23052019_MKidawa-Bonska_JMarczulajtis-Walczak_big.png

"Mija rok od protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie i żadna sprawa, którą postulowały te osoby nie została zrealizowana. Ta grupa osób nie interesuje PiS, bo nie zapewnia im dużego poparcia" - mówiły na konferencji prasowej posłanki Małgorzata Kidawa-Błońska i Jagna Marczułajtis-Walczak.

Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że mija rok od protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie. "Mija rok i żadna ze spraw o którą postulowały te osoby nie została zrealizowana. Dzisiaj w Warszawie protest, na którym spotkają się przedstawiciele osób niepełnosprawnych, rodzice i osoby, które wspierają ich w walce o godność. Bo nie dyskutujemy tutaj teraz o pieniądzach tylko o godności" - zaznaczyła posłanka.

"Pamiętamy ten protest. Pamiętamy jak on wyglądał w Sejmie. Pamiętamy jaki był stosunek PiS do osób niepełnosprawnych. Ta grupa nie interesuje PiS, bo patrząc na słupki nie zapewnia im dużego poparcia. A te problemy dotyczą nas wszystkich, bo każdy z nas w każdej chwili może stać się niepełnosprawny i każdy z nas w swojej rodzinie w każdej chwili może mieć taką osobę" - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.

Według niej ważne jest by "otworzyć Sejm dla osób niepełnosprawnych". "Otworzyć Sejm dla przedstawicieli tych środowisk, żeby mogli ponownie uczestniczyć w komisjach, bo nie może być tak, że w Sejmie dyskutuje się o problemach z nimi związanymi bez nich. I mam nadzieję, że Sejm nigdy nie będzie grodzony barierami przed osobami najsłabszymi" - mówiła wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.

Jak dodała, "jeżeli chcemy traktować siebie jako społeczeństwo obywatelskie, społeczeństwo otwarte i demokratyczne to musimy zapewnić opiekę najsłabszym". "Nie mogą oni być na marginesie naszego życia i nie może być tak, że nie zauważamy ich problemów, bo to jest nieduża grupa, to jest 250 tys. ludzi" - dodała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Jagna Marczułajtis-Walczak również zauważyła, że w ubiegłym roku osoby niepełnosprawne przez 40 dni walczyły w Sejmie nie tylko o dodatek do renty, ale przede wszystkim o godność, szacunek i zrozumienie tego z czym na co dzień rodzice dzieci niepełnosprawnych mają do czynienia. "Rząd PiS lekceważy osoby z niepełnosprawnościami od roku. Pokazuje pogardę, pokazuje lekceważenie dla ich problemu i nie rozumie tego z czym żyjemy" - podkreśliła posłanka.

Dodała, iż chciałaby, żeby wicepremier Beata Szydło, która wówczas przez 40 dni w Sejmie nie znalazła czasu, aby spotkać się z protestującymi, a jest wicepremierem do spraw społecznych, spotkała się w czwartek z protestującymi rodzicami osób niepełnosprawnych pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie i porozmawiała o ich problemach.

wł/pap


bg Image