13022019_KGasiuk-Pihowicz_AMyrcha_big.png

"Złożymy wniosek do komisji etyki poselskiej w sprawie skandalicznej wypowiedzi posła Arkadiusza Mularczyka podczas posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej. Był to "absolutnie naganny" i "drastyczny atak" - mówili na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz i Arkadiusz Myrcha.

We wtorek prezes TK Julia Przyłębska na wspólnym posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej przedstawiła informację o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2017 r.

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz oświadczyła, że "Julia Przyłębska została powołana na stanowisko prezesa TK z rażącym naruszeniem prawa".

Arkadiusz Mularczyk podczas posiedzenia komisji krytycznie odniósł się do wypowiedzi Gasiuk-Pihowicz. "Chciałem wyrazić głęboki protest wobec tego, co wyczynia na komisji pani poseł Gasiuk-Pihowicz. Wspomnę, że w 2017 r. zmarło dwóch sędziów TK. Byli to wielce zasłużeni profesorowie prawa, których osobiście znałem. Na skutek tego, co pani dzisiaj robi tego co pani robiła przez lata, ale też inne stacje telewizyjne, radiowe Gazeta Wyborcza TVN. Tych ludzi po prostu zaszczuto. Ci ludzi umarli po prostu zaszczuci" - mówił Mularczyk.

Zwracając się do posłanki PO-KO dodał: "Niech się pani opamięta, bo ten język, który stosuje pani wobec ludzi jest językiem nienawiści i to pani go stosuje. Przez takie osoby, jak pani dochodzi właśnie do tragedii. Zaszczuła pani dwóch przyzwoitych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, przez to, że nazywała ich pani dublerami. Pani ponosi współodpowiedzialność za to, co stało się z tymi ludźmi" - oświadczył Mularczyk.

Odnosząc się do zachowania Mularczyka posłowie Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska, w środę podczas konferencji prasowej w Sejmie, zapowiedzieli wniosek do komisji etyki w tej sprawie.

Zdaniem Kamili Gasiuk-Pihowicz, która poinformował, że wniosek jest już w przygotowaniu, "agresywne zachowanie" Mularczyka i "rzucanie oskarżeń, świadczy tylko tym, że politycy PiS posuną się do wszystkiego, aby odwrócić uwagę od rzeczywistego problemu - paraliżu Trybunału Konstytucyjnego". Według niej, PiS "boi się rozmawiać" o Trybunale. Według posłanki politycy PiS "sparaliżowali" TK. "Każde nasze prawo zapisane w konstytucji zależy od łaski lub niełaski Kaczyńskiego" - oświadczyła. Jak poinformowała, ws. Mularczyka rozważana jest możliwość podjęcia również innych środków prawnych.

Arkadiusz Myrcha ocenił, że zachowanie m.in. Mularczyka podczas wspólnego posiedzenia sejmowych komisji, było "żenujące i wręcz chamskie". Według niego, dopuszczenie się "tak drastycznych ataków - oskarżania posłów opozycji i środowisk medialnych o śmierć dwóch byłych członków TK" było zachowanie "absolutnie nagannym", które pokazało, że posłom PiS "strach zajrzał w oczy".

Jak mówił, posiedzenie miało być możliwością zadania "wszystkich pytań nurtujących Polaków" ws. działalności TK, instytucji, która - jak stwierdził Arkadiusz Myrcha - "od 3 lat jest rozbrajana przez PiS i tworzona jako partyjna przybudówka". Wskazał, że posłowie opozycji nie byli dopuszczaniu do głosu podczas dyskusji, a "aroganckie" zachowanie posłów PiS, pokazało, że nie chcą debatować o TK, bo - jak ocenił - "boją się ujawnienia" prawdy o Trybunale.

wł/pap


bg Image