktyczne poprzez świadczenie pracy. Szkolenie sędziów i prokuratorów musi być bowiem nastawione w większym stopniu na praktykę i zbieranie doświadczenia zawodowego. Tylko w ten sposób po odbyciu szkolenia prawnicy będą odpowiednio przygotowani do wykonywania zawodu.

Co dla samych aplikantów będzie oznaczać zmiana ich statusu?

Pociągnie za sobą choćby i zmiany w zakresie skreślenia z listy aplikantów. Podstawa do tego będzie mogła zaistnieć, jeżeli aplikant i jednocześnie pracownik dopuści się przewinienia, które uzasadnia rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia. Do skreślenia z listy dojdzie także w przypadku, gdy sam aplikant zdecyduje się rozwiązać etat, skoro w nowym modelu kształcenia aplikacja ma być odbywana w ramach stosunku pracy. Okoliczność, że aplikanci przez cały czas odbywania szkolenia będą na etacie, powoduje też konieczność przyznania im prawa do urlopu szkoleniowego bezpośrednio przed egzaminem końcowym. Będzie to 30-dniowy urlop. Ale tylko raz.

W jakich sądach będą czekać na aplikantów etaty?

Etaty aplikanckie mają powstać w sądach i prokuraturach szczebla okręgowego. Ich przydzielenie ma nastąpić po dokonaniu naboru na kolejny cykl szkolenia, a to pozwoli również w większym zakresie niż dotychczas uwzględnić preferencje aplikantów związane z ich miejscem zamieszkania. Projekt wychodzi zatem naprzeciw oczekiwaniom osób, które chciałyby kształcić się w kierunku sędziowskim czy prokuratorskim, ale z różnych powodów – choćby rodzinnych – nie mogły brać udziału w centralnym szkoleniu. (...)"

Cała rozmowa: "Dziennik Gazeta Prawna", Nr 80(3721 W2), str. C4 - C5


bg Image