11022019_AHalicki_TCimoszewicz_big.png

"Żądamy dymisji wiceszefa resortu cyfryzacji Adama Andruszkiewicza. Złożymy wniosek o informację rządu na temat działań prokuratury w śledztwie w sprawie fałszowania podpisów pod listami poparcia dla kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej" - mówili na konferencji prasowej posłowie Tomasz Cimoszewicz i Andrzej Halicki.

Posłowie Andrzej Halicki i Tomasz Cimoszewicz na briefingu odnieśli się do wyemitowanego przez "Superwizjer" TVN24 reportażu dotyczącego śledztwa w sprawie fałszowana podpisów pod poparciem kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej przed wyborami samorządowymi w 2014 roku. Wówczas prezesem tej organizacji był Adam Andruszkiewicz - obecny wiceminister cyfryzacji.

Według autorów reportażu "Superwizjera", z dokumentów prokuratury, do których udało im się dotrzeć wynika, że kiedy jesienią ubiegłego roku śledczy chcieli wezwać Andruszkiewicza i przeszukać jego biuro, odebrano im akta sprawy.

"Dziś w imieniu Klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska będziemy składać do marszałka Sejmu wniosek o informację rządu ws. ministra Andruszkiewicza, działań prokuratury. Ta informacja powinna być udzielona na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się 20-22 lutego. Żądamy pełnej informacji na temat działań prokuratury w sprawie, a także wniosków kontrolnych z kontroli w białostockiej prokuraturze, z której płyną informacje o blokowaniu postępowań, które dotyczą nacjonalistów, grup radykalnych, a także samego ministra Andruszkiewicza" - powiedział Andrzej Halicki.

Jak ocenił, prowadzi się kilkuletnie działania "w bardzo łatwej sprawie, która już dawno powinna być zamknięta na wokandzie sądowej". "Tymczasem widać wyraźnie, że prokuratura, a zwłaszcza pani prokurator Elżbieta Pieniążek robi wszystko, by te postępowania nie skończyły się finałem" - podkreślił poseł.

"Żądamy też od premiera Mateusza Morawieckiego dymisji ministra Andruszkiewicza, bowiem nie tylko jego obecność w rządzie urąga powadze i wizerunkowi rządu, ale jest też groźna dla bezpieczeństwa państwa" - oświadczył wiceprzewodniczący Klubu.

Według Tomasza Cimoszewicza "sytuacja w białostockiej prokuraturze obrazuje skalę, jak społeczeństwo utraciło jakąkolwiek kontrolę nadzorczą nad wymiarem sprawiedliwości nie tylko w Podlaskiem, ale w całym kraju", a "przeciągające się postępowanie ws. Andruszkiewicza tylko obrazuje ten brak nadzoru nad działaniem prokuratury i ministra Ziobry".

Poseł Tomasz Cimoszewicz dodał, że Andruszkiewicz jest znany z tego, że "swoją karierę buduje na regularnej mowie nienawiści wobec swoich oponentów politycznych i wobec innych osób". Mówił, że wiceszef ministerstwa cyfryzacji "nie ma honoru, by podać się samemu do dymisji wobec stawianych mu zarzutów", zatem to premier powinien usunąć go ze stanowiska.

Posłowie domagali się też informacji, czy Adam Andruszkiewicz był sprawdzany przez służby, w jaki sposób, oraz czy ta wiedza "jest w rękach premiera Mateusza Morawieckiego".

Andrzej Halicki zwracał uwagę na częste wizyty Andruszkiewicza Białorusi oraz to, że polityk ten "znany z prorosyjskiej orientacji". Pytał, czy w tej sytuacji sprawdzono, czy jego obecność w rządzie nie zagraża polskim interesom. Podkreślał, że np. obecnie wśród spraw, którymi będzie zajmował się wiceminister, jest kwestia "bardzo wrażliwego pasma 700 Mhz, które będzie podlegało dystrybucji i negocjacjom polsko-rosyjskim w kwestii udostępnienia tego pasma klientom i operatorom, gdzie Polska i Rosja mają rozbieżne interesy".

wł/pap


bg Image