Od stycznia 2009 r. pracodawcy będą otrzymywać zwrot maksymalnie 75 proc. kosztów płacy zatrudnianego przez nich niepełnosprawnego pracownika. Istotnie wzrośnie natomiast podstawa, od której liczony będzie zwrot dla pracodawców. Zmienią się także zasady dotyczące rent dla niepełnosprawnych. W myśl czekającej na podpis prezydenta ustawy renty nie będą zawieszane niezależnie od wysokości osiągniętego przez niepełnosprawnego wynagrodzenia.
Zmiany w zasadach dofinansowaniu zatrudniania osób niepełnosprawnych są konieczne ze względu na niedawne rozporządzenie Komisji Europejskiej. W myśl unijnych przepisów niedopuszczalna jest sytuacja, która miała często miejsce do te pory – dopłaty do miejsca pracy dla sięgały czasem nawet 140 % kosztów jego utrzymania.
- Komisja Europejska przyjęła, że niepełnosprawny pracownik co najmniej jedną czwartą zarabia sam na siebie- tłumaczył na konferencji prasowej w Sejmie poseł PO Sławomir Piechota. -Inne rozwiązania zgodnie z istotą działań KE zaburzają warunki konkurencji.
Piechota podkreślił, że nowe rozporządzenie dopuszcza "tzw. dodatkowe koszty", które są bezpośrednio związane z zatrudnianiem konkretnego człowieka. Mogą one zostać przeznaczone np. na wyposażenie stanowiska pracy dla tej osoby, dowożenie jej do pracy. Ale - zaznaczył poseł - "to nie może być w ramach dotacji".
Wprowadzenie rozporządzenia nie musi skutkować ograniczeniem finansowego wsparcia pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne i może poprawić wynagrodzenia pracowników zakładów pracy chronionej. Dotychczas dofinansowanie liczono jako prosty ryczałt od minimalnego wynagrodzenia. W myśl nowych rozwiązań pomoc państwa będzie zależna też od kosztów płacy, a więc będzie rosła wraz ze wzrostem zarobków osób niepełnosprawnych. Na koszty płacy składają się wynagrodzenie brutto i finansowane przez pracodawcę obowiązkowe składki m.in.: emerytalne, rentowe, wypadkowe.
Zmieni się też podstawa, od której jest liczone dofinansowanie. Dotychczas stanowiło ją minimalne wynagrodzenie sprzed dwóch lat wynoszące 936 zł. Od stycznia podstawa będzie wynosiła aktualne minimalne wynagrodzenie - 1276 zł.
Inną istotną zmianą jest też wyjście z tak zwanej pułapki rentowej. Dotychczas niepełnosprawni nie podejmowali pracy lub zadowalało się minimalnymi zarobkami z obawy przed odebraniem renty. Po podpisaniu przez Prezydenta uchwalonej niedawno ustawy renta będzie utrzymywana niezależnie od wysokości zarobków.
Zdaniem posła Przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu d.s. Osób Niepełnosprawnych Marka Plury podczas prac podkomisji „udało się osiągnąć możliwy pod względem unijnego prawa konsensus miedzy tymi obowiązkami, jakie KE nałożyła co do zmian, a tym, co przedstawiciele pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne uważają za warunki, w których będą mogli utrzymać dotychczasowy poziom zatrudnienia”. Poseł PO podkreślił, że w myśl zgłoszonej przez niego poprawki przedsiębiorcy będą mieli jeszcze rok na zmiany, jeśli chodzi o formy zatrudnienia dla najmniej produktywnych pracowników.
Sekretarz stanu w ministerstwie pracy Jarosław Duda podkreślił na konferencji, że aktywność niepełnosprawnych w Polsce jest jedną z najniższych w Europie. Dlatego „rząd poszedł na wszelkie zgodne z prawem ustępstwa, mając świadomość trybu wprowadzania rozporządzenia KE jak i zagrożenia dla i tak niewielkiego wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych w Polsce”.
Duda mówił, że niektórzy pracodawcy wskazują na negatywny wydźwięk rozporządzenia KE, który być może będzie skutkował, np. zwolnieniami osób niepełnosprawnych. "Jest pewna obawa, (...) ale to może dotyczyć bardzo niewielkiej grupy" - ocenił. Jego zdaniem problem będą mieli ci przedsiębiorcy, którzy otrzymywali zwrot „100% kosztów pracy plus jeszcze tak zwaną górkę”, zatrudniając pracowników, którzy ze względu na niepełnosprawność są całkowicie nieproduktywni. W ten sposób tworzyli utrzymywaną ze środków PFRON rynkową fikcję, czasami korzystając z dopłat w sposób niezgodny z przeznaczeniem.
Duda zaznaczył, że ma nadzieję, iż wprowadzenie tego rozporządzenia "będzie skutkować możliwością większej płacy, ale pod warunkiem, że pracodawcy zrozumieją, że praca osoby niepełnosprawnej przynosi jakiś określony efekt”.
Zobacz, jak zmienią się dopłaty po pierwszym stycznia.
wł, pap