6022019_CTomczyk_MKierwiski_RKropiwnicki_big.png

"Apelujemy do premiera Mateusza Morawieckiego, żeby podjął natychmiastowe działania zmierzające do wyjaśnienia informacji przedstawionych publicznie przez mecenasa Roberta N. dotyczących propozycji łapówki w zamian za ochronę przez CBA interesów N. Chcemy, by śledztwo w tej sprawie prowadziła policja" - mówili na konferencji prasowej posłowie Platformy Obywatelskiej - Koalicji Obywatelskiej.

Mec. Robert N., który uczestniczył w szeregu spraw reprywatyzacyjnych, stwierdził przed komisją weryfikacyjną na początku lutego, że były wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R. powiedział mu, że systematycznie spotykał się m.in. z obecnym zastępcą ministra koordynatora służb specjalnych Maciejem Wąsikiem (w latach 2006-2009 zastępcą szefa CBA) i obecnym szefem CBA Ernestem Bejdą (w latach 2006-2009 zastępcą szefa CBA, gdy biurem kierował obecny minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński).

Robert N. zeznał, że Jakub R. powiedział mu, że został zatrudniony w ratuszu, aby załatwić sprawę Srebrnej 16. Jakub R. w 2016 r. miał zapewniać N., że jeśli "odda 30 proc. swoich dochodów z reprywatyzacji, to CBA będzie miało nad nim pieczę".

"Minął tydzień od zeznań mecenasa N. na komisji reprywatyzacyjnej, na której powiedział wprost, że dostał ofertę 30 proc. łapówki od swoich zysków, za ochronę CBA swoich interesów. Od tego czasu ani CBA, ani premier, ani żadna inna służba tą sprawą się nie zainteresowała. W państwie prawa, jeżeli ktoś publicznie do kamer mówi, że agenci CBA oferują mu ochronę w zamian za łapówki, powinno to być poważnie wyjaśnione" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Robert Kropiwnicki.

Jak zauważył, "w Polsce, w tej sprawie nie podjęto żadnych działań". Dlatego posłowie Platformy Obywatelskiej wystąpili do premiera Mateusza Morawieckiego, żeby ten podjął "natychmiastowe działania", zmierzające do wyjaśnienia tej sprawy. Ponadto politycy PO chcą, by premier "odsunął od tej sprawy CBA, ponieważ szef tej służby Ernest Bejda, był zatrudniony w spółce Srebrna. Uzasadnił, że wobec tej spółki roszczenia reprywatyzacyjne wysuwał, jako prawnik, Robert N.

Śledztwo w tej sprawie powinno prowadzić biuro śledcze policji, gdyż policję nadzoruje minister Joachim Brudziński, "jedyny minister, który nie był zatrudniony bezpośrednio w spółce Srebrna". Ponadto policja "ma większość narzędzi, żeby tę sprawę wyjaśnić". "Tylko przekazanie tej spawy do innej służby, wyjęcie jej spod nadzoru Mariusza Kamińskiego, może spowodować wyjaśnienie tej sprawy" - powiedział Robert Kropiwnicki.

Marcin Kierwiński odniósł się do informacji CBA, że nie stwierdziło podstaw do kontroli oświadczenia majątkowego posła Jarosława Kaczyńskiego, o co wnioskowała, po publikacjach "Gazety Wyborczej" Platforma Obywatelska.

"Wczoraj dowiedzieliśmy się, że nie będzie kontroli oświadczenia majątkowego posła Jarosława Kaczyńskiego. Oczekujemy odpowiedzi na piśmie, z uzasadnieniem dlaczego takiej kontroli nie będzie" - mówił Marcin Kierwiński. Przypomniał, że posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli pismo o takie wyjaśnienia do CBA. "Jeżeli CBA nie potrafi z powodów politycznych zając się sprawą oświadczenia majątkowego posła Kaczyńskiego, będą potrzebne kolejne ruchy, może zaangażowanie innych instytucji państwa" - zapowiedział.

Jak dodał Cezary Tomczyk: "Wczoraj o godz. 16 dowiedzieliśmy się, że CBA nie zajmie się kontrolą oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego. Dziwnym trafem o 16 skończyła się również narada na Nowogrodzkiej, w której brali udział wszyscy najważniejsi politycy PiS, w tym ci nadzorujący polskie służby specjalne. Według naszych informacji wygląda na to, że decyzję w sprawie niezajmowania się oświadczeniami majątkowymi przez CBA mógł podjąć sam Jarosław Kaczyński na spotkaniu o 16. To jest absolutne bankructwo polskiego państwa".

Jak podkreślił Cezary Tomczyk, CBA została "powołana jako instytucja, która przede wszystkim ma zajmować się władzą, a dziś występuje jako organizacja, która zajmuje się opozycją, z drugiej strony ochroną władzy". Według niego, to dlatego politycy PiS, "którzy rządzą w Polsce są absolutnie bezkarni". "Nie można do tego dopuścić" - mówił poseł Tomczyk. Zapewnił, że jeśli CBA nie przedstawi pisemnego uzasadnienia, dlaczego nie zajęła się kontrola oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego, to PO "podejmie dalsze kroki prawne".

wł/pap


bg Image