Pobór w polskiej armii właśnie się skończył. Nasze wojsko staje się armią zawodową. Od 2 do 4 grudnia w jednostkach wojskowych odbyło się ostatnie w historii Wojska Polskiego wcielenia poborowych. W tych dniach ponad 1200 żołnierzy zostało po raz ostatni skierowanych do odbycia zasadniczej służby wojskowej.
Od 6 grudnia, gdy zacznie obowiązywać kilka regulacji i decyzji, istnieć będą fundamenty legislacyjne i finansowe dla służby zawodowej – powiedział na konferencji prasowej w Sejmie szef MON Bogdan Klich.
Jak wskazał 6 grudnia w życie wejdzie nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony, która m.in. rozszerza nabór do służby nadterminowej; od tego dnia ma obowiązywać prawo, które pozwala obsadzać wszystkie stanowiska przyznane dla służby zawodowej, także szeregowych zawodowych. Jednocześnie wejdzie w życie także decyzja dotycząca podwyżek w wojsku.
Jak podkreślał minister, czwartek to "ostatni dzień ostatniego przymusowego wcielenia do sił zbrojnych; można śmiało powiedzieć, że armia z poboru odchodzi do lamusa".
Minister zwrócił uwagę, że zakończenie poboru nie oznacza jeszcze, ze armia stała się e w pełni zawodowa. Proces profesjonalizacji armii zakończy się za rok z odejściem ze służby ostatnich poborowych. Ten rok MON wykorzysta też na wprowadzenie regulacji w sprawach dotyczących socjalnego zabezpieczenia żołnierzy zawodowych. Minister Klich zapowiedział następne podwyżki, które obejmą zwłaszcza kategorie żołnierzy o najniższych stopniach wojskowych. W przygotowaniu jest też nowa ustawa o zakwaterowaniu, która ma rozwiązać problemy mieszkaniowe żołnierzy.
- To komunikat, na który czekają setki tysięcy młodych ludzi w całej Polsce – podsumował zakończenie poboru poseł Paweł Graś.
Posłuchaj konferencji prasowej ministra Klicha i posła Pawła Grasia