7022019_CTomczyk_MKierwiski_big.png

"Otrzymaliśmy pisma przedsądowe od szefa ABW Piotra Pogonowskiego w sprawie naruszenia jego dóbr osobistych. Szefowi ABW wykorzystuje zarządzane przez siebie służby do zastraszania i walki z opozycją" - 

 

Podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie poinformowali, że czterech z nich: Marcin Kierwiński, Cezary Tomczyk, Robert Kropiwnicki i Krzysztof Brejza, otrzymali przedsądowe pisma od szefa ABW w sprawie zaprzestania naruszania jego dóbr osobistych. Pogonowski domaga się w pismach przeprosin.

Jak podkreślił Marcin Kierwiński, pismo od Pogonowskiego jest na papierze ABW, a sam Pogonowski podpisany jest pod nim jako szef ABW. "Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdy szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dochodzi swoich dóbr osobistych, wykorzystując do tego służbę państwową" - mówił. "Bardzo wyraźnie w tym zawiadomieniu, w tym wniosku, Pogonowski zwraca uwagę, że to jego dobra osobiste zostały naruszone. Nie przeszkadza mu to jednak używać podległej mu służby" - powiedział Marcin Kierwiński.

"Kolejny nominat PiS uważa, że jego dobra osobiste są tożsame z dobrami osobistymi instytucji, którą kieruje" - powiedział poseł. "Nie może być zgody na to, żeby szef służby wykorzystywał swoje stanowisko, aby bronić swojego dobrego imienia. Jego obowiązkiem jest ścigać przestępców, a nie wykorzystywać tę służbę do walki z opozycją" - podkreślił Marcin Kierwiński.

Jak ocenił, Pogonowski - wysyłając tego typu pisma - udowadnia, że powinien być jak najszybciej zdymisjonowany. "Nie zamierzamy przepraszać nikogo, gdyż nasze pytania dotyczące powiązań ważnych polityków, osób związanych z PiS, ze spółką Srebrna są rzeczą zupełnie naturalną" - dodał.

Poseł Cezary Tomczyk mówił z kolei, że ABW powinna zająć się wyjaśnianiem sprawy spółki Srebrna, a nie posłami opozycji. "Choćby nawet wszystkie służby państwa wysłały pozwy, zawiadomienia ws. opozycji, ws. wolnych mediów, to nie zamierzamy w tej sprawie odpuścić. Zamierzamy tę sprawę pokazywać państwu każdego dnia i wyjaśnimy ją do samego końca. Jeżeli służby państwowe dzisiaj nie są w stanie tej sprawy wyjaśnić, to muszą to zrobić wolne media i opozycja w Polsce" - powiedział.

wł/pap


bg Image