2.01.2019_J.Augustynowska_K.Gajewska_big.png

"Przedstawione zmiany w przepisach są skandaliczne. To kolejny atak na kobiety, kolejny atak na ofiary przemocy domowej i stawanie murem za sprawcami przemocy domowej" - mówiły na konferencji prasowej posłanki Joanna Augustynowska i Kinga Gajewska.

Premier Mateusz Morawiecki zdecydował w środę, że projekt ustawy dotyczący przemocy domowej wróci do wnioskodawców w celu wyeliminowania wszystkich wątpliwych zapisów.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw, którego wnioskodawcą jest Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Projekt 31 grudnia 2018 r. został opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Posłanka Joanna Augustynowska podczas konferencji w Sejmie powiedziała, że w projekcie nowelizacji są „absolutnie skandaliczne zmiany, pokazujące kierunek tego rządu, traktowania polskich kobiet, polskich rodzin, pokazujące, że standardy, o które walczyliśmy, wcale się dla nich nie liczą”.

Odnosząc się do propozycji wykreślenia słowa ”jednorazowo” Joanna Augustynowska skierowała pytanie do minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbiety Rafalskiej, „czy ma odwagę powiedzieć, czy jednorazowy gwałt na własnym dziecku nie jest przemocą domową?”.

Pani poseł Augustynowska mówiła także, że bulwersuje ją proponowany zapis, zgodnie z którym Niebieska Karta „nie będzie już zakładana z urzędu”. „Oznacza to, że roztacza się parasol ochronny nad sprawcami przemocy domowej” - oceniła posłanka. Jej zdaniem wprowadzenie takiej zmiany oznaczałoby, że „ofiara będzie musiała wyrazić fizycznie zgodę na założenie Niebieskiej Karty, a tym samym zgodzić się, żeby jej oprawca miał o tym pełną świadomość”.

Z kolei w ocenie Kingi Gajewskiej proponowane zmiany to „kolejny atak na kobiety, kolejny atak na ofiary przemocy domowej”. „Wbrew temu, co mówi premier Morawiecki, ten projekt ustawy nie jest jakąś pomyłką. Został zaakceptowany przez ministerstwo, został wprowadzony do RCL-u, a tak naprawdę tylko i wyłącznie zatwierdzone projekty tam trafiają” - podkreśliła.

Kinga Gajewska mówiła, że PiS „staje murem za sprawcami przemocy domowej, nie broni absolutnie ofiar”.

wł/pap


bg Image