19072019_ILeszczyna_PHenning-Kloska_big.png

"PiS-owi zależy na ciszy medialnej nad tzw. ustawą antylichwiarską, bo takie rozwiązania wprowadził już w 2015 roku rząd PO-PSL. W dodatku minister Zbigniew Ziobro nie chce, aby na jaw wyszło, że ustawa PiS ma tak naprawdę ratować sektor SKOK-ów" - mówiły posłanki Izabela Leszczyna i Paulina Henning-Kloska.

Przedstawiony przez resort sprawiedliwości projekt zmian w kilku ustawach w celu przeciwdziałania lichwie, czyli projekt tzw. ustawy antylichwiarskiej zakłada m.in. od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia za żądanie kosztów dodatkowych dwukrotnie wyższych niż maksymalne koszty wynikające z umowy pożyczki.

Na konferencji w Sejmie posłanka Izabela Leszczyna zwróciła uwagę, że na piątkowy wieczór, kiedy "opustoszeją korytarze, a w Sejmie będzie tylko marszałek prowadzący obrady i kilku posłów" PiS zaplanował I czytanie projektu tzw. ustawy antylichwiarskiej. "Zastanawiamy się dlaczego minister Ziobro, który przez cztery lata opowiadał, że to jest niezwykle ważna ustawa, że on wreszcie zlikwiduje lichwę w Polsce, po pierwsze czekał cztery lata, a po drugie zależy mu na medialnej ciszy nad ustawą, którą się chwalił" - powiedziała Izabela Leszczyna.

Możliwe są trzy odpowiedzi. "Może ktoś wreszcie powiedział ministrowi Ziobrze, że ustawa antylichwiarska już jest, że wprowadził ją rząd PO-PSL (...) weszła w życie w 2015r. Druga możliwa odpowiedź jest taka, że minister Ziobro woli nie stawać przed kamerami i nie przepraszać za swoje kłamstwa, bo na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości jest napisane, że ustawa ta wprowadza 10-proc. limit na odsetki dla kredytów i pożyczek. To kłamstwo, taki limit już jest, wprowadzony naszą ustawą" - mówiła Izabela Leszczyna.

"Drugie kłamstwo Ziobry: twierdzi, że nie ma limitu na koszty pozaodsetkowe, że jest wolna amerykanka - kłamstwo. Limit na koszty pozaodsetkowe wprowadziliśmy ustawą w 2015 roku. I trzecie kłamstwo Ziobry - twierdzi, że wreszcie Polacy nie stracą mieszkań i domów na rzecz firm pożyczkowych. Już dzisiaj nie tracą, bo taki przepis jest od dwóch lat, ale nie jest to zasługa Ziobry, tylko UE, bo implementowaliśmy dyrektywę unijną" - powiedziała była wiceminister finansów.

Stwierdziła, że cisza medialna, na której zależy PiS może być spowodowana tym, że Ziobro "nie chce, żeby wyszło na jaw, że tak naprawdę ta ustawa ma służyć SKOK-om i ratować ten sektor pogrążony przecież w ogromnych problemach".

Jak mówiła, SKOK i firmy pożyczkowe rywalizują o tego samego klienta. "Jeśli ograniczymy koszty pozaodsetkowe firmom pożyczkowym, to dobry pomysł zgadzamy się z tym, to powinniśmy tak samo ograniczyć te koszty dla SKOK-ów. Tymczasem minister Ziobro znalazł furtkę dla swoich zaprzyjaźnionych SKOK-owiczów" - powiedziała Izabela Leszczyna.

Mówiła, że aby wziąć kredyt w SKOK-u trzeba zostać członkiem SKOK-u i wykupić udziały w SKOK-u. "Czy te udziały wchodzą w limit kosztów pozaodsetkowych - nie. Ale nie weźmiesz pożyczki ani kredytu w SKOK-u, jeżeli tych udziałów nie wykupisz, no więc jest to koszt pozaodestkowy pożyczki czy nie jest?" - pytała posłanka PO-KO. "Panie Ziobro niech pan odpowie na te pytania, a później odpowie nam, dlaczego zwlekał pan cztery lata z wprowadzeniem zmian, być może potrzebnych, do ustawy antylichwiarskiej" - powiedziała posłanka Leszczyna.

Paulina Henning-Kloska dodała, że "osobiście oskarża rząd Mateusz Morawieckiego i Beaty Szydło o to, że bezczynnie patrzyli, jak kolejni obywatele popadają w spirale długu, że nie korzystali z narzędzi, które dała ustaw wprowadzona przez poprzedni rząd i nie wprowadzili dodatkowych zmian i regulacji".

wł/pap


bg Image