crop-sUNz3NjKgdJQfB0_180x130-0.png

Oczywiście jest rozdział między Kościołem i państwem i Sejm jest nie od tego, aby zajmować się sprawami wewnętrznymi Kościoła, podobnie Senat, ale tu sytuacja jest nadzwyczajna - powiedział Marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz w kontekście sporu o uchwałę upamiętniająca z okazji kanonizacji Jana Pawła II.

Przemysław Szubartowicz: Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu, nasz gość. Witam serdecznie.

Bogdan Borusewicz: Dzień dobry panom, dzień dobry państwu.

Panie marszałku,  27 kwietnia kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII. Pan między innymi będzie reprezentował Polskę podczas tych uroczystości. „Święci nie są po to, żeby stać w niszy kościelnej. Są dla nas przykładem i wzorem”, tak powiedział w radiowej Jedynce ksiądz Sławomir Oder, postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II. Dla pana czym jest ten moment?

To byli dwa wielcy papieże Jan XXIII, twórca Soboru Watykańskiego II, który zmienił Kościół, wprowadził takie zmiany olbrzymie dotyczące doktryny, dotyczące języka, liturgii, samej struktury mszy. Ja pamiętam te zmiany jako mały chłopak, wtedy jak przygotowywaliśmy się na lekcjach religii do tego i widziałem też pewien dystans u naszego ówczesnego kleru, który się musiał dostosować, dla którego te zmiany także, a myślę, że przede wszystkim były zmianami rewolucyjnymi, no i Jan Paweł II, pierwszy od wielu, wielu lat papież nie Włoch, papież Polak. Długość jego pontyfikatu, jego podróże, pielgrzymki, co też natknęło nowym takich duchem Kościół Katolicki. Więc to dwa takie słupy milowe z najnowszej historii Kościoła polskiego.

A czy to wydarzenie, które przed nami będzie, według pana miało wpływ na proces związany z demokratyzacją, z tym, w jaki sposób myślimy o polityce, o społeczeństwie, o sobie samych, czy to jest tylko takie wydarzenie historyczne, moment, który jest istotny dla państwa, ale niekoniecznie przełoży się na praktyczny wymiar, jeśli chodzi właśnie na przykład o takie zagadnienia, o jakich wspomniałem?

Obaj papieże nie zajmowali się tylko doktryną, ale byli tacy bardzo prospołeczni i ich nauczanie było skierowane przede wszystkim do wiernych, do ludzi. To jest istotne. Oczywiście wpływ na sytuację w Polsce, a szczególnie tą sytuację końca komunizmu, Jan Paweł II miał w sposób oczywisty na 80 rok pośredni, bo akurat wtedy w Gdańsku nie był, w czasie pierwszej pielgrzymki, ale my byliśmy całą grupą z Gdańska w Warszawie i pamiętam tą atmosferę podniosłą i zaskakująca wielkość tłumów, która tutaj towarzyszyła, tutaj i także w Krakowie, w Nowym Targu. A tak się zdarzyło, że ja byłem w tych trzech miejscach. Oczywiście najważniejsza msza była w Warszawie. To był wpływ duży, ale pośredni. Zaś niewątpliwie bezpośredni wpływ Jan Paweł II miał w okresie stanu wojennego, dwie pielgrzymki – pierwsza w 83, druga w 87, w zupełnie innych okolicznościach, już chociażby wydawało się, że ten PRL jest podobny, jednak pierwsza pielgrzymka była pielgrzymką uspokajającą sytuację, która była wybuchowa cały czas, i w 83 roku także, a w 87, kiedy opór społeczny się zmniejszył, można powiedzieć, że siadł tak mocno, że były problemy. Ja przecież działałem wtedy w tych strukturach nielegalnych, to w Gdańsku wyraźnie jego kazanie zwrócone było do społeczeństwa, do Solidarności i podtrzymywało ten opór. Więc doskonałe wyczucie i ta rola jest bardzo duża. Przecież nie wiemy też, są jakieś tam niewielkie przecieki tego, co się działo na zapleczu wielkiej polityki, jego kontakty z administracją Reagana i wcześniejszą i tak dalej. To wszystko miało swój wpływ także na sytuację w Polsce i na świecie.

Pytam także o ten wpływ na sprawy społeczne czy polityczne z tego względu, że doszło do kłótni, do sporu sejmowego politycznego, jeśli chodzi o uchwałę dotyczącą właśnie kanonizacji. Sprzeciwił się Twój Ruch, Polskie Stronnictwo Ludowe proponowało taką uchwałę. I Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu tłumaczył, że Sejm nie jest miejscem do uchwalania w stosunku do historii, do przeszłości, do osób nawet tak ważnych, jak Jan Paweł II, Sejm powinien zajmować się tworzeniem prawa. Jak pan ocenia tego typu sprzeciw? Ta uchwała oczywiście jest w Komisji Kultury i Środków Przekazu, ale nie wiadomo tak naprawdę, jak się zakończy ta sprawa.

Oczywiście jest rozdział między Kościołem i państwem i Sejm jest nie od tego, aby zajmować się sprawami wewnętrznymi Kościoła, podobnie Senat, ale tu sytuacja jest nadzwyczajna. Jednak nasz papież miał olbrzymi wpływ na to, co się dzieje w Polsce i długość tego pontyfikatu, intensywność, kilka przyjazdów do Polski, pielgrzymek, o których przed chwilą przecież mówiliśmy, to jest argument, aby akurat taką okolicznościową uchwałę podjąć. Ja dziwię się, że akurat w takim przypadku, w tym przypadku jest akurat spór. Wydawało się, że rola Jana Pawła II jest poza sporem. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image