29-12-2008
W styczniu rozpocznie w Sejmie działalność zespół poselski "Debata", którego celem jest "inicjowanie i prowadzenie dyskusji publicznej" ponad partyjnymi podziałami.
Inicjatorami zespołu są Ludwik Dorn (nierz.), Maciej Płażyński (nierz.), Paweł Zalewski (nierz.), Jarosław Gowin (PO) oraz Janusz Piechociński (PSL).
"Chcemy pokazać - ponad partyjnymi podziałami - że zarówno w Sejmie jak i w debacie publicznej można znajdować ważne nowe tematy ponad to, co obserwujemy dzisiaj" - powiedział poseł Piechociński.
Jak podkreślił, zespół "Debata" ma udowodnić politykom i opinii publicznej, że mimo różnej przynależności partyjnej można w polskiej polityce wspólnie coś zaproponować.
"Będziemy inicjować w parlamencie i w mediach poważną debatę publiczną, aby pokazać, że polska polityka nie musi się tylko sprowadzać do prymitywnej bijatyki, ale może być fundamentem pod budowę płaszczyzny porozumienia i szukania tego co wspólne" - powiedział poseł.
W parlamencie funkcjonuje również 25 innych zespołów poselskich, zajmujących się najróżniejszą tematyką: od sportu, poprzez historię aż po krwiodawstwo.
Zespół, skupiający przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych, to "Krewniacy Club Sejm".
"Naszym celem jest promowanie idei honorowego krwiodawstwa i transplantacji zarówno wśród polskich parlamentarzystów jak i wśród całego społeczeństwa, aby nikt nie bał się oddawać swojej krwi, która może uratować czyjeś życie" - powiedziała przewodnicząca zespołu Magdalena Gąsior-Marek (PO).
Jak podkreśliła, w bieżącym roku, zespół zorganizował na terenie kraju kilka akcji honorowego krwiodawstwa oraz wsparł ogólnopolską akcję "Motokrewnicy" promującą bezpieczną jazdę. Zespół współpracuje z Fundacją "Krewniacy" oraz z Europejską Fundacją Honorowego Dawcy Krwi.
Celem zespołu "Wolna Kuba" - jak mówi jego przewodniczący Maciej Płażyński (niezrz.) - jest "wspieranie działań na rzecz budowy wolnej demokracji na Kubie".
"Chcemy przyglądać się prawom człowieka na Kubie, monitorować działania opozycji demokratycznej oraz współpracować z organizacjami pozarządowymi wspierającymi demokratyczne przemiany w tym kraju" - mówił Płażyński. Zespół tworzy 9 posłów mających za sobą przeszłość opozycyjną.
W mijającym roku zespół negatywnie ocenił decyzję Komisji Europejskiej, która zniosła część sankcji gospodarczych w stosunku do Kuby. "Uważaliśmy, że to najpierw reżim kubański powinien wykonać gest, a dopiero później powinny być znoszone symboliczne sankcje. Decyzja KE była inna i po kilku miesiącach można powiedzieć, że zniesienie sankcji nic nie dało, a reżim kubański nie złagodził swojej postawy" - podkreślił przewodniczący zespołu "Wolna Kuba".
W przyszłym roku, posłowie zamierzają m.in. opublikować raport nt. przestrzegania praw obywatelskich na Kubie.
41 członków liczy parlamentarny zespół sportowy, tworzony przez sekcje: piłkarską, tenisową i koszykarską. Członkowie tego zespołu chcą propagować wśród parlamentarzystów aktywność fizyczną i poprawiać wizerunek parlamentarzysty.
Wiceszef zespołu Tomasz Garbowski (Lewica) zwrócił uwagę na dużą liczbę spotkań piłkarskich, na cele charytatywne, rozegranych w tym roku, w tym na mecz z gwiazdami TVN. "W tym roku przegraliśmy, więc mam nadzieję, że w 2009 roku będzie kolejny pojedynek, który zdecyduje kto jest lepszy" - powiedział Garbowski. Parlamentarzyści rozgrywali też mecze m.in. z księżmi i strażakami.
W 2009 roku mamy nadzieję, na wzmocnienie sekcji koszykarskiej - zaznaczył poseł Lewicy. Zapowiada także rewanż w Krakowie z parlamentarzystami ukraińskimi, który - zdaniem Garbowskiego - byłby dobrą promocją wspólnego polsko-ukraińskiego przedsięwzięcia jakim jest Euro 2012.
Dopytywany o poprawę wizerunku parlamentarzystów poprzez sport Garbowski zwrócił uwagę ma "grę +fair play+, szacunek dla drużyny przeciwnika, integracja w drużynie, wzajemne zrozumienie", które są obecne w sporcie, a powinny być także w polityce.
"Zawsze podaję taki oto przykład: ja jestem z lewicy, a gram na prawej pomocy, a Jacek Kurski jest z PiS i gra na lewej pomocy" - dodał Garbowski.
Działa także parlamentarny klub profesorów, który skupia parlamentarzystów z tytułami naukowym. Są tam posłowie i senatorowie z PO, Lewicy, a także z kół poselskich. Udziału odmówili - jak powiedziała szefowa klubu prof. Joanna Senyszyn (Lewica) - przedstawiciele PiS.
Posłanka Lewicy podkreślił, że powołanie klubu ma pokazać, że w najgorzej postrzeganej grupie zawodowej jaką są parlamentarzyści funkcjonują także profesorowie, którzy cieszą się największym społecznym zaufaniem. "Chcemy być łącznikiem pomiędzy środowiskiem naukowym, a parlamentem" - zaznaczyła Senyszyn.
Zespół wystąpił m.in. z listem do premiera Donalda Tuska w sprawie nakładów na szkolnictwo wyższe, a także przygotowuje opinie do kilku projektów ustaw dotyczących finansowania nauki. "Teraz organizujemy konferencję naukową na temat uczciwości w nauce, m.in. na temat plagiatu" - dodała Senyszyn.
Parlamentarny zespół miłośników historii za cel stawia sobie "popularyzację historii". Zespół skupia 23 posłów z klubów PO i PiS. Zespół m.in. wyszedł z inicjatywą rezolucji w sprawie odtajnienia brytyjskich dokumentów dotyczących śmierci gen. Władysława Sikorskiego.
Parlamentarny zespół związkowy OPZZ skupia z kolei tylko posłów klubu Lewicy. W skład zespołu wchodzą posłowie i posłanki działający w związkach zawodowych oraz ci zainteresowani problematyką związkową i pracowniczą.
Działają jeszcze zespoły ds. tradycji niepodległościowej, zespół brydża sportowego, zespół karpacki czy zespół na rzecz populacji i rozwoju i inne.
Najliczniejszym jest zespół strażaków, liczący 105 osób. 96 parlamentarzystów skupia zespół na rzecz katolickiej nauki społecznej, który ma zgłębiać i promować katolicką naukę społeczną.
pap
« wstecz
dodaj komentarz
Ten artukuł nie ma jeszcze komentarzy.