13.12.2018_A.Czerwiski_K.Gadowski_Z.Gawlik_big.png

"Cena energii będzie droższa, bo taką politykę prowadzi obecny rząd. Pośrednio zapłacą za to wszyscy Polacy w usługach transportowych, w szkołach, czy w szpitalach" - mówili na konferencji prasowej posłowie Klubu Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska.

W środę premier Mateusz Morawiecki zadeklarował w Sejmie, że nie będzie podwyżek cen energii. W czwartek podczas posiedzenia sejmowej komisji energii i skarbu państwa minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że spółki energetyczne są niezależne, a jego słowa o tym, że wycofają wnioski taryfowe na przyszły rok, to przypuszczenia.

Poseł Zdzisław Gawlik ocenił na konferencji prasowej w Sejmie, że premier Mateusz Morawiecki, deklarując, że nie będzie podwyżek cen energii, kłamie. "Wczoraj mówił, że cena energii nie wzrośnie, a dzisiaj minister Tchórzewski potwierdza, że cena energii wzrośnie; potwierdza również, że ani premier, ani minister nie mają wpływu na to, jak będzie kształtowała się cena energii" - podkreślił poseł. Jego zdaniem, wzrost cen energii staje się faktem, a doświadczają go przede wszystkim jednostki samorządu terytorialnego. "Nie da się tej prawdy ukryć, cena energii będzie droższa, bo taką politykę prowadzi obecny rząd" - dodał.

Według Andrzeja Czerwińskiego za wzrost energii zapłacą wszyscy Polacy pośrednio, m.in. w usługach transportowych, w szkołach, czy w szpitalach. "Mamy dowody na to, że już spółki posłały propozycje nowych cen do samorządów, mamy interwencję prezydenta Rzeszowa, który oczom nie wierzył, że cena dla miasta ma wzrosnąć o 67 proc." - zauważył poseł. "To, co mówi premier i to, co mówi minister jest niespójne. Wiemy, że prezes URE ma na biurku podwyżkę do zatwierdzenia dla odbiorców indywidualnych, wie, że jest to oszustwo spółek, co najmniej na miliard złotych. Twierdzenie przez premiera, że podwyżek cen energii nie będzie, mija się w sposób kosmiczny z prawdą" - uważa wiceprzewodniczący Klubu.

"Cenę na rynku ustala podający usługę i kupujący. Jeśli polityk mówi, że będzie regulował tę cenę, to wprost mówi nieprawdę, albo potwierdza, że stworzono polityczny monopol spółek węglowo-energetycznych" - podkreślił poseł Andrzej Czerwiński.

Poseł Krzysztof Gadowski dodał, że obecny rząd nie potrafi zarządzać spółkami energetycznymi; obsadza kluczowe stanowiska nominatami partyjnymi. "Przykro patrzeć na to, jak spółki energetyczne, które były okiem uwagi każdego rządu, podążają drogą Stadniny Koni w Janowie Podlaskim" - mówił Krzysztof Gadowski.

W połowie listopada Urząd Regulacji Energetyki otrzymał wnioski taryfowe na sprzedaż energii na przyszły rok od wszystkich czterech sprzedawców z urzędu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że firmy energetyczne zakładają podwyżkę cen prądu od nowego roku.

wł/pap


bg Image