25032019_KGasiuk-Pihowicz_AMyrcha_big.png

"Poniedziałkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to logiczna karykatura, prawne kłamstwo oraz dostarczenie partii rządzącej przez TK politycznej amunicji. To pseudo-orzeczenie potwierdza, że Trybunał to zwykła przybudówka stworzona przez PiS" - mówili na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz i Arkadiusz Myrcha.

W poniedziałek Trybunał Konstytucyjny orzekł m.in, że przepisy, na podstawie których Sejm dokonuje wyboru sędziów - członków Krajowej Rady Sądownictwa - są zgodne z konstytucją. Jednocześnie uznał, że niekonstytucyjny jest przepis umożliwiający odwołanie się do NSA od uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie sędziów SN.

Wiceprzewodnicząca Klubu Kamila Gasiuk-Pihowicz oceniła na konferencji prasowej w Sejmie, że orzeczenie TK to "logiczna karykatura, prawne kłamstwo oraz dostarczenie politycznej amunicji przez Trybunał Konstytucyjny partii rządzącej".

W jej ocenie poniedziałkowe posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego będzie uznane w oczach wielu ekspertów za nieważne. "Z uwagi na to, że w wydaniu tak zwanego wyroku wziął udział sędzia dubler, czyli osoba, która została wybrana na już obsadzone stanowisko sędziego TK" - podkreśliła posłanka.

Dodała, że KRS składając wniosek o zbadanie - jak mówiła - "ustawy dotyczącej upolitycznienia Rady, działał dla pozoru". "Przecież gdyby ta upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa rzeczywiście chciała rozwiać wątpliwości prawne, to wstrzymałaby swoje działania do czasu wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny. Tymczasem upolityczniona KRS działa w dalszym ciągu pełną parą. Ten wniosek miał za cel jedynie dostarczenie politycznej amunicji obecnemu rządowi w walce tego rządu z instytucjami unijnymi, które bronią praw polskich obywateli do niezależnych od polityków sądów" - podkreśliła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

W jej ocenie "działania obecnego Trybunału Konstytucyjnego szkodzą Polsce, szkodzą pozycji Polski w UE, szkodzą samej UE i ich konsekwencją jest wypychanie Polski z UE".

Według Arkadiusza Myrchy orzeczenie potwierdza, że PiS z "szanowanego w Polsce sądu konstytucyjnego zrobił tak naprawdę farsę". "Stworzył instytucję, która spokojnie nad swoim wejściem może mieć wywieszone hasło: +Zawsze z linią partii+. Bo chyba nikt dzisiaj nie był zaskoczony tym orzeczeniem, które wprost wpisywało się we wszystkie wypowiedzi polityków PiS, które padały na tle tej sprawy w ostatnich tygodniach. I co ciekawe było praktycznie identyczne z wnioskiem jaki skierowała niedawno do Trybunału grupa senatorów z PiS" - zauważył Arkadiusz Myrcha.

Jego zdaniem "burzy się fundamentalną zasadę równoważenia się władzy, która powinna być spoiwem KRS, bo przyznało się jednej partii politycznej, jednemu środowisku możliwość wyboru miażdżącej większości członków KRS". "Jest to niezgodne nie tylko z polską konstytucją, ale przede wszystkim ze zdrowym rozsądkiem i z logiką. Bo jeżeli instytucja, która ma stać na straży niezależności sądownictwa, niezawisłości sędziów, która ma być tym organem, który przeprowadza konkursy w sposób obiektywny, czyli tak naprawdę jest troszkę decydentem w karierze zawodowej sędziów nie może być opętana tylko przez kilka osób z kierownictwa jednej partii" - podkreślił poseł Myrcha.

"To dzisiejsze pseudo-orzeczenie wydane w składzie niezgodnym z prawem jest tylko kolejnym potwierdzeniem, że TK to jest po prostu zwykła partyjna przybudówka stworzona przez PiS" - dodał poseł Arkadiusz Myrcha.

wł/pap


bg Image