16052019_EKopacz_AHalicki_big.png

"Takie wypowiedzi, jak choćby Ryszarda Legutki wyrażają prawdziwe podejście PiS-u do problemu pedofilii. Żądamy od prezesa Jarosława Kaczyńskiego natychmiastowej reakcji wobec tego rodzaju słów. Pan Ryszard Legutko powinien zniknąć z życia publicznego po takiej wypowiedzi" - mówili na konferencji prasowej Ewa Kopacz i Andrzej Halicki.

Europoseł PiS Ryszard Legutko wyraził w środę w TVP Info pogląd, że głównym problemem Kościoła jest homoseksualizm. "To jest ta mafia lawendowa, z którą jest niesłychanie trudno walczyć" - powiedział. Wskazywał, że ponad 80 procent przypadków owych nadużyć seksualnych w Kościele dotyczy chłopców w wieku od 12 do 17 lat. "Przepraszam bardzo, co to jest za pedofilia? To nie jest żadna pedofilia, to jest pederastia po prostu" - stwierdził europoseł. Podobnych słów użył w rozmowie z Polskim Radiem 24.

Wiceszef Klubu Platforma Obywatelsak-Koalicja Obywatelska Andrzej Halicki wyraził pogląd, że to właśnie takie wypowiedzi, jak choćby profesora Legutki, obrazują "prawdziwe poglądy Prawa i Sprawiedliwości" na temat problemu pedofilii. 

"Żądamy od prezesa Jarosława Kaczyńskiego natychmiastowej reakcji wobec tego rodzaju wypowiedzi i tego rodzaju słów. Pan Ryszard Legutko powinien zniknąć z życia publicznego po takiej deklaracji, po takich słowach. Powinien być wycofany z kampanii wyborczej i przestać być kandydatem do europarlamentu" - powiedział Andrzej Halicki.

Zaznaczył jednak, iż podobnej reakcji władz PiS oczekuje w stosunku do innych polityków tej partii, którzy - według niego - "starają się bagatelizować problem pedofilii w imię sojuszu Kościoła z tronem". "Panie prezesie Kaczyński, jaka jest prawdziwa pańska twarz? Czy ta w deklaracjach o surowości walki z pedofilią, czy ta jeżeli chodzi o bagatelizowanie tego rodzaju wystąpień? - dopytywał poseł.

Była premier Ewa Kopacz zaproponowała Legutce, by udał się do rodziców pokrzywdzonych przez księży dzieci i powtórzył im słowa, które wypowiedział wcześniej w mediach. "Niech pan pójdzie i ma odwagę spojrzeć im w twarz, siedząc naprzeciwko nich, a nie siedząc w studio przed dziennikarzem zaprzyjaźnionej stacji telewizyjnej" - powiedziała posłanka.

Była szefowa rządu krytykowała też europosła i lidera listy PiS w stolicy Jacka Saryusz-Wolskiego za jego wypowiedzi dotyczące pedofilii. Eurodeputowany mówił kilka dni temu w TVP, że problem ten księży dotyczy w mniejszym stopniu, niż innych grup zawodowych i społecznych. "To w ogóle nie jest temat do takiej gorącej debaty i oskarżeń" - stwierdził Saryusz-Wolski.

"To ja pytam jakie pan zna tematy, które wymagają pilniejszej rozmowy i wyjaśnienia?" - zwróciła się do europosła była premier.

Ewa Kopacz i Andrzej Halicki odnieśli się też do czwartkowej wypowiedzi prezydenckiego ministra Andrzeja Dery, który w rozmowie z Polskim Radiem 24 dystansował się od (zarówno rządowych jak i opozycyjnych) propozycji zniesienia instytucji przedawnienia w stosunku do czynów pedofilskich. "To jest już troszeczkę propaganda, tu brak już jest argumentów merytorycznych, tylko emocjonalno-propagandowe" - ocenił Dera. Zastanawiał się też na sensem karania za pedofilię osób starszych. "Jak może sobie ktoś wyobrazić sytuację, że np. 60, 70-letni człowiek będzie oskarżał 90-letniego o molestowanie sprzed 60-50 lat, jak to udowodni? Jak wtedy prowadzić postępowanie?" - pytał Dera.

Andrzej Halicki dziwił się jak można wypowiadać się w ten sposób, będąc przedstawicielem prezydenta RP.

wł/pap


bg Image