15052019_SNeumann_ZKonwiski_big.png

"Robert Biedroń chce teraz walczyć z pedofilią, ale kiedy wybuchła afera pedofilska w Słupsku, to będą prezydentem tego miasta, nie zrobił nic. Zachował się jak w filmie braci Sekielskich: +Tylko nie mów nikomu+" - mówili na konferencji posłowie Sławomir Neumann i Zbigniew Konwiński.

Chodzi o sprawę instruktora tańca Pawła K., którego prokuratura oskarża o dziewięć przestępstw, w tym pięć o charakterze seksualnym na szkodę czterech małoletnich uczestniczek prowadzonego przez niego kursu tańca w Słupskim Ośrodku Kultury.

Do sprawy odnieśli się w środę na konferencji prasowej posłowie klubu PO-KO. Sławomir Neumann przypomniał, że Sejm ma rozpocząć w środę po południu prace nad rządowym projektem nowelizacji Kodeksu karnego, który zaostrza kary za pedofilię. "Dzisiaj wszystkie siły polityczne, wszyscy przyzwoici, porządni ludzie powinni zadbać o to, żeby wyjaśnić kwestie zbrodni pedofilii w Kościele, ale także w innych miejscach, do samego dna, dać szansę ofiarom, a ścigać przestępców" - podkreślił szef kKubu.

Wyraził pogląd, że taką samą "zbrodnią" jak czyny pedofilskie jest "ukrywanie pedofilów" czy tuszowanie tego typu przestępstw. "I nie ma znaczenia czy ktoś jest biskupem, nie ma znaczenia czy ktoś jest prezydentem Słupska, nie ma znaczenia czy ktoś jest dzisiaj szefem komisji sprawiedliwości" - wskazywał poseł.

"W sprawie Pawła K. zachował się przed laty jak w filmie Tomasza i Marka Sekielskich +Nie mów nikomu+. Nie mów nikomu - tak się zachował" - powiedział Sławomir Neumann.

Poseł Zbigniew Konwiński mówił, że sam wówczas prosił prezydenta Słupska, aby zajął się sprawą instruktora tańca. "Rozmawiałem z nim w +cztery oczy+ i prosiłem, aby podjął decyzję, aby wyciągnął konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych, niestety nie zrobił nic" - dodał poseł.

Poradził liderowi Wiosny, że jeśli chce zajmować się problemem pedofilii, to "niech zacznie od tego, żeby spojrzeć w oczy rodzicom tych czterech dziewczynek". "Tak będzie po prostu uczciwiej, a niech nie posługuje się kłamstwem, mówiąc o swojej reakcji w tej sprawie, bo tej reakcji jego nie było" - zaznaczył Zbigniew Konwiński.

wł/pap


bg Image