20022019_ACzerwiski_KGadowski_ZGawlik_big.png

"Ceny prądu w roku 2019 będą wyższe, a wszystko za sprawą nieudolności i niekompetencji rządu PiS" - mówili na konferencji prasowej posłowie z sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa.

Poseł Zdzisław Gawlik odniósł się do ustawy autorstwa PiS dotyczącej cen energii. "Ustawa z grudnia 2018 roku o wpływaniu na ceny energii jest niczym innym jak swoistym podatkiem, który jest nakładany na najmniej zamożnych polaków, którzy korzystają z najmniejszej ilości energii po to, żeby ci, którzy korzystają z większej ilości energii nie czuli niekompetencji i nieudolności rządu, który prowadzi dzisiaj politykę energetyczną" mówił Zdzisław Gawlik.

Zdzisław Gawlik mówił też o raporcie przygotowanym przez Gabinet Cieni we współpracy z Instytutem Obywatelskim dotyczącym rynku energii elektrycznej. "W Instytucie Obywatelskim przygotowaliśmy raport na temat kryzysu polskiej polityki energetycznej w okresie działalności rządów PiS. Przyczyną tego co się dzieje wokół cen energii jest nieudolność obecnie rządzących. Chcemy zwrócić uwagę na to, ze pierwsze informacje na temat wzrostu cen energii na towarowej giełdzie energii pojawiły się na przełomie marca i kwietnia 2018 roku. Pierwsze reakcje rządu pojawiały się w okresie późnej jesieni. Przed wyborami jeszcze do samorządu rządzący mówili, że cena energii nie wzrośnie albo wzrośnie w nieznaczny sposób. Ustawa z grudnia 2018 roku nie potrafiła skutecznie zatrzymać cen energii. Działania rządu PiS spowodowały skutek odwrotny, energia jeszcze jest droższa niż była w 2018 roku, potwierdzają to przedsiębiorcy, którzy otrzymują faktury od dostawców" - powiedział poseł Gawlik.

Poseł Krzysztof Gadowski zwrócił uwagę na deficyt energetyczny na rynku. "Prezes URE wydał formację i alarmuje, że brak jest ofert energii. Firmy i przedsiębiorstwa nie mogą kupić energii. Grozi to tym, że trzeba będzie uruchomić rezerwę, która jest droższa i będą za nią musiały zapłacić firmy. Panuje chaos w Ministerstwie Energii, miały być rozporządzenia, minister ogłosił, że powołał zespół a do dzisiaj nie ma rozporządzeń. Firmy jak i odbiorcy czekają na konkretne rozwiązania jak to ma działać" - mówił poseł Gadowski.

Wiceprzewodniczący Klubu Andrzej Czerwiński mówił, że obecny rząd nie potrafi zapanować nad rynkiem energii i próbuje ustawowo regulować ceny. "Premier i ministrowie, którzy zajmują się energią nie są gospodarzami, nie umieją podejmować racjonalnych decyzji. Po 3 latach działalności tego rządu sytuacja wymknęła się spod kontroli, że w roku wyborczym przygotowano nam ustawę, która ma regulować, jak za +najlepszych+ czasów, ceny towaru jakim jest energia. Żeby odbiorcom powiedzieć, że cena energii nie wzrośnie to tworzy się administrację, która będzie nadzorowała dystrybucję pieniędzy zebranych z rynku po to żeby wypłacać rekompensaty na to, nad czym nie potrafiono panować. Tworzy się fundusz wypłat różnicy cen, który w dużej mierze pochodził będzie z aukcji CO2" - mówił Andrzej Czerwiński.

wł/pap


bg Image