14.11.2018_S.Neumann_M.Witczak_big.png

"Składamy wniosek do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o zwołanie w piątek dodatkowego posiedzenia Sejmu, na którym premier Mateusz Morawiecki miałby przedstawić informację o aferze KNF oraz zostałaby przyjęta uchwała o powołaniu komisji śledczej" - mówili na konferencji prasowej posłowie Sławomir Neumann i Mariusz Witczak.

Szef Klubu Parlamentarnego PO Sławomir Neumann podkreślił na środowej konferencji prasowej, że Platforma nie pozwoli na to, "żeby największa afera, która wybuchła w III Rzeczpospolitej pod patronatem rządu PiS została zamieciona pod dywan".

"Dlatego składamy dzisiaj na ręce marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego wniosek o zwołanie pilnie posiedzenia Sejmu w piątek o godz. 12. Na tym posiedzeniu Sejmu oczekujemy dwóch punktów: informacji Prezesa Rady Ministrów o całej aferze związanej z KNF i pisaniem prawa pod zamówienie polityczne, a właściwie korupcyjne, informacji także prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. I drugiego punktu: podjęcia uchwały o powołaniu komisji śledczej, która ma tę sprawę zbadać" - oświadczył Sławomir Neumann.

Szef klubu PO ocenił, że najważniejsze osoby w Polsce związane z ochroną rynku finansowego były zaangażowane "w gangsterski proceder", który - jak mówił - "miał na celu przyjęcie okupu za to, że nie przejmie się firmy". "Na potwierdzenie tego mamy nagrania, rozmowy, mamy też działalność tego rządu, który w świetle jupiterów zgodnie z PiS-owską tradycją chciał jednego dnia zmienić prawo, żeby rzeczywiście osoba, która nie chce okupu zapłacić, tę firmą straciła" - zaznaczył Sławomir Neumann.

Przewodniczący Klubu przypomniał, że 7 listopada doniesiono do prokuratury o propozycji korupcyjnej szefa KNF Marka Chrzanowskiego sięgającej 40 mln złotych. "Kiedy się okazało, że ten okup nie zostanie zapłacony, bo wpłynęło do prokuratury zawiadomienie o takiej możliwości popełnienia przestępstwa, to wieczorem tego samego dnia, w środę o godz. 19.28 poseł PiS Kazimierz Smoliński złożył w drugim czytaniu poprawki w imieniu klubu PiS, które rzeczywiście sankcjonują możliwość przejęcia banku za złotówkę" - podkreślił Sławomir Neumann.

Jak dodał, następnego dnia komisja finansów pozytywnie zaopiniowała tę poprawkę, następnie głosami PiS została ona przyjęta w Sejmie, a obecnie nowela znajduje się w Senacie.

"My dzisiaj mówimy wyraźnie i jasno, że tylko komisja śledcza może wyjaśnić ten proceder. Nie załatwi tego prokuratura, która jest sterowana politycznie przez ministra tego rządu, który przecież tę poprawkę opiniował pozytywnie i być może nawet przygotowywał" - mówił Sławomir Neumann. Jak zaznaczył, klub PO chce by, "ten proceder był dokładnie prześwietlony, a udział w sprawie poszczególnych osób - dokładnie zbadany".

Poseł Mariusz Witczak podkreślił, że "w toku dyskusji pomiędzy szefem KNF i właścicielem banku "pojawia się wątek przejęcia banku za złotówkę". Jak dodał, w świetle obecnych przepisów przejęcie banku "jest niezwykle skomplikowaną procedurą, nieomalże nie do przeprowadzenia".

Tymczasem - jak zauważył - ze strony PiS "pojawiła się inicjatywa legislacyjna, która polega na wprowadzeniu w trybie nadzwyczajnym poprawki do ustawy o nadzorze i ochronie interesów na rynku finansowym". "Bardzo skomplikowana, wielostronicowa, która musiała być przygotowywana przez prawników przez co najmniej kilka tygodni (...), sprowadzająca możliwość przejęcia banku do bardzo prostej decyzji. Niemalże decyzją administracyjną KNF-u można zdecydować o przejęciu banku" - zauważył poseł.

Zdaniem Mariusza Witczaka w kontekście tej poprawki nasuwa się mnóstwo pytań. "Dlaczego tak gorliwie klub PiS popierał te poprawki i jaka była rola premiera Morawieckiego w opiniowaniu, w pisaniu, w analizie tej poprawki" - pytał poseł.

Według niego premier Mateusz Morawiecki "jako znany bankowiec" tą poprawką się interesował. "Nie wierzymy, że premier Morawiecki mając wielu kolegów w sektorze bankowym nie interesował się tego typu kwestią" - ocenił poseł Mariusz Witczak. Jego zdaniem, ciekawa jest też rola ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w tej sprawie.

"Jest tak wiele pytań, które muszą być wyjaśnione, że tylko komisja śledcza jest władna tego typu kwestie wyjaśnić. Grupa trzymająca władzę, która jest uwikłana w całą tę aferę nie jest w stanie sama się rozliczyć. Ta afera dotyka szczytów władzy PiS-u. Jest najlepszą ilustracją zgnilizny, którą toczy PiS. Przed PiS-em przestrzegaliśmy wiele lat temu, przestrzegamy codziennie i wiedzieliśmy czym to się skończy. I dzisiaj widzimy w jaki sposób PiS zajął się pieniędzmi Polaków" - podkreślił Mariusz Witczak.

wł/pap


bg Image