19022019_RKropiwnicki_MWielichowska_PBorys_big.png

"Apelujemy do Zbigniewa Ziobry o objęcie osobistym nadzorem sprawy związanej z wysypiskiem śmieci w Bogatyni na Dolnym Śląsku" - mówili na konferencji prasowej politycy Platformy Obywatelskiej.

W czwartek służby prasowe CBŚP poinformowały, że cztery osoby zatrzymane w sprawie niegospodarności związanej z wysypiskiem śmieci w Bogatyni na Dolnym Śląsku usłyszały zarzut przyjęcia korzyści majątkowej i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w latach 2012–2018 mogło dojść do niegospodarności, w wyniku której Skarb Państwa mógł być narażony na straty sięgające od 1,5 do 7 mln zł.

W piątek "Fakt" podał, że głównymi postaciami śledztwa w sprawie tzw. ośmiornicy śmieciowej są Andrzej G. i Sławomir Z. Andrzej G. to były burmistrz Bogatyni, przez wiele lat związany z PiS, z kolei Sławomir Z. to szef zgorzeleckich struktur PiS i bliski współpracownik wiceminister edukacji Marzeny Machałek, który zarządzał Gminnym Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Bogatyni, były prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, a także prezes PGE Energia Odnawialna.

Jak podał "Fakt" zatrzymanym grozi 15 lat więzienia. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia w piątek zdecydował się aresztować na 3 miesiące Andrzeja G., Sławomira Z. i pozostałą dwójkę zatrzymanych, czyli Stellę G. oraz Janusza P.

Radny sejmiku dolnośląskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, były europoseł Piotr Borys skierował pytanie do Marzeny Machałek, czy miała ona wpływ na awans Sławomira Z. na funkcję prezesa spółek PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna oraz PGE Energia Odnawialna. Zdaniem Borysa w PGE GiEK Sławomir Z. miał zarobić blisko 700 tys. w ciągu roku, z kolei w PGE EO - blisko 1 mln 200 tys. zł. "Jest to klasyczny działacz PiS-u, który w wyniku awansu politycznego zarobił w ciągu dwóch lat 2 mln zł" - podkreślił radny na konferencji prasowej w Sejmie.

"W stosunku do tej osoby były już informacje prasowe, że może podlegać procedurze karnej. W wyniku tych zarzutów nastąpiła próba odwołania tego prezesa. Wówczas pani poseł Machałek napisała list do pana prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i ta osoba utrzymała swoją funkcję. Za jego wiarygodność poświadczyło blisko 40 posłów PiS" - mówił Piotr Borys.

Poseł Robert Kropiwnicki zaapelował do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o objęcie tej sprawy osobistym nadzorem, by nie została ona "ukręcona z przyczyn politycznych".

wł/pap


bg Image