27022019_MSzczerba_big.png

"Marszałek Kuchciński nie nadaje biegu wnioskowi o uchylenie swojego immunitetu poselskiego - jest sędzią we własnej sprawie i unika odpowiedzialności" - mówił na konferencji prasowej poseł Michał Szczerba.

Michał Szczerba poinformowała na konferencji prasowej w Sejmie, że od czerwca 2018 r. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia toczy się postępowanie karne przeciwko marszałkowi Sejmu Markowi Kuchcińskiemu. Chodzi o to, że Kuchciński jako marszałek 16 grudnia 2016 r. wykluczył go z obrad Sejmu.

Michał Szczerba nie zgadzając się z tamtą decyzja marszałka, zarzuca Kuchcińskiemu, że przekroczył swoje uprawnienia. Tym samym działał "na szkodę prywatnego interesu" posła Szczerby, ale też "na szkodę interesu publicznego, bo uniemożliwił mu wykonywanie pracy posła na Sejm oraz realizację prawa swobody wypowiedzi".

Dlatego poseł Michał Szczerba skarży marszałka Marka Kuchcińskiego z art. 231 par. 1 Kodeksu Karnego, który mówi o odpowiedzialności za nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (kara jaką przewidziano w tym przypadku to pozbawienie wolności do lat 3). Poseł wyjaśnił, że do sądu wniósł "subsydiarny akt oskarżenia, który zapewnia mu samodzielne dochodzenie jego praw na drodze sądowej". Jednocześnie poinformował, że prokuratura dwukrotnie odmówiła wszczęcia w tej sprawie postepowania z urzędu, "pomimo decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie, który nakazał wznowienie takiego postępowania".

Według posła w przypadku przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, wniosek o wyrażenie zgody na pociągniecie posła (w tym wypadku marszałka Sejmu) do odpowiedzialności karnej "składa się do Prokuratora Generalnego", natomiast w przypadku przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego wniosek taki składa oskarżyciel prywatny do marszałka Sejmu po wniesieniu sprawy do sądu.

Michał Szczerba poinformował, że takie wnioski trafiły do Prokuratora Generalnego i do marszałka Sejmu. Postępowanie karne wobec Kuchcińskiego jest jednak zawieszone, z uwagi - jak wyjaśnił - na brak rozpoznania przez Sejm jego wniosku o pociągniecie marszałka do odpowiedzialności karnej. Wniosek został złożony do marszałka Sejmu.

Poseł poinformował, że w lipcu 2018 r. otrzymał odpowiedź z Kancelarii Sejmu, wysłaną w imieniu marszałka Sejmu, w której poproszony został o złożenie wniosku o uchylenie immunitetu za pośrednictwem Prokuratora Generalnego. Prokurator Generalny odrzucił ten wniosek informując Szczerbę, że wniosek o uchylenia immunitetu Kuchcińskiemu powinien skierować do marszałka Sejmu. Po ponownym złożeniu wniosku u marszałka, w listopadzie zeszłego roku poseł znów otrzymał odpowiedź z kancelarii Sejmu, z powtórzoną informacją, że wniosek ma złożyć za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.

"Jestem odsyłany od Annasza do Kajfasza, ale w tej sprawie oskarżony (marszałek Sejmu Marek Kuchciński) osiąga swój cel, ponieważ postępowanie karne jest zawieszone" - zauważył Szczerba. Jak dodał, od czerwca 2018 r., jego wnioskowi o uchylenie immunitetu marszałkowi Sejmu nie został nadany przez Kuchcińskiego "właściwy bieg". "To naruszenie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, naruszenie regulaminu Sejmu oraz niedopełnienie obowiązków, przez osobę publiczną pełniącą funkcję marszałka Sejmu" - podkreślił Szczerba.

Jak zauważył, jego wnioski o uchylenie immunitetu Kuchcińskiemu pozostają nierozpatrzone "tak jakby nie istniał organ właściwy do ich rozpoznania". Według posła taka sytuacja narusza jego "prawa do sądu, określonego w Konstytucji, ale również w Konwencji Praw Człowieka i podstawowych wolności".

"Mamy do czynienia z konfliktem interesu. Z jednej strony oskarżonego w postępowaniu karnym prowadzonym przed sądem a marszałkiem Sejmu, blokującym postępowanie karne poprzez nierozpatrzenie przez Sejm wniosku o uchylenie immunitetu Kuchcińskiemu. Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie" - zauważył Szczerba. "Mamy do czynienia z kastą bezkarnych polityków" - dodał.

Szczerba zarzucił Kuchcińskiemu przekroczenie uprawnień jako marszałkowi Sejmu, podczas posiedzenia Sejmu 16 grudnia 2016 r. Wtedy to, podczas głosowania nad projektem budżetu na 2017 r. Michał Szczerba był jednym z posłów, którzy wyszli na mównicę i zabrali głos ws. planowanych zmian obsługi przez media prac Sejmu. Miał ze sobą kartkę z napisem: "Wolne media w Sejmie", którą umieścił na pulpicie. Marszałek przywoływał kilka razu Szczerbę do porządku, gdy ten nie chciał opuścić mównicy, po czym wykluczył go z obrad Sejmu i poprosił o opuszczenie sali obrad. Następnie marszałek ogłosił przerwę w obradach.

Po tym zdarzeniu posłowie PO i Nowoczesnej rozpoczęli protest pozostając na sali plenarnej Sejmu. Impulsem były planowane zmiany dotyczące zasad obecności dziennikarzy w parlamencie oraz właśnie wykluczenie z obrad posła Michała Szczerbę.

wł/pap


bg Image