21052019_MWitczak_JGrabiec_SNitras_big.png

"Składamy wzór deklaracji majątkowej dla żony premiera Mateusza Morawieckiego, by mogła ją wypełnić. Oczekujemy, że to oświadczenie majątkowe zostanie ujawnione przed wyborami do Parlamentu Europejskiego" - mówili na konferencji prasowej posłowie Klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska.

Przygotowany przez Platformę Obywatelską projekt ustawy "Czyste ręce" zakłada obowiązek składania oświadczeń majątkowych przez małżonków najważniejszych osób w państwie. "Chcemy, by jeszcze w tym tygodniu zwołać Sejm i uchwalić tę ustawę. Premier Morawiecki zadeklarował na konferencji prasowej, że jest gotowy ujawnić majątek swojej żony. Chcemy mu w tym pomóc" - mówił na briefingu przed KPRM poseł Mariusz Witczak.

Sławomir Nitras powiedział, że "nie zdarzyło się do tej pory tak, by jakiś premier po 1989 r. próbował ukrywać swój majątek". Apelował, by jak najszybciej Sejm zajął się projektem ustawy autorstwa PO. "Nie mamy do czynienia z majątkiem pani Morawieckiej i pana Morawieckiego, mamy do czynienia ze wspólnym majątkiem, który został sztucznie podzielony po to, żeby go nie ujawnić" - ocenił Nitras. "Te spekulacje trzeba przeciąć jak najszybciej" - oświadczył.

Pokazując puste oświadczenie majątkowe Iwony Morawieckiej, powiedział, że skoro premier deklaruje, że jest gotowy w każdej chwili ujawnić ten majątek, "to mówimy +sprawdzam+". Poseł zachęcał do wypełnienia go jeszcze we wtorek.

"Polacy mają prawo wiedzieć, a premier Morawiecki ma obowiązek ujawnić cały swój majątek, zarówno ten, który obecnie znajduje się w jego posiadaniu, jak i ten, który został przepisany na żonę" - oświadczył Sławomir Nitras. Platforma Obywatelska oczekuje, że dokument zostanie ujawniony jeszcze przed niedzielnymi wyborami do PE - dodał.

W tle są pytania o pochodzenie tego majątku, działki odkupionej od jednej z wrocławskich parafii, ale początkiem tej jawności powinno być wypełnienie i ujawnienie oświadczenia majątkowego żony premiera.

Poniedziałkowa "GW" napisała, że szef rządu wraz z żoną w 2002 roku kupili 15 ha gruntów za 700 tys. zł od Kościoła we Wrocławiu. Później rzeczoznawca ocenił, że nieruchomość już w 1999 r. warta była prawie 4 mln zł. Czytamy, że władze Wrocławia zaplanowały bowiem na tych terenach inwestycje, a przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu. Gazeta napisała, że "dokumenty tej transakcji zniknęły, a obecny proboszcz nie wie skąd ta niska cena". Czytamy w artykule, że władze Wrocławia zaplanowały bowiem na tych terenach inwestycje, a przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu. "GW" podała, że działki są obecnie warte 70 mln zł.

wł/pap


bg Image