23052019_BBudka_RKropiwnicki_JGrabiec_big.png

"Zamiast zaostrzyć sankcje za pedofilię i jej ukrywanie, PiS uchwalił amnestię dla pedofilów" - mówili na konferencji prasowej posłowie Klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska.

"Jesteśmy świadkami chyba największego skandalu legislacyjnego w III Rzeczpospolitej" - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie rzecznik prasowy Jan Grabiec.

Według niego, uchwalona w ubiegłym tygodniu przez Sejm głosami PiS nowelizacja Kodeksu karnego, która - jak mówił - miała zaostrzać sankcje dla pedofilów, "wprowadziła amnestię dla osób, które zostały skazane za przestępstwa pedofilskie". "Okazała się realizacją programu +Pedofilia Plus+" - powiedział Jan Grabiec.

Rzecznik prasowy stwierdził, że nowelizacja "może doprowadzić nie tylko do tego, że w przyszłości nie będą karane niektóre zachowania pedofilskie, ale również, że część groźnych przestępców - skazanych, albo takich, wobec których toczą się postępowania sądowe - może uniknąć odpowiedzialności, może uniknąć kary".

Były minister sprawiedliwości Borys Budka poinformował, że Platforma Obywatelska przekaże do Senatu - gdzie w czwartek zbiera się komisji, a w piątek na posiedzeniu Izby senatorowie ma zająć się nowelizacją Kk - "druzgocącą" opinię Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego, w której - jak mówił - "najwybitniejsi eksperci, pokazują, że ta nowelizacja, ten bubel prawny, może doprowadzić do umorzenia setek postępowań, może doprowadzić do wypuszczenia z więzień osób już skazanych".

W dostępnej w internecie opinii Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego i Katedry Prawa Karnego UJ napisano m.in., że "znowelizowane przepisy dotyczące wydłużenia okresów przedawnienia karalności czynu m.in. w przypadku przestępstw pedofilskich nie znajdują zastosowania wobec żadnego czynu popełnionego przed wejściem w życie" noweli.

Ponadto - stwierdzono - "nowelizacja znosi karalność czynu polegającego na doprowadzeniu małoletniego do lat 15 do obcowania płciowego, a więc zawęża odpowiedzialność za przestępstwa pedofilskie względem aktualnego stanu prawnego" oraz "ogranicza możliwość stosowania środków zabezpieczających wobec sprawców przestępstw seksualnych przeciwko małoletnim".

Poseł Robert Kropiwnicki powiedział, że nowelizacja "ma nieusuwalne błędy - tego już się nie da poprawić". Mówił, że podczas prac w projekt traktowano "jak zwykłą ustawę", a nie jak zmianę w kodeksie i złamano art. 89 regulaminu, który mówi, że pierwsze czytanie zmiany w kodeksie może się odbyć nie wcześniej niż czternastego dnia od doręczenia posłom druku projektu.

"Posłowie nie mieli czasu na zapoznanie się z tą regulacją, i przez to będzie można kiedyś skarżyć tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, i może się okazać, że ona zostanie uchylona, a przez to wszystkie wyroki wydane na podstawie tej regulacji, będą z automatu uchylone również" - powiedział Kropiwnicki.

Według niego, może się okazać, że "tym rozwiązaniem Zbigniew Ziobro może doprowadzić do wypuszczenia przestępców, a nie do ich wsadzenia na dłuższe więzienie". Według niego, zmiany w art 200 Kk - mówiącego o karach dla tych, którzy "doprowadzają do innych czynności seksualnych osoby małoletnie" - pokazują, że "ci, którzy pomagali pedofilom, mogą być bezkarni, a ci, którzy zostali już skazani, mogą wyjść na wolność".

Robert Kropiwnicki stwierdził, że jedyną szansą na zaostrzenie kar w stosunku do pedofilów jest wycofanie tej nowelizacji i rozpoczęcie prac na nowo. "Zdążymy jeszcze w tej kadencji zrobić normalną, dobrą regulację Kodeksu karnego" - dodał.

Borys Budka dodał, że "nie pozostaje nic innego, jak przyjęcie wniosku senatorów Platformy Obywatelskiej", i odrzucenie tej nowelizacji.

wł/pap


bg Image