20052019_RThun_MBraun_JGrabiec_MSoltys_big.png

"Jest czymś skandalicznym, że takich brutalnych ataków dopuściła się osoba, która uczestniczyła w kampanii wyborczej PiS. Apelujemy do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego i szefa MS Zbigniewa Ziobry o odcięcie się od agresywnej kampanii prowadzonej przez buskiego radnego, który miał zaatakować w Kielcach wolontariusza Róży Thun" - mówili na konferencji prasowej Jan Grabiec i Róża Thun wraz z zaproszonymi gośćmi.

Chodzi o buskiego radnego 33-letniego Łukasza Sz., który w sobotę wziął udział w napaści na dwóch policjantów z Buska-Zdroju podczas interwencji przed jednym z miejscowych marketów. W trakcie szamotaniny jeden z policjantów dwukrotnie został dźgnięty nożem w plecy, a drugi doznał rozcięcia dłoni.

Łukasz Sz. usłyszał w prokuraturze dwa zarzuty - pierwszy usiłowania zabójstwa funkcjonariusza policji, dokonania czynnej napaści na niego oraz wywierania wpływu na czynności służbowe i spowodowania u niego obrażeń ciała; drugi zarzut jest związany ze znieważeniem innego funkcjonariusza podczas i w związku z pełnieniem przez niego czynności służbowych. Podejrzany nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań.

Jan Grabiec powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że wszyscy byli "zbulwersowani, wstrząśnięci i zdumieni", kiedy okazało się, że jeden z mężczyzn jest miejskim radnym i działaczem politycznym.

Jak dodał, radny ten "uczestniczył w kampanii wyborczej rządzącej partii" i w piątek zaatakował wolontariusza, który w Kielcach rozdawał ulotki Róży Thun, "jedynki" listy Koalicji Europejskiej do PE w okręgu małopolsko-świętokrzyskim. Z przedstawionych przez polityków Platformy informacji wynika, że Łukasz Sz. miał zaatakować "słownie i naruszyć nietykalność cielesną" wolontariusza, argumentując, że on prowadzi w tym miejscu kampanię kandydata PiS do europarlamentu Marka Cieślaka.

"Jest czymś skandalicznym, że takich brutalnych ataków dopuścił się osoba, która uczestniczyła w kampanii wyborczej PiS" - ocenił poseł Jan Grabiec. Wskazał, że "osoby odpowiedzialne za tę kampanię nie odcięły się od tego człowieka".

Rzecznik prasowy oświadczył, że Platforma Obywatelska oczekuje od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, aby "stanowczo odcięli się i potępili takie formy prowadzenia kampanii". "Brak takiej reakcji jest przyzwoleniem na agresję w życiu publicznym" - stwierdził Jan Grabiec.

Również zdaniem Thun zaistniała sytuacja jest "okropna", a kampania jest "nacechowana przemocą werbalną i fizyczną". "Bezkarność króluje. Żądam od osób odpowiedzialnych w PiS, żeby wpłynęły na swoich aktywistów" - zaapelowała.

wł/pap


bg Image