27032019_KSzumilas_RGrupiski_big.png

"Minister Jacek Sasin twierdząc, że żądania nauczycieli są zaporowe, zdeprecjonował dialog prowadzony przez rząd ze związkami zawodowymi. Dał sygnał, że na Nowogrodzkiej nie ma zgody na żadne podwyżki dla nauczycieli" -mówili na konferencji prasowej Krystyna Szumilas i Rafał Grupiński.

Byłą minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas powiedziała na konferencji prasowej w Sejmie, że sytuacja w edukacji jest "kryzysowa". Pytała, czy rząd zamknął już negocjacje z nauczycielami i czy data dalszych rozmów wyznaczona na 1 kwietnia to "rzeczywiście jest żart".

Odniosła się również do słów premiera Mateusza Morawieckiego, który stwierdził we wtorek, że rząd wielokrotnie wychodził naprzeciw oczekiwaniom nauczycieli, ale - jak powiedział - "budżet nie jest z gumy", a kolejne wydatki będą możliwe po sukcesach gospodarczych. Krystyna Szumilas skomentowała też słowa szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina, który w środę ocenił, że żądania - które formułuje szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz - są "żądaniami zaporowymi", nastawionymi na to, żeby nie doszło do porozumienia.

"Otóż panie ministrze, trzeba się nauczyć rachunków, trzeba dokładnie liczyć, a nie manipulować liczbami" - zwróciła się do Sasina. Według niej, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów "wprowadza opinię publiczną w błąd, manipulując i mówiąc, że żądania nauczycieli są zaporowe". "Mam wrażenie, że rząd zachowuje się jak ktoś, kto nie chce doprowadzić do rozwiązania tego konfliktu, że to rząd jest tą stroną zaporową, że to rząd wysyła sygnały, że nie cofnie się ani o krok i że żądania nauczycieli są bezpodstawne, bezzasadne i za wysokie" - mówiła była minister edukacji.

Jej zdaniem, zadaniem rządu jest wskazanie koncepcji w jaki sposób spełnić żądania nauczycieli. "Premier Morawiecki wiele razy przedstawiał różne mapy drogowe dojścia do różnych rozwiązań. Jak widać w przypadku nauczycieli jest brak koncepcji na przygotowanie takiej mapy drogowe, ze strony rządu nie padła żadna propozycja" - zaznaczyła Krystyna Szumilas.

Jak oceniła, rozmowy prowadzone w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog", to kampania wyborcza m.in. wicepremier Beaty Szydło, która startuje do Parlamentu Europejskiego.

Zdaniem posła Rafała Grupińskiego, minister Sasin swoją wypowiedzią "wyraźnie zdeprecjonował cały dialog, który był prowadzony ze związkami zawodowymi (...) dając w ten sposób sygnał, że na Nowogrodzkiej nie ma zgody na żadne podwyżki dla nauczycieli". Podkreślił, że oczekiwanie nauczycieli jest "podstawowe", a nie "zaporowe". "Źle się dzieje, że minister rządu, minister Sasin okazuje lekceważenie środowisku nauczycielskiemu i deprecjonuje, w zasadzie unieważnia wszelkie rozmowy" - powiedział Rafał Grupiński.

Poseł Rafał Grupiński powiedział też, że Platforma Obywatelska jest zniesmaczona sposobem wykorzystywania Telewizji Publicznej do "walki ideologicznej, partyjnej ze środowiskiem nauczycieli". Zapowiedział, że w związku z tymi "manipulacjami" Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska złoży skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji "na ten sposób postępowania (...), na tworzenie pewnego rodzaju nagonki na środowisko nauczycielskie".

wł/pap


bg Image