15.11.2018_C.Tomczyk_J.Urbaniak_M.Golbik_big.png

"W Polsce mamy do czynienia z nową grupą trzymającą władzę. W Ministerstwie Finansów rozgrywała się jedna z partii gry byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego; absolutnie konieczne będzie powołanie komisji śledczej" - mówili na konferencji prasowej posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy udali się z kontrolą poselską do resortu finansów w celu zabezpieczenia dokumentów w związku z aferą KNF.

Cezary Tomczyk powiedział na konferencji prasowej, że wizyta posłów Platformy Obywatelskiej w siedzibie MF była "pierwszą częścią kontroli" w tym resorcie. "Jedno co mogę powiedzieć po tych ostatnich dniach to to, że w Polsce mamy do czynienia z nową grupą trzymającą władzę i krok po kroku dotrzemy do tych wszystkich elementów" - podkreślił poseł.

Jak mówił, to właśnie resort finansów jest "miejscem kluczowym", bo tu "rozgrywała się jedna z partii gry pana Chrzanowskiego".

Poseł Tomczyk poinformował, że podczas czwartkowej kontroli w MF, politycy PO uzyskali "pierwszy, kluczowy dokument" - pismo do minister finansów Teresy Czerwińskiej skierowane z KNF, podpisane przez Marka Chrzanowskiego. "Pismo, w którym mówi on jasno o tym, jak ma wyglądać polskie prawo w sprawie przejmowania banków za złotówkę" - dodał poseł. "Jest to jeden, wielki skandal" - powiedział Cezary Tomczyk.

Poseł zacytował jeden z fragmentów pisma, w którym jest mowa o przejmowaniu banków. "Rozwiązaniem tej kwestii byłoby wprowadzenie zmian ustawowych, umożliwiających Komisji Nadzoru Finansowego aranżowanie przejęć wyłącznie za zgodą banku przejmującego" - odczytał Cezary Tomczyk. Wynika z tego - według niego - że "nie trzeba już pytać o zgodę banku, który ma być przejęty, bo wystarczy decyzja administracyjna i zgoda banku, który ma ten bank przejąć".

Dodał, że w piśmie znalazła się też "uprzejma prośba o potraktowanie inicjatywy Komisji Nadzoru Finansowego z najwyższym priorytetem".

Poseł Jarosław Urbaniak mówił, że w piśmie z KNF do szefowej MF, "większość akapitów dotyczy kłopotów banków spółdzielczych". "Na podstawie tych kłopotów banków spółdzielczych Marek Chrzanowski wnioskuje o zmianę przepisów dot. przejmowania banków - nie banków spółdzielczych tylko banków w ogóle" - wskazał.

Z tego pisma dowiadujemy się również, że Chrzanowski "tą sprawą zaczął zajmować się w kwietniu 2018 r., czyli w następnym miesiącu po słynnym spotkaniu z panem Czarneckim, które jest źródłem całej afery".

"Istotne jest to, że przyspieszenia ta cała sprawa nabiera 7 listopada, ponieważ w tym piśmie jest wnioskowanie o zmianę przepisów. Normalnie robi się to składając projekt ustawy, a tu nagle się okazuje, że gdy ktoś rano 7 listopada składa zawiadomienie do prokuratury, nie trzeba projektu ustawy - można do byle jakiej ustawy, która dotyczy finansów publicznych, dołączyć trzy poprawki, które tak naprawdę pozwalają na to, żeby za złotówkę przejąć jakikolwiek bank" - mówił poseł Urbaniak.

Sejm uchwalił 9 listopada zmiany w kilku ustawach, w tym w Prawie bankowym, w związku ze wzmocnieniem nadzoru nad rynkiem finansowym oraz ochrony inwestorów na tym rynku. W głosowaniu przyjęta została m.in. poprawka PiS do Prawa bankowego, zgodnie z którą w razie obniżenia sumy funduszy własnych banku poniżej poziomu określonego w tej ustawie albo powstania niebezpieczeństwa obniżenia tej sumy poniżej poziomu określonego prawem, KNF może podjąć decyzję o przejęciu banku przez inny bank za zgodą banku przejmującego, jeżeli nie zagrozi to m.in. bezpieczeństwu środków gromadzonych na rachunkach w banku przejmującym, obniżeniem funduszy własnych banku przejmującego poniżej określonego poziomu, ani nie stworzy takiego niebezpieczeństwa; decyzja KNF może zawierać warunki i terminy przejęcia banku przez inny bank.

Zgodnie z tą poprawką wobec banku spółdzielczego KNF może także wydać decyzję o przejęciu, jeżeli bank spółdzielczy nie spełnia obowiązku zrzeszania się określonego w ustawie o funkcjonowaniu banków spółdzielczych - stanowi ona, że banki spółdzielcze zrzeszają się na podstawie umowy zrzeszenia z jednym bankiem zrzeszającym.

Posłanka Marta Golbik zwracała z kolei uwagę, że ani prokuratura, ani CBA nie pojawiły się w Ministerstwie Finansów i "nie zainteresowały się wątkiem legislacyjnym" w tej całej sprawie. "To nie jest tak, jak twierdzi PiS, że cała sprawa jest załatwiona, bo szef KNF podał się do dymisji. Tu jest bardzo poważny wątek związany z legislacją, z tym, że zostaje wrzucona poprawka w absolutnie niedopuszczalnym trybie - zgłoszona przez posła PiS, podpisana przez marszałka Terleckiego, zgłoszona Markowi Kuchcińskiemu, przyjęta przez posłów PiS; umożliwia ona aranżowanie przejmowania banków" - mówiła posłanka.

Cezary Tomczyk oświadczył ponadto, że Platforma będzie "zastępować państwo wszędzie tam, gdzie państwo sobie nie radzi". "Jeszcze raz chcemy bardzo jasno powtórzyć postulat o konieczności powołania komisji śledczej - po naszej wizycie widać, że to będzie absolutnie konieczne" - podkreślił.

Wskazał, że PiS tak wiele mówił o tropieniu układów, a paradoks polega na tym, że jedyny układ, który udało im się znaleźć, to ten który sami stworzyli. "Ten, w którym, wiemy, że funkcjonuje, czy funkcjonował pan Chrzanowski. Dzisiaj musimy dowiedzieć się, kto jeszcze, kto był jego mocodawcą, kto go wysłał, skąd cała ta koncepcja znalazła się w rozmowie z Leszkiem Czarneckim" - powiedział Tomczyk.

Poinformował również, że posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli podczas wizyty w MF szereg żądań dotyczących wydania korespondencji pomiędzy resortem finansów, KNF a Narodowym Bankiem Polskim. "Tu nic nie może zostać zamiecione pod dywan - zrobimy wszystko, żeby ta sprawa od początku do końca była jasna" - zapewnił Cezary Tomczyk.

wł/pap


bg Image