19062019_KSzumilas_JKluzik-Rostkowska_MWitczak_big.png

"Z dniem zakończenia roku szkolnego nie kończy się kryzys w polskiej szkole; deforma edukacji doświadczyła uczniów, nauczycieli, ale i samorządy" - mówili posłowie Klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska na briefingu prasowym.

Krystyna Szumilas wskazywała, że z dniem zakończenia roku szkolnego nie kończy się "kryzys w polskiej szkole". Jak wyliczyła, reforma edukacji przeprowadzona przez rząd doświadczyła nie tylko uczniów i nauczycieli, ale także samorządy.

"Klasy ósme miały przeładowane programy nauczania, oni po raz pierwszy zdawali egzamin ośmioklasisty i oni czekają teraz z drżeniem na wyniki rekrutacji do szkół średnich" - mówiła Krystyna Szumilas. "Drugi pokrzywdzony rocznik to gimnazjaliści. Ci uczniowie do połowy wakacji będą czekali na wyniki rekrutacji, a bardzo duża grupa wtedy dowie się, że nie dostała się do wymarzonej szkoły i będą do końca wakacji tej szkoły poszukiwać" - dodała.

Inną "doświadczoną" grupą są nauczyciele. "To im rząd powiedział, że są nieważni, to ich rząd zlekceważył, to rząd podeptał ich godność. Nauczycielom podwyżka się należy i należy im się podziękowanie za to, co zrobili dla polskiej szkoły" - podkreśliła Krystyna Szumilas.

"Niestety, to, co rząd proponuje dla nauczycieli uderza w samorządy terytorialne. To następna grupa, która na deformie i chaosie edukacyjnym traci. Jak traci samorząd terytorialny, to tracą wszyscy mieszkańcy danej społeczności lokalnej" - oświadczyła.

Poseł Mariusz Witczak zwracał z kolei uwagę, że niektóre samorządy są dziś w sporze prawnym z rządem, by otrzymać rekompensatę finansową za "głupią i ideologiczną" reformę edukacji, która "sprowadziła piekło na polską oświatę". Jak wskazywał, dostosowanie szkół przez jednostki samorządu terytorialnego do "deformy" pochłonęło miliardy złotych.

wł/pap


bg Image