1082019_JGrabiec_MKierwinski_RKropiwnicki_big.png

"Podczas kontroli poselskiej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych dowiedzieliśmy się, że w ostatnich pięciu kwartałach zgłoszono około 100 zapotrzebowań na loty marszałka Sejmu między Warszawą a Rzeszowem. Otrzymaliśmy około 400 stron dokumentów, które dokładnie przeanalizujemy" - mówili posłowie na konferencji prasowej.

We wtorek posłowie Sławomir Nitras i Jan Grabiec zwrócili się do szefa KPRM Michała Dworczyka o udostępnienie w ramach kontroli poselskiej, wszystkich dokumentów dotyczących przelotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego rządowymi samolotami. W środę byli z kontrolą w kancelarii premiera i spotkali się z Michałem Dworczykiem. Zapowiedzieli, że w kwestii lotów Kuchcińskiego zwrócą się także do innych instytucji.

W czwartek Jan Grabiec, Marcin Kierwiński i Robert Kropiwnicki udali się na kontrolę poselską w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych oraz w siedzibie Służby Ochrony Państwa. Politycy zapowiedzieli na piątek kontrolę poselską w I Bazie Lotnictwa Wojskowego w Warszawie.

Na konferencji prasowej w Sejmie Marcin Kierwiński poinformował, że otrzymał zapewnienie od komendanta SOP, że wnioskowane dokumenty, w tym listy pasażerów lotów na trasie Warszawa-Rzeszów zostaną przedstawione bez zbędnej zwłoki. "Liczymy, że to będzie początek przyszłego tygodnia" - dodał poseł.

"W Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych widzieliśmy zapotrzebowania na loty za trzy kwartały roku 2018 i zapotrzebowania na rok 2019. Będziemy te dane bardzo dokładnie analizować" - zapowiedział poseł Marcin Kierwiński. Jak dodał, w tym okresie zgłoszono około 100 zapotrzebowań na loty. "Będziemy sprawdzać, ile z tych lotów faktycznie się odbyło, kto uczestniczył w tych lotach" - podkreślił.

"Po trzech kontrolach, które wykonaliśmy, dziwi nas, że nie ma żadnej centralnej bazy danych, w której gromadzone są wszystkie informacje dotyczące przelotów na trasie Warszawa-Rzeszów" - oświadczył Marcin Kierwiński. "To tworzy wrażenie bałaganu w dokumentach, to utrudnia postawienie dzisiaj jednoznacznych wniosków, to wymaga od nas przeanalizowania około 400 stron dokumentów. Zrobimy to jak najszybciej" - zadeklarował.

Według Roberta Kropiwnickiego z dokumentów można wyczytać, że marszałek Sejmu zaczął "intensywnie latać" wojskowymi statkami powietrznymi od czerwca 2018 r. "Możemy zauważyć, że latał gulfstreamem, ale również bardzo często używał śmigłowca i wojskowej Casy" - mówił poseł. Dodał, że we wrześniu i październiku 2018 r. marszałek Sejmu odbył po kilkanaście lotów do Rzeszowa i z powrotem. "Na pokład samolotu był zamawiany catering dla pana marszałka" - zaznaczył poseł.

wł/pap


bg Image