1032019_KBrejza_JUrbaniak_big.png

"Składamy zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w zakresie kierowania do rad nadzorczych instytucji finansowych osób, które nie spełniają podstawowych kompetencji, które zgodnie z prawem muszą spełniać" - mówili na konferencji prasowej posłowie Krzysztof Brejza i Jarosław Urbaniak.

Narodowy Bank Polski opublikował w środę na swoich stronach internetowych przeciętne wynagrodzenia brutto kadry kierowniczej w 2018 r. Z informacji tej wynika, że najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywał dyrektor departamentu komunikacji i promocji - 49 tys. 563 zł; najmniej doradca prezesa - 6720 zł. Publikacja wynagrodzeń w banku centralnym jest wynikiem realizacji postanowienia noweli ustawy dot. jawności wynagrodzeń w banku centralnym.

Zmiany w prawie były konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" donosiła, że zarobki Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył.

Krzysztof Brejza powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że prezes NBP Adam Glapiński przez trzy miesiące nie był w stanie odpowiedzieć na kierowane do niego pytania dotyczące wynagrodzeń w banku centralnym. "Dlaczego pani z departamentu niezbyt merytorycznego, czyli departamentu promocji zarabia o 22 tys. złotych więcej od dyrektorów departamentów wyspecjalizowanych, bardzo merytorycznych, zajmujących się ryzykiem operacyjnym?" - pytał poseł.

"Mamy dobrą wiadomość dla pana prezesa Glapińskiego i dla opinii publicznej: będziemy pytać dalej, nie damy się zastraszyć, nie zaknebluje nam pan ust. Nawet jeżeli te pytania wywołują duże echo w samym NBP i duże pokłady niepokoju, prawda wyjdzie na jaw, panie prezesie" - powiedział Krzysztof Brejza.

Poseł zapowiedział, że PO przygotowuje kolejne wnioski w trybie ustawodawczym o dostęp do informacji publicznej. "Dopytamy o wszystko i opinia publiczna będzie miała pełną wiedzę na temat tego, jakie to państwo szejków pobudowane zostało w NBP" - podkreślił poseł Krzysztof Brejza.

Jarosław Urbaniak poinformował, że w związku z tym, że nie ma nadal odpowiedzi prezesa Glapińskiego na temat kompetencji pań kierowanych do rad nadzorczych instytucji finansowych w Polsce Platforma skieruje "zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w zakresie kierowania do rad nadzorczych osób, które nie spełniają podstawowych kompetencji, które zgodnie z prawem muszą spełniać".

wł/pap


bg Image