14022019_MWitczak_CTomczyk_big.png

"Składamy wnioski o pilną kontrolę NIK w NFOŚiGW dotyczącą powiązań byłego prezesa tej instytucji Kazimierza Kujdy ze spółką Srebrna oraz udzielenia dotacji przez NFOŚiGW fundacji Lux Veritatis" - mówili na konferencji prasowej posłowie Mariusz Witczak i Cezary Tomczyk.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia medialne dotyczące współpracy Kujdy z aparatem bezpieczeństwa PRL. "Rzeczpospolita" podała, że Kujda "widnieje w jawnym już inwentarzu IPN jako tajny współpracownik o pseudonimie Ryszard, który współpracę miał rozpocząć w 1979 r. w Siedlcach – zgadza się jego data urodzenia". Według "Rzeczpospolitej", w 2002 roku teczka Kazimierza Kujdy trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN. We wtorek minister środowiska Henryk Kowalczyk poinformował, że przyjął dymisję Kujdy.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie odnieśli się do dymisji Kujdy. Jak stwierdził Mariusz Witczak, "w naszej ocenie ta dymisja niczego nie kończy". "Największe nasze wątpliwości budzi sama działalność Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, sama działalność pana prezesa Kujdy, który wcześniej piastował funkcję prezesa spółki Srebrna" - mówił.

"Opinia publiczna zapoznała się ze stenogramami rozmów pana Kujdy, które realizowane były w siedzibie NFOŚiGW z przedsiębiorcą z Austrii umocowanym przez spółkę Srebrną do budowy dwóch wież K-Towers w Warszawie" - stwierdził Mariusz Witczak. "Nie znajdujemy żadnych uprawnień formalnych byłego prezesa NFOŚiGW do tego, żeby prowadzić tego typu dyskusje, żeby składać jakieś zobowiązania, obietnice o wsparciu dla tej inwestycji, o popieraniu tej inwestycji i w naszej ocenie nie tylko ta kwestia, ale i w ogóle relacje między Srebrną a NFOŚiGW muszą zostać zbadane" - podkreślił.

"Składamy wniosek o przeprowadzenie kontroli, wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, by w trybie pilnym zbadać m.in. poprawność, legalność relacji pomiędzy byłym prezes NFOŚiGW, przedstawicielami spółki Srebrna, ludźmi, którzy byli umocowanymi do prowadzenia rozmaitych czynności związanych z planowaną inwestycją dwóch wież w Warszawie" - mówił Witczak. Jak zaznaczył, "te kwestie muszą zostać bardzo dokładnie wyjaśnione, ponieważ sprawa ma charakter niezwykle poważny".

Poseł Witczak dodał, że traktuje Kujdę "jako jeden z elementów bardzo dużej układanki, której finiszem jest Jarosław Kaczyński". "My dzisiaj mamy ogromną wątpliwość, czy NFOŚiGW zajmował się środowiskiem, czy zajmował się środowiskiem PiS-u, czy był narodowym funduszu ochrony środowiska interesów PiS-u" - stwierdził.

Poseł Cezary Tomczyk ogłosił na konferencji, że drugim wnioskiem do NIK, który złoży Klub, będzie wniosek o przeprowadzenie kontroli doraźnej w NFOŚiGW w sprawie legalności i prawidłowości procedur dotyczących udzielenia przez NFOŚiGW dotacji pochodzących ze środków publicznych fundacji Lux Veritatis na budowę odwiertów geotermalnych w Toruniu.

Posłowie odnieśli się również do publikacji dziennika "Fakt", który w czwartek informował o spotkaniu do jakiego miało dojść pomiędzy prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, a ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobro w Ministerstwie Sprawiedliwości. W ocenie Cezarego Tomczyka mogło tam dojść do "wykorzystania instytucji państwa" przez prezesa PiS, bo do spotkania miało dojść w dniu przesłuchania w warszawskiej prokuraturze austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Dodał, że rozmowa mogła dotyczyć śledztwa, co jest "niebywałym skandalem".

wł/pap


bg Image