01-07-2008
Interes upada – tak się dzieje, gdy ktoś sprzedaje chałupę, ale jego żona tuż przed dobiciem targu nagle idzie do kupca i mówi, że inaczej wyobraża sobie tę transakcję…
Jak zwykle barwnie, dowcipnie i celnie podsumował Władysław Bartoszewski niedawną wizytę szefowej Kancelarii Prezydenta Anny Fotygi w Waszyngtonie – Ja od dawna - i o tym wszystkie moje koleżanki i koledzy dziennikarze wiedzą - nie wypowiadam się na temat osoby ani działań pana prezydenta. Mam taką żelazną zasadę – mówił profesor naciskany przez dziennikarzy - Natomiast, jeśli chodzi o panią Fotygę, która prezydentem nie jest, to albo działała samodzielnie - no to byłby amok. A jeśli działała na polecenie, to ja się nie wypowiadam, bo to musiałoby być polecenie osoby, o której się nie wypowiadam – uciął doradca premiera.
Dopytywany, jaki - jego zdaniem - sygnał Polska wysyła do UE nie ratyfikując Traktatu, czy jest jej "hamulcowym", Bartoszewski powiedział, że jako obywatel jest zdania, iż "jeżeli jest się we wspólnocie 27 państw to trzeba bardzo odpowiedzialnie odnosić się do ewentualnych zaburzeń, jakie mogą występować w stosunkach rodzinnych, bliższych i dalszych".
"Czy będzie jakiś kłopot z tego powodu, że Polska jeszcze tego Traktatu nie podpisała lub podpisała nie do końca? Są różne wypowiedzi i nie trzeba się tym przejmować. Za 20 lat nikt nie będzie wiedział, o co chodziło i trzeba podejść do tego spokojnie". Dodał, że "w tej chwili jesteśmy członkami Unii i będziemy się kierować tym, co władze Unii Europejskiej zdecydują" - powiedział Bartoszewski.
Podkreślił też, że skutek prawny nieratyfikowania Traktatu Lizbońskiego jest taki, że będzie obowiązywać Nicea, która, jak ocenił, "nie jest dla nas niekorzystna".
Władysław Bartoszewski wystąpił na briefingu prasowym po zorganizowanym przez przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PO Zbigniewa Chlebowskiego spotkaniu z parlamentarzystami Platformy. Rozmowy miały na celu koordynację prowadzonej przez zespół profesora Bartoszewskiego polityki rządu z działaniami podejmowanymi przez posłów PO w ramach polsko- niemieckiej współpracy parlamentarnej.
Źródło: wł, PAP
« wstecz
dodaj komentarz
Ten artukuł nie ma jeszcze komentarzy.