27032019_MKierwiski_POlszewski_big.png

"Będziemy wnioskować do premiera Morawieckiego o przeprowadzenie kontroli przez CBŚP w CBA w związku z aferą podkarpacką wokół Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Oczekujemy też, że ewentualne śledztwo w sprawie tej afery osobistym nadzorem obejmie minister sprawiedliwości" - mówili na konferencji prasowej Paweł Olszewski i Marcin Kierwiński.

Radio Zet podało we wtorek, że do prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i premiera Mateusza Morawieckiego wpłynęło zawiadomienie dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez szefa CBA Ernesta Bejdę. Według Radia Zet złożył je pełnomocnik byłego agenta CBA, który twierdzi, że w Biurze zatuszowano skandal obyczajowy z udziałem ważnego polityka PiS z Podkarpacia.

Poseł Paweł Olszewski, komentując te informacje, ocenił, że CBA, zamiast zajmować się wykrywaniem nieprawidłowości korupcyjnych, próbuje "całkowicie zamieść sprawę pod dywan". "Mając więc na uwadze wczorajsze czynności prawne, podjęte przez owego funkcjonariusza, zwracamy się do pana premiera, a przede wszystkim do pana prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości, aby objął osobistym nadzorem śledztwo, które - mamy nadzieję - zostanie wszczęte" - powiedział Paweł Olszewski.

"Nie może być tak, że są poważne wątpliwości i ani prokuratura, ani służba specjalna, której te zarzuty dotyczą, nie jest w stanie i nie chce ich wyjaśnić" - podkreślił poseł.

Marcin Kierwiński uznał, że sprawa CBA to "kolejna afera, w której widać pełną dysfunkcjonalność polskich służb specjalnych, rządzonych przez PiS. Okazuje się, że te służby po raz kolejny, gdy sprawa dotyczy afery na szczytach władzy, zajmują się nie tym, aby tę sprawę wyjaśniać, tylko tym, aby tę sprawę tuszować" - powiedział poseł Kierwiński.

Zarzucił przy tym kierownictwu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, że nie chciało zbadać "afery", którą wykrył funkcjonariusz Biura na Podkarpaciu, a zamiast tego skupiło się na dyskredytowaniu swego agenta. "To sytuacja, w której służby nie działają, a stają się po raz kolejny agencją ochronną polityków PiS" - mówił Marcin Kierwiński.

Platforma Obywatelska zwróci się do premiera o przeprowadzenie "pilnej kontroli" w CBA, której miałoby dokonać Centralne Biuro Śledcze Policji - służba, która nie podlega ministrowi-koordynatorowi ds. służb specjalnych Mariuszowi Kamińskiemu. "Zwyczajowo, takie kontrole przeprowadza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale przecież wszyscy wiemy, że szefa CBA, szefa ABW, ministra-koordynatora służb specjalnych oraz jego zastępcę łącza bliskie, przyjacielskie, czy też koleżeńskie relacje, więc mamy pewność, że ta sprawa nie zostanie w sposób właściwy zbadana" - uzasadniał poseł Marcin Kierwiński.

wł/pap


bg Image