25-06-2008
To politycy PiS z byłym ministrem skarbu panem Jasińskim ponoszą odpowiedzialność, za to, co dzieje się w polskich stoczniach, zwłaszcza w Gdyni i Szczecinie.- tak przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski skomentował dzisiejsze zarzuty Jarosława Kaczyńskiego, według którego Platforma „zawaliła sprawę stoczni”.- „Rząd premiera Tuska i minister Grad zostali postawieni w nadzwyczaj trudnej sytuacji w wyniku ciągu zaniechań, z jakim mieliśmy do czynienia” podkreślił Chlebowski. Dodał, że negocjacje z Komisją Europejską trwają od początku powstania gabinet a dziś mamy do czynienia z ich finałem. Zdaniem szefa klubu PO dzisiejsza konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego to działanie, które może tym negocjacjom tylko zaszkodzić. „Były premier swoimi wypowiedziami działa na szkodę państwa polskiego, na szkodę stoczni.” – powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego PO
Chlebowski poinformował dziennikarzy, że na wniosek PO i Komisji Skarbu Państw NIK zbada proces przekształceń i restrukturyzacji stoczni w latach 2005- 2007. Kontrolą mają być objęte również działania Ministerstwa Gospodarki i biorącej udział w negocjacjach Agencji Rozwoju Przemysłu. Szef klubu PO oświadczył, że jeżeli kontrola NIK potwierdzi zaniedbania rządu PiS, to ówczesny minister skarbu Wojciech Jasiński zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu. „W końcu politycy będą odpowiadali za swoje decyzje, a właściwe za ich brak.” Powiedział przewodniczący klubu Platformy. „To, co się działo przez dwa lata, to był jeden wielki skandal. Wykonano wiele niewłaściwych ruchów i dzisiaj sytuacja jest naprawdę trudna.”
Obecny na konferencji szef sejmowej komisji skarbu państwa Tadeusz Aziewicz podkreślał, że Platforma w ubiegłej kadencji parlamentarnej wielokrotnie namawiała PiS do "zaniechania uprawiania polityki w oparciu o stocznie".
Aziewicz mówił też, że on sam w imieniu klubu PO wielokrotnie w ubiegłym roku namawiał do rozmów z Komisją Europejską. "Był to najlepszy czas do przeprowadzenia prywatyzacji, restrukturyzacji. Mieliśmy znakomitą koniunkturę w przemyśle stoczniowym i czas, którego w tej chwili nie ma" - ocenił. Poseł skrytykował też prowadzoną przez PiS w stoczniach politykę kadrową - jak mówił, stocznią w Gdańsku i w Gdyni kierowali "aktywni politycy", a mianowany przez PiS prezes Stoczni Gdańskiej Andrzej Jaworski jest z wykształcenia etnologiem.
« wstecz
dodaj komentarz
Nic nowego ... Kiedy coś idzie nie tak politycy PO zwalają całą wine na polityków PiS-u, ale...