11032019_EKopacz_MKidawa-Blonska_big.png

"Apelujemy do prezesa Kaczyńskiego, aby nie używał dzieci jako tarczy w kampanii. Prosimy dzieci nie używać w tej kampanii jako panaceum na pańskie problemy po to, żeby je przykryć" - mówiły na konferencji prasowej Ewa Kopacz i Małgorzata Kidawa-Błońska.

Kaczyński mówił podczas sobotniej konwencji PiS m.in. o ataku na rodzinę i dzieci; ocenił, że w niektórych miejscach w Polsce ma być zastosowana, a w niektórych miejscach już właściwie jest stosowana "pewna specyficzna socjotechnika".

Ewa Kopacz na konferencji prasowej w Sejmie odnosząc się do wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, oceniła, że w minioną sobotę prezes PiS wcielił się w nową rolę. "Stał się fałszywym obrońcą polskich dzieci" - podkreśliła.

"Chcę zaapelować do pana Kaczyńskiego i powiedzieć: panie Kaczyński mówię to ja, Ewa Kopacz, jako pediatra i matka. Proszę nie używać dzieci jako tarczy tej kampanii, proszę dzieci nie używać w tej kampanii jako panaceum na pańskie problemy po to, żeby je przykryć. Opowiada pan o swojej wrażliwości i o trosce o dzieci, niech pan pokaże tę troskę tam, na co ma pan wpływ" - podkreśliła była premier

Zdaniem wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej polskie dzieci "potrzebują dobrego przygotowania, żeby mogły odróżnić zły dotyk od dobrego dotyku". "Potrzebne są rozmowy w szkole o tolerancji, o szacunku dla innych ludzi. Zapominamy, że w Polsce w naszych szkołach niestety jest coraz więcej samobójstw. Młodzi ludzie nie dają sobie rady z problemami dnia codziennego, nie dają rady uporać się z odtrąceniem przez grupy. Dlatego potrzebne jest wsparcie szkoły, dlatego szkoła musi uczyć tolerancji, pokazywać jak działać w grupie" - powiedziała wicemarszałek.

Jak zauważyła prezes PiS "zawsze potrzebuje wroga". "W poprzedniej kampanii wyborczej głównym wrogiem, do którego się odnosił, który miał nam zagrażać, byli uchodźcy. W tej kampanii wymyślił nowego wroga. Tym nowym wrogiem są osoby o innej orientacji seksualnej" - podkreśliła Małgorzata Kidawa-Błońska.

"Najwyższy czas żebyśmy w Polsce budowali wspólnoty, a nie ciągle dzielili ludzi na gorszych i lepszych, na tych z którymi można rozmawiać, i na takich, z którymi nie możemy rozmawiać. Najwyższy czas, żeby pan prezes Kaczyński odpowiedział na pytania, które mu zadają posłowie tutaj w Sejmie, a przestał straszyć innymi ludźmi" - podkreśliła wicemarszałek.

 

wł/pap


bg Image