5022019_KGasiuk-Pihowicz_MWielichowska_big.png

"Złożymy do prokuratury zawiadamiania o możliwości popełnienia przestępstwa przez władze TVP w związku z upublicznieniem wizerunku 10 osób, które w sobotę protestowały przed siedzibą TVP Info" - mówiły na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz i Monika Wielichowska.

"Wiadomości" TVP w jednym z materiałów opublikowały zdjęcia i nazwiska dziesięciu osób, które - według stacji - brały udział w proteście przed siedzibą TVP Info i utrudniała odjechanie samochodem dziennikarce tej stacji Magdalenie Ogórek.

Na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że upublicznienie wizerunków oraz danych osób protestujących to "próba ich zaszczucia". "To działanie całkowicie bezprawne" - oceniła. Zdaniem Kamili Gasiuk-Pihowicz TVP dokonała "samosądu", "medialnego linczu" i "próby zastraszenia osób, które chciałyby w przyszłości wziąć udział w jakimkolwiek proteście przeciwko działaniom telewizji publicznej".

"To nic innego, jak ograniczenie konstytucyjnego prawa do demonstrowania" - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jej zdaniem "Wiadomości" TVP naruszyły także prawo do ochrony życia prywatnego, a co za tym idzie - każdy poszkodowany będzie mógł się domagać odszkodowania w postepowaniu cywilnym.

Wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska zapowiedziała złożenie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające TVP, które przetwarzały dane osobowe, choć - jak oceniła - ich przetwarzanie nie było dopuszczalne.

Kamila Gasiuk-Pihowicz zwróciła się także z pytaniem do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego, skąd TVP posiadała dane osobowe osób protestujących przed budynkiem TVP i czy to Policja udostępniła te dane.

Posłanka Monika Wielichowska podkreśliła, że Biuro Interwencji Obywatelskich udzieli pomocy osobom, których wizerunki zostały upublicznione.

Monika Wielichowska zaapelowała do premiera Mateusza Morawieckiego o wstrzymanie rekompensaty dla publicznej radiofonii i telewizji z tytułu utraconych w latach 2018-19 opłat abonamentowych w wysokości 1 mld 260 mln zł, ponieważ jest ona "fabryką propagandy", "partyjną tubą PiS", "kłamstwem" i "mową nienawiści".

Posłanka zaapelowała też do "wszystkich sił politycznych" o zaprzestanie uczestnictwa w programach telewizji publicznej.

wł/pap


bg Image