18062019_APomaska_MChmiel_AKorol_GFurgo_big.png

"Pierwsze czytanie projektu ustawy w sprawie Westerplatte na posiedzeniu Komisji Infrastruktury będzie pierwszym krokiem do odebrania gdańszczanom, Polakom, kawałka ich ziemi. Będziemy wnioskować o odrzucenie projektu ustawy" - mówili na konferencji prasowej posłowie Klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska pochodzący z Pomorza.

Na wtorkowe posiedzenie Komisji Infrastruktury zaplanowano pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o inwestycjach w zakresie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 – Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

"Zrobimy wszystko, żeby Westerplatte obronić. I pierwszym takim wymiarem tej obrony będzie dzisiejsze głosowanie na posiedzeniu komisji infrastruktury. Złożymy wniosek o odrzucenie tej ustawy, tej wstydliwej dla PiS ustawy, w pierwszym czytaniu, i mamy nadzieję, że zakończy ona swój żywot właśnie dzisiaj" - oświadczyła Agnieszka Pomaska w czasie konferencji prasowej w Sejmie.

Posłanka przekonywała, że sprawa sporu o Westerplatte nie dotyczy tylko Pomorza, gdyż może dotyczyć "każdego miejsca i samorządu w Polsce".

Przypomniała, że tragicznie zmarły prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, od 1998 roku, zawsze w rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, 1 września o godz. 4:45, rozpoczynał uroczyste obchody na Westerplatte i - jak podkreśliła - nikt tak jak on nie dbał o pamięć o Westerplatte i nikt tak jak on nie pielęgnował pamięci o tym, co się wydarzyło 1 września 1939 roku. Agnieszka Pomaska wspomniała o udziale w tych uroczystościach "światowych liderów", ale też nawiązała do sytuacji sprzed dwóch lat, gdy jeden z harcerzy - jak mówiła - "został zatrzymany przez urzędniczkę MON i niedopuszczony do odczytania Apelu Pamięci".

Według niej wtorkowe posiedzenie Komisji Infrastruktury "to jest pierwszy krok do tego, żeby tę pamięć zniszczyć, (...) żeby odebrać gdańszczanom, Polakom, kawałek ich ziemi". "Westerplatte należy do gdańszczan, do Polaków. Dzisiaj zamiary PiS są takie, żeby ten kawałek ziemi odebrać, żeby uprawiać tam politykę, i mamy już na to mnóstwo dowodów" - mówiła.

Posłanka pokazała dziennikarzom zdjęcie zaśmieconego i zaniedbanego terenu na Westerplatte, i przekonywała, że za "ten bałagan" nie odpowiada prezydent miasta. "Skarb Państwa nie dał ani złotówki na to, żeby ten teren posprzątać. Wojewoda (pomorski) ani razu nie zainteresował się terenem Westerplatte. Te tereny dzisiaj siłami miasta oczywiście, są już posprzątane, ten teren jest monitorowany. Ale przede wszystkim apeluję o to, żeby nie manipulować też tym, co się dzisiaj dzieje" - mówiła.

Agnieszka Pomaska podkreśliła, że zdjęcie pokazuje teren Skarbu Państwa. "W pierwszej kolejności chcemy zaapelować do wojewody pomorskiego, do premiera, żeby nie manipulował, tylko przede wszystkim wziął się do roboty".

Małgorzata Chmiel, która jest członkiem Komisji Infrastruktury oceniła, że projekt posłów PiS nie jest "specustawą", tylko "spec-przejęciem". "Jak PiS chce odebrać samorządowi cokolwiek, to produkuje specjalną ustawę. W ten sposób każdemu właścicielowi można odebrać tą ziemię, która jest jego. A przecież doskonale wiemy, że nie chodzi o to żeby zagospodarować ten teren, bo ten teren jest godnie uporządkowany - tak, jak należy się miejscu pamięci. Chodzi o to, żeby przejąć ten teren na obchody 80-lecia wybuchu II wojny światowej" - mówiła Małgorzata Chmiel.

Według niej PiS próbował już kilkakrotnie przejąć teren, gdzie na Westerplatte znajduje się pomnik. "Próbowali odkupić za 2 miliony (złotych); prezydent Gdańska słusznie powiedział, że ten teren nie jest na handel. Próbowali również podważyć komunalizację tego terenu. Wstrzymali się dopiero wtedy, jak okazało się, że tę komunalizację, (...) podpisał świętej pamięci wojewoda pomorski, Maciej Płażyński" - powiedziała. Jak dodała, "PiS zabiera samorządom kolejne tereny, tylko i wyłącznie dla partykularnego celu politycznego".

wł/pap


bg Image