7062019_JGrabiec_RKropiwnicki_big.png

"Składamy zawiadomienie do prokuratury na funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, którzy eskortując premiera, sprowadzili bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym. Tak nie powinien zachować się premier i funkcjonariusze SOP, którzy nadużywają swojej władzy" - mówili na konferencji prasowej posłowie Jan Grabiec i Robert Kropiwnicki.

Robert Kropiwnicki mówił na konferencji prasowej, że doszło do narażenia zdrowia i życia innych użytkowników drogi oraz wykorzystania zasobów państwa w kampanii wyborczej. Poseł zaapelował do szefa SOP o ukaranie funkcjonariuszy i niedopuszczenie do podobnych wydarzeń w przyszłości.

Według portalu tvn24, który opublikował zapis filmowy przejazdu kolumny premiera Mateusza Morawieckiego, miał on miejsce w soboty 4 maja na trasie Pułtusk-Warszawa. W Pułtusku tego dnia odbył się "piknik patriotyczny" PiS. W ocenie komentujących zdarzenie dla portalu byłych szefów BOR i byłego szefa transportu Biura, kierowcy popełnili szereg błędów, które stwarzały też zagrożenie dla premiera, m.in. przez zbyt dużą odległość między pojazdami.

"Składamy zawiadomienie do prokuratury na funkcjonariuszy SOP po tym wstrząsającym zachowaniu na drodze w powiecie legionowskim" – powiedział Robert Kropiwnicki na konferencji prasowej. "To był dla nas wielki szok, jak zobaczyliśmy, jak porusza się kolumna, która wiezie premiera z jednego festynu na drugi, w jaki sposób wykorzystuje SOP i jej sprzęt - pancerne samochody, które narażają życie i zdrowie wielu ludzi spychając ich na pobocze, żeby premier zdążył na rozdawanie jakiegoś tortu czy kiełbasy wyborczej" – dodał.

Poseł Kropiwnicki mówił, że taki sposób jazdy byłby dopuszczalny, gdyby premier był zagrożony, ale nie usprawiedliwia jej pośpiech w drodze na spotkanie z wyborcami.

"Nie wyciągnęli wniosków po wypadku premier Szydło w Oświęcimiu, Antoniego Macierewicza na drodze ekspresowej, po wielu innych wypadkach, w których uczestniczyła SOP. To wstrząsające jak oni się niczego nie uczą" – powiedział Robert Kropiwnicki.

Jan Grabiec mówił o "czarnej serii limuzyn rządowych". "Niemal co kilka tygodni, co kilkanaście dni, jesteśmy świadkami kolejnego zdarzenia. Ostatnio w tych zdarzeniach biorą udział także osoby postronne" - dodał poseł Grabiec przypominając m.in. przypadek potrącenia w Warszawie rowerzystki przez samochód SOP.

"Jeśli już premier Morawiecki chce, żeby jego życie było zagrożone przez niekompetentnych i niezgodnie z przepisami jeżdżących kierowców, to jest jego osobisty wybór, ale te pancerne samochody roztrącające zwykłych użytkowników drogi, to jest nie do przyjęcia. Nie można tak igrać ludzkim życiem" – powiedział rzecznik prasowy.

Dodał, że droga pomiędzy Zegrzem a Legionowem ma w widocznym na zapisie wideo miejscu "tylko kilka metrów szerokości, jest pozbawiona utwardzonego pobocza", a „na kilkumetrowym nasypie otoczonym gęstym lasem kolumna przejeżdża z ogromną prędkością rozrzucając na boki samochody zwykłych, cywilnych użytkowników drogi".

"Nie można igrać życiem cywilnych uczestników ruchu drogowego, którzy nie byli uczeni na kursach prawa jazdy, jak należy zachować się w przypadku taranowania przez opancerzoną limuzynę z kolumny rządowej" – powiedział Jan Grabiec.

Rzecznik Platformy Obywatelskiej wyraził oczekiwanie, że "prokuratura rejonowa podejmie czynności i sprawdzi, jakie kwalifikacje mieli kierowcy, którzy dopuścili się tego skandalicznego zachowania, że zostaną zabezpieczone zapisy rejestratorów tego przejazdu, że przesłuchani zostaną świadkowie".

Robert Kropiwnicki zwrócił się do nowego szefa SOP majora Pawła Olszewskiego, "aby wyciągnął wnioski, żeby ukarał funkcjonariuszy, którzy narazili zdrowie i życie mieszkańców, oraz żeby nie dopuścił żeby takie wydarzenia miały miejsce w przyszłości". 

wł/pap


bg Image